Nitras gorzko o kampusie prezydenta, wskazał na Zondacrypto. "Wszyscy mają łapy unurzane"
- Wszyscy tam, i w Kancelarii Prezydenta, i w PiS, i u Morawieckiego, wszyscy mają łapy unurzane w tej aferze - mówił w "Graffiti" poseł KO Sławomir Nitras, odnosząc się do sprawy Zondacrypto. Jak stwierdził, logo spółki powinno znaleźć się na banerach organizowanego przez prezydenta kampusu Przyszłość.pl oraz na czołach polityków, którzy - jak mówił - byli przez nią finansowani.

W środę rozpoczął się Campus Polska Przyszłości w Olsztynie. Wydarzenie jest organizowane z inicjatywy Rafała Trzaskowskiego. Równolegle trwają przygotowania do organizowanego przez prezydenta Karola Nawrockiego kampusu Przyszłość.pl w Juracie, które również ma być miejscem otwartym na młodych ludzi.
Nitras uderza w kampus prezydenta. Wątek afery z Zondacrypto
Na platformie X poseł KO Sławomir Nitras pytał, dlaczego kampus Nawrockiego nie jest sygnowany logiem Zondacrypto - spółki będącej w centrum afery związanej z podejrzeniem nieprawidłowości na rynku kryptowalut. Pytany w "Graffiti" o swój wpis, polityk podkreślił, że na wspieranym przez niego Campusie Polska Przyszłości lista sponsorów jest jawna.
- Karol Nawrocki w kampanii wykorzystywał pieniądze z Zondacrypto. Ziobro jako prokurator generalny z jednej strony brał pieniądze Zondacyrpto, a z drugiej strony umarzał postępowania związane z tą gigantyczną aferą. Politycy PiS... Wie pan, my naprawdę mamy do czynienia z, moim zdaniem, największą aferą III Rzeczypospolitej. Przecież oni kupili ustawę - Zondacrypto kupiła sobie ustawę. Kancelaria Prezydenta trzykrotnie wetowała ustawę - mówił.
ZOBACZ: Karol Nawrocki liderem sondażu zaufania. Radosław Sikorski depcze mu po piętach
- Dzisiaj dla nikogo nie jest tajemnicą, że i Republika, i politycy PiS, i pan prezydent Nawrocki byli finansowani przez Zondacrypto. I oni dzisiaj tego logo nie pokazują? To logo powinno tam wisieć - mówił Nitras. Zdaniem posła afera ta "kładzie się cieniem na tych wszystkich projektach społecznych".
WIDEO: Sławomir Nitras w programie "Graffiti"

"Bogucki stoi dziś pod ciężkim podejrzeniem"
Prowadzący "Graffiti" Marcin Fijołek przypomniał, że Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, twierdził, iż prosił o konsultacje w sprawie ustawy o rynku kryptoaktywów - tak, by poprawki zostały zaakceptowane przez Nawrockiego.
- Ja dyskutowałem na ten temat z panem Boguckim w Sejmie w trakcie debat nad ustawą o kryptowalutach - odparł Nitras. - I mówię to z pełną odpowiedzialnością: pan Bogucki dzisiaj politycznie stoi pod bardzo ciężkim podejrzeniem, że był mózgiem tej politycznej operacji blokowania regulacji dotyczących Zondacrypto. (...) On wziął na siebie odium bycia twarzą tej całej operacji. Czy on miał świadomość, co firmuje? To jest rzecz wtórna. On w imieniu prezydenta cały ten proces prowadził i dzisiaj on musi wyjaśnić swoją rolę w tym - apelował.
ZOBACZ: Afera Zondacrypto. Bogucki odpowiada Tuskowi: Głupota, lenistwo
Nitras dodał, że choć jest wieloletnim posłem, "takiego upadku standardów parlamentarnych" nigdy nie widział. - Oczywiście większość parlamentarna mówiła "robimy ustawę, regulujemy, nie wolno na to pozwolić", ale mniejszość blokująca za pomocą pana prezydenta zablokowała te przepisy (...) - wyjaśnił. - Zondacrypto dzisiaj powinna być na czole każdego z tych polityków: "Tak, ja brałem pieniądze z Zondacrypto. Ja przykładałem rękę do tego, żeby pieniądze szerokim strumieniem płynęły do mojego obozu". To jest upadek moralny - podsumował.
Roman Giertych obrońcą Przemysława Krala. Nitras: Nie zrozumiałem
Polityk odniósł się również do informacji, że pełnomocnikiem Przemysława Krala, szefa Zondacrypto, został poseł KO Roman Giertych. Nitras wyznał, że nie zrozumiał tej decyzji. - Nie wiem, co wolno adwokatowi, czego nie wolno adwokatowi. Ale ja od prawie 20 lat jestem w parlamencie i wiem, co wolno posłowi, a czego posłowi nie wolno. I moim zdaniem pan poseł Giertych tutaj pomylił rolę - ocenił.
- Pan Kral, moim zdaniem, jest w bardzo trudnej sytuacji, dlatego że on, to nie ma najmniejszej wątpliwości, on operował - nie wiem jaka była jego rola, czy on jest właścicielem, czy jest tylko słupem - ale on operował pieniędzmi mafii - powiedział Nitras.
Jak zaznaczył, Koalicja Obywatelska "od przestępców pieniędzy nie bierze". - Pan Giertych powinien powiedzieć tak: proszę bardzo, pan ma takie prawo, niech pan skorzysta z pomocy prokuratury. Ja panu polecę najlepszych prawników, ale mnie w tej sprawie nie może być, bo jestem posłem, jestem zaangażowany politycznie - zasugerował.
Czytaj więcej