Radwańska w półfinale Australian Open. Jej kolejną rywalką będzie Serena Williams

Sport
Radwańska w półfinale Australian Open. Jej kolejną rywalką będzie Serena Williams
PAP/EPA/Lynn Bo Bo

Rozstawiona z numerem czwartym Agnieszka Radwańska pokonała hiszpańską tenisistkę Carlę Suarez Navarro (10.) 6:1, 6:3 i awansowała do półfinału wielkoszlemowego turnieju Australian Open. Polka powtórzyła tym samym swoje najlepsze osiągnięcie z imprezy w Melbourne. Kolejną rywalką krakowianki będzie Amerykanka Serena Williams.

Wtorkowe spotkanie było pierwszym w tej edycji Australian Open meczem Radwańskiej z rywalką z czołówki. W poprzednich czwarta na światowej liście Polka słabo zaczynała, pozwalając rywalkom przejąć inicjatywę i później musiała odrabiać straty. Tym razem od początku grała ofensywnie i kontrolowała przebieg wydarzeń na korcie. Pomagała jej w tym 11. w rankingu Suarez Navarro. Hiszpanka, która w 1/8 finału miała kłopoty z kolanem, popełniała dużo niewymuszonych błędów. W efekcie podopieczna Tomasza Wiktorowskiego zwyciężyła pierwszy set 6:1.

 

Druga partia przyniosła więcej emocji, a spotkanie zyskało też na jakości. Kibice obejrzeli więcej długich wymian, obie zawodniczki popisywały się efektownymi zagraniami. Była to też licytacja na przełamania, których było pięć. Trzy z nich zanotowała triumfatorka ostatniej edycji WTA Finals i to ona wygrała w dwóch setach.

 

Pojedynek trwał godzinę i 22 minuty. Była to piąta konfrontacja tych tenisistek. Wcześniej Radwańska cieszyła się ze zwycięstwa siedem lat temu w 1. rundzie turnieju WTA w Toronto, rok później w meczu Pucharu Federacji oraz w 2. rundzie US Open w 2012 roku. W poprzednim sezonie w 1/8 finału w Miami ich mecz ułożył się po myśli zawodniczki z Półwyspu Iberyjskiego.

 

- Jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona. Wiedziałam, że to będzie trudne spotkanie. Carla to bardzo solidna zawodniczka, jak to Hiszpanie. Wszystko wracało na moją stronę. Starałam się być agresywna i skupiona na serwisie. Wydaje mi się, że to mi się udało - podsumowała krakowianka.

 

Przyznała, że bardzo jej się przydał dzień odpoczynku po 1/8 finału. W niedzielę krakowianka była o krok od pożegnania się z turniejem. W trzecim secie spotkania z 82. w rankingu WTA Anną-Leną Friedsam przegrywała już 2:5. Odrobienie strat i odniesienie zwycięstwa w dużym stopniu ułatwiły jej łapiące rywalkę skurcze, które znacząco utrudniały poruszanie się po korcie. Spotkanie trwało dwie godziny i 32 minuty.

 

10. start z rzędu

 

Radwańska w imprezie w Melbourne startuje po raz 10. z rzędu. Dwa lata temu po raz pierwszy dotarła do półfinału. Osiągnięcie to powtórzyła we wtorek. W najlepszej "czwórce" turnieju wielkoszlemowego Polka znalazła się po raz piąty. Trzy pozostałe występy w tej fazie zaliczyła w Wimbledonie. W Londynie na tym etapie zakończyła występ w 2013 roku i w poprzednim sezonie, a cztery lata temu zagrała w decydującym spotkaniu.

 

Starsza o rok Hiszpanka po raz ósmy z rzędu wystąpiła w Australian Open. W tej edycji powtórzyła swój najlepszy wynik, który zanotowała wcześniej w debiucie.

 

Wynik ćwierćfinału gry pojedynczej kobiet:

Agnieszka Radwańska (Polska, 4) - Carla Suarez Navarro (Hiszpania, 10) 6:1, 6:3

Serena Williams (USA, 1) - Maria Szarapowa (Rosja, 5) 6:4, 6:1

wj/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie