"Chciały zwiedzić świat", "zbierały pieniądze na ten wyjazd" - wstrząsająca historia Polek, które zginęły w Nicei

Polska
"Chciały zwiedzić świat", "zbierały pieniądze na ten wyjazd" - wstrząsająca historia Polek, które zginęły w Nicei
PAP/EPA/Ian Langsdon

Mieszkańcy Krzyszkowic (woj. małopolskie), z których pochodziły tragicznie zmarłe w Nicei Polki, są pogrążeni w żałobie. Opowiadając o 20-letniej Marzenie i 21-letniej Magdalenie mówią, że siostry od dawna zbierały pieniądze na wakacyjny wyjazd do Francji. Gdy zamachowiec rozpędzoną ciężarówką zaczął rozjeżdżać ludzi na promenadzie w Nicei, siostry nie zdołały w porę odskoczyć.

Cztery lata temu na nowotwór zmarła mama Marzeny i Magdaleny. Od tego czasu szóstkę rodzeństwa wychowywał samotnie ojciec.

W tym roku cztery siostry postanowiły wyjechać na wspólne zagraniczne wakacje. - Chciały zwiedzić świat - mówią ich sąsiedzi.

 

Pierwszy daleki wyjazd

 

To miał być ich pierwszy tak daleki wyjazd.

 

W Polsce Marzena studiowała, a Magdalena zaczynała prowadzić działalność gospodarczą. Była fryzjerką.

  

O dramacie, który w czwartkowy wieczór rozegrał się w Nicei, ojciec młodych kobiet dowiedział się od ich sióstr. Dwie z nich przeżyły zamach. Magdalena i Marzena nie zdążyły odskoczyć, kiedy ciężarówka taranowała ludzi.

 

Jako pierwszy o śmierci dwóch mieszkanek wsi poinformował burmistrz miasta i gminy Myślenice.

 

"Sam mam 21-letnią córkę"

 

Kondolencje rodzinie tragicznie zmarłych Polek złożył prezydent Andrzej Duda. - Chcę powiedzieć, że jestem z ich tatą. Wiecie państwo, sam mam 21-letnią córkę, więc chciałbym, żeby wiedział, że jestem z nim - powiedział prezydent Duda.

 

Polsat News

jak/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze