23-latek planował zamach. Dworczyk apeluje do "największych partii"

Graffiti

- Część osób zieje nienawiścią i chce dopuszczać się przemocy - tak Michał Dworczyk z Rozwoju Plus, skomentował informację o zatrzymaniu 23-latka, który planował zamach terrorystyczny na czołowych polskich polityków. - Chciałbym, żeby nastąpiła deeskalacja - podkreślił. Polityk wskazał również na dwie partie, które - w jego opinii - doprowadziły do tego, że ludzie "nie chcą merytorycznej debaty".

Michał Dworczyk siedzi przed ekranem telewizyjnym.
Polsat News
Michał Dworczyk z Rozwoju Plus komentuje zatrzymanie 23-latka planującego zamach

- Mamy, niestety, sytuację, w której dwie największe partie doprowadziły przez lata, bo ten proces od kilkunastu lat przecież trwa, że ludzie już nie chcą merytorycznej debaty, nie chcą już rozwiązywania konkretnych problemów - ocenił Michał Dworczyk z Rozwoju Plus, komentując informację o zatrzymaniu 23-latka, który planował zamach terrorystyczny na czołowych polskich polityków.

Zatrzymano 23-latek, który planował zamach. Dworczyk: Chciałbym, żeby nastąpiła deeskalacja

- Po prostu część osób, zwłaszcza tych mniej stabilna emocjonalnie, zieje nienawiścią i chce dopuszczać się przemocy, agresji, czy to werbalnej, czy agresji fizycznej - dodał.

 

Dworczyk odniósł tę sytuację do polaryzacji w Stanach Zjednoczonych. - Proszę zwrócić uwagę do czego doprowadziła. Tam, może nie na porządku dziennym, ale realnie zdarzają się zamachy na najważniejszych polityków, czy agresja wobec polityków niższego szczebla - powiedział.

 

ZOBACZ: Planował zamach na czołowych polskich polityków. 23-latek zatrzymany

 

- Jeżeli chcemy w Polsce do tego doprowadzić, to idźmy dalej tą drogą - zauważył polityk. - Bardzo chciałbym, żeby nastąpiła deeskalacja - dodał.

 

WIDEO: 23-latek planował zamach. Dworczyk apeluje do "największych partii"

 

Polskie miasta nie są chronione? Dworczyk o słowach generała: Trzeba o tym mówić

Prowadzący program Paweł Balinowski zapytał polityka o słowa wiceszefa Agencji Uzbrojenia generała Michała Marciniaka, jakie padły na antenie Polsat News. Wojskowy w programie "Dobry wieczór Polsko" stwierdził, że "duże miasta na dzisiaj" nie są objęte ochroną przeciwlotniczą.

 

- Nie są i nie będą. I to jest prawda i Polakom trzeba o tym mówić - powiedział Dworczyk. Polityk zaznaczył, że dowiadujemy się tego od wojskowego. - W przeciwieństwie do wielu polityków, którzy okłamują Polaków, twierdząc, że jesteśmy silni, zwarci i gotowi - dodał.

 

- Nic bardziej mylnego. Budowa zdolności obrony polskiego nieba trwa lata, a nawet dekady. Dobrze, że ona postępuje. Dobrze, że obecny rząd też kontynuuje te prace, które zostały rozpoczęte w latach 2015-2023 - przekazał polityk.

 

Dworczyk zaznaczył, że mówienie o tym, że "jesteśmy bezpieczni albo w krótkim terminie będziemy bezpieczni jest nieprawdą".

"To jest kwestia zaniedbań od ostatnich kilku dekad". Dworczyk o ochronie obywateli

Prowadzący zapytał polityka, co w przypadku ataków na polskie miasta. - Gdyby do niego doszło, to trzeba się liczyć, że będą ofiary, to jest nieuniknione - ocenił. - Dlatego, że nawet stosunkowo mały kraj - Izrael - który jest do tego przygotowany nie przechwyci 100 proc. środków napadu powietrznego, czyli dronów, rakiet, które są wystrzeliwane w jego kierunku - wyjaśnił.

 

- W przypadku Polski jest tak samo. Nie chodzi o to, żeby straszyć Polaków, załamywać ręce, ale co trzeba zrobić - przekazał Dworczyk. - Po pierwsze, trzeba mówić obywatelom prawdę. Po drugie, trzeba budować system wczesnego rozpoznawania i wczesnego informowania obywateli, i to jest akurat prostsze, niż zestrzeliwanie każdego środka napadu powietrznego - wyliczył.

 

ZOBACZ: "Krytycznie trudna" sytuacja w kluczowym mieście. Nasilenie ataków

 

Polityk został zapytany o system ostrzeżeń RCB i brak schronów dla obywateli. 

 

- To nie jest kwestia zaniedbań tego czy poprzedniego rządu. To jest kwestia zaniedbań od ostatnich kilku dekad - stwierdził Dworczyk. - Polacy po pierwsze nie wiedzą co mają robić, po drugie państwo polskie nie ma wystarczających możliwości rozpoznawania właśnie nadlatujących środków napadu powietrznego, dronów dalekiego zasięgu czy rakiet. Po trzecie nie mamy zdolności ich unieszkodliwiania, więc teraz to co trzeba zrobić, to zbudować jak najszybciej system radarów - zaznaczył polityk.

 

- To się na szczęście dzieje, ale nie w takim tempie, jak być powinno realizowane - dodał.

Michał Blus / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie