Spór o dietę planetarną w polskich szkołach. "To atakować, to hańba"

Graffiti

- Chyba nie chcemy, żeby polskie dzieciaki wyglądały, jak część dzieci w społeczeństwie amerykańskim - skomentowała Barbara Nowacka zmiany wprowadzone w szkolnych jadłospisach. Szefowa MEN odniosła się też do słów Mateusza Morawieckiego, który nową dietę nazwał "szaleństwem ideologicznym". - Jaka ideologia? W zdrowym odżywianiu? - zapytała. Jej zdaniem były premier jest "niedouczony".

Osoba jedząca zdrowy posiłek z podzielonego na przegródki czerwonego lunchboxa stojącego na drewnianym stole.
Katerina Holmes / Pexels
Barbara Nowacka odniosła się do krytyki nowych jadłospisów w szkołach

Mateusz Morawiecki krytykował zmiany w jadłospisie w szkołach, które zaczęły obowiązywać 1 września. - Nikt nie pytał rodziców, zero konsultacji, po prostu wjechali z dietą planetarną. Najpierw straszą, że dieta mięsna zabija planetę, a potem każą dzieciom jeść fasolę z kaszą. Dość tych szaleństw ideologicznych. O potrzebach dzieci decydują rodzice - komentował na nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych.


W poniedziałkowym "Graffiti" do słów byłego premiera odniosła się Barbara Nowacka. - W rozporządzeniu ministra zdrowia wyraźnie jest powiedziane: mięso smażone dwa dni w tygodniu. To jest sporo. Mówimy o żywieniu w szkole. W domach rodzice mogą żywić dzieci jak chcą, ale namawiam, żeby żywili zdrowo - powiedziała.

 

ZOBACZ: "Pachnie Braunem". Minister edukacji o apelu biskupów ws. edukacji zdrowotnej


- Były premier mówi, że nie było konsultacji. Były konsultacje. Żadne rozporządzenie, szanowny panie Morawiecki, jak pan wie, nie wchodzi bez konsultacji społecznych. Więc oczywiście te konsultacje były. To jest rozporządzenie, które było konsultowane bardzo długo i to w ubiegłym roku. Ono po prostu wchodzi w życie z dniem 1 września - wyjaśniała Barbara Nowacka.

Barbara Nowacka o diecie planetarnej: To atakować, to hańba

Nowy jadłospis szkolny to nie pierwsza zmiana, która według założeń ma wspierać zdrowie dzieci. Resort Barbary Nowackiej stoi też za wprowadzeniem edukacji zdrowotnej.

 

WIDEO: Spór w rządzie o lekarzy. Barbara Nowacka: Może minister mówi o swoim resorcie


- Ja wprowadzam edukację zdrowotną, gdzie bardzo dużo jest mówione o tym, w jaki sposób się zdrowo odżywiać, a Ministerstwo Zdrowia wprowadza w stołówkach zasady, które pokażą, że smażone mięso dwa razy w tygodniu to jest zdrowy kierunek. Ryba raz w tygodniu to jest zdrowy kierunek. Fasola z kaszą, która tak się nie podoba panu Morawieckiemu, jest zdrowa - komentowała.

 

ZOBACZ: Szefowa MEN: Prawie połowa nauczycieli znajduje się w drugim progu podatkowym


Barbara Nowacka wyjaśniła czym w praktyce jest dieta planetarna. - Znowu niedouczony Mateusz Morawiecki nie wie. To jest jedzenie produktów lokalnych i krajowych, czyli tych, które są najbliżej domu, czyli od polskich rolników. No to atakować, to trochę hańba.

Nowa dieta w szkołach to ideologia?

Mateusz Morawiecki nazwał wprowadzenie nowego jadłospisu szkolnego "szaleństwem ideologicznym". - Jaka ideologia? W zdrowym odżywianiu się? - pytała Barbara Nowacka. - Fasola jest polskim daniem. Cóż złego jest w tym, że raz w tygodniu dziecko nie zje smażonego schabowego, a zje polską fasolkę, zdrowe jedzenie? - kontynuowała.

 

ZOBACZ: Polacy ocenili prezydenta Karola Nawrockiego. Nowy sondaż dla Polsat News


- Tu bym w ogóle nie patrzyła na ideologię, a na zdrowie dzieci. Tak, jest problem z otyłością. Tak, jest problem z nadwagą. Tak, jest problem z niezdrowym, śmieciowym jedzeniem. Chyba nie chcemy, żeby polskie dzieciaki wyglądały tak, jak wygląda część dzieci w społeczeństwie amerykańskim? - skwitowała minister edukacji.

Michał Szpojankowski / ml / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie