Miała 14 lat, gdy ją zgwałcił. Teraz ma dzielić opiekę nad dzieckiem ze swoim oprawcą

Świat
Miała 14 lat, gdy ją zgwałcił. Teraz ma dzielić opiekę nad dzieckiem ze swoim oprawcą
Pixabay.com/CC0 Public Domain

Po wieloletnim procesie Sąd Apelacyjny w Massechusetts (USA) przyznał Jamiemu Melendezowi prawo do widywania córki poczętej w wyniku gwałtu. O to, by uniemożliwić mu spotkania, walczyła matka dziecka. - Moja klientka od początku tego wszystkiego jest zrozpaczona. Ciężko jej znaleźć spokój z nieustającym zagrożeniem, że gwałciciel wróci do jej życia - powiedziała Wendy Murphy, adwokat zgwałconej.

Kobieta z Massechusetts, określana w aktach sądowych jako H. T., swojego oprawcę, 20-letniego wówczas Melendeza, poznała w kościelnej grupie dla młodzieży.

 

Mężczyzna zgwałcił ją, w efekcie czego zaszła w ciążę. Nastolatka postanowiła urodzić. Jej córka ma obecnie siedem lat.

 

Skoro alimenty, to i prawa rodzicielskie

 

W 2011 r. Melendez został skazany za gwałt na H.T. na karę 16 lat więzienia. Sąd uznał też, że co tydzień mężczyzna musi płacić alimenty na córkę w wysokości 110 dolarów (ok. 440 zł).

 

Oburzony gwałciciel zwrócił się więc do sądu z wnioskiem o to, by umożliwiono mu spotkania z dzieckiem. Argumentował, że skoro musi płacić alimenty, przysługują mu też prawa rodzicielskie.

 

22-letnia obecnie H.T. przez lata walczyła o to, by chronić córkę i samą siebie przed spotkaniami z gwałcicielem. Wniosek kobiety został jednak odrzucony. Zgodnie z wyrokiem z ubiegłego tygodnia będzie miała obowiązek prowadzać dziecko na spotkania z jego biologicznym ojcem.

 

"DNA nie czyni ojcem"

 

- Ktoś, kto został skazany za gwałt na dziecku, przyczynił się do narodzin kolejnego dziecka - powiedziała Murphy. - Mówią, że to samo DNA sprawia, że jest się ojcem. Dla mnie jest to nie do przyjęcia - dodała i zapowiedziała odwołanie do Sądu Najwyższego.

 

- Nie ma mowy, żeby moja klientka narażała małą dziewczynkę na spotkania ze swoim gwałcicielem - powiedziała Murphy. - Proszę to sobie tylko wyobrazić, kobietę z siedmioletnim dzieckiem, prowadzącą je do drzwi wejściowych, gdzie stoi obcy mężczyzna, nalegający, by wsiadło do samochodu. Wyjaśniającą, kto to jest i czemu tu przyjechał, czemu ma z nim iść. Jak to możliwe, że system prawny na to pozwala? - skrytykowała decyzję sądu.

 

Od 2014 r. Sądy w Massechusetts mają możliwość przyznania gwałcicielowi prawa do widywania się z dzieckiem poczętym w wyniku przestępstwa, o ile uważają, że jest to w interesie dziecka.

 

Yahoo

pam/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze