"Głosujcie na oryginał, a nie podróbkę". Rzecznik PiS o programie Morawieckiego

Graffiti

- Wbrew temu, co mówił pan Mateusz Morawiecki, to nie jest tak, że pozyskiwał kogoś nowego. Budował się na strukturach Prawa i Sprawiedliwości - powiedział w programie "Graffiti" Rafał Bochenek. Rzecznik PiS stwierdził, że wyborcy prawicowi powinni głosować "na oryginał, a nie na podróbkę".

Mężczyzna w granatowym garniturze i białej koszuli z czarnym krawatem, mówiący do kamery na tle abstrakcyjnego, kolorowego tła.
Polsat News
Rzecznik PiS Rafał Bochenek mówił w "Graffiti" o rozłamie w partii

- Wbrew temu, co mówił pan Mateusz Morawiecki, to nie jest tak, że pozyskiwał kogoś nowego. Budował się na strukturach Prawa i Sprawiedliwości. Podsycał pewne konflikty, również lokalne, składając obietnice miejsc na listach, handlując już tymi de facto miejscami na listach. To pokazuje, że tu chodzi o czystą politykę - mówił w "Graffiti" rzecznik PiS o działaniach byłego premiera, związanych z działalnością jego stowarzyszenia Rozwój Plus.

Rzecznik PiS o odejściu kolejnego posła. "Było to do przewidzenia"

- Tu nie ma żadnych dobrych intencji programowych, jakiejś wizji nowej. Jeżeli ktoś powiela zapisy programowe Prawa i Sprawiedliwości i mówi, że to jest jakaś nowa jakość, no to ja proponuję wyborcom prawicowym, polskim patriotom, aby głosowali na oryginał, a nie na podróbkę - dodał Bochenek.

 

W środę rano o dołączeniu do grupy Morawieckiego poinformował poseł PiS Piotr Uściński. "Chcę, aby Polska wróciła na tory rozwoju, takiego rozwoju, jaki był stymulowany przez rząd zjednoczonej prawicy Mateusza Morawieckiego" - napisał  na X, argumentując swoją decyzję. Pytany o tę kwestię rzecznik PiS przyznał w "Graffiti", że "było to do przewidzenia". 

 

ZOBACZ: Kolejny transfer z PiS do Morawieckiego. Znamy nazwisko

 

- Z panem Piotrem Uścińskim byliśmy w kontakcie, rozmawialiśmy też z nim w ostatnich dniach. On wyrażał jakieś swoje wątpliwości, no ale to jest jego osobista decyzja. Ja uważam, że błędna, ponieważ jeżeli rzeczywiście poważnie myślimy o zwycięstwie w wyborach parlamentarnych, to powinniśmy budować jedność szeroko rozumianego obozu patriotów pod przywództwem pana premiera Jarosława Kaczyńskiego. Człowieka, który ma gigantyczne doświadczenie, jeżeli chodzi o wybory parlamentarne, o politykę, ma wyczucie, ma instynkt, który zna się na tych sprawach - stwierdził rzecznik partii.

 

Zdaniem Bochenka wielu polityków, którzy stanęli po stronie Morawieckiego "tak naprawdę w jakiś sposób zostało wmanewrowanych w tę sytuację", o czym mają mówić w kuluarowych rozmowach. Jednym z argumentów używanych przez zwolenników byłego premiera miała być "suwpolizacja" Prawa i Sprawiedliwości, a więc przejmowanie postulatów Suwerennej Polski.

 

WIDEO: Program Morawieckiego "podróbką"? Apel rzecznika PiS do wyborców

 

Bochenek o działaniach Morawieckiego. "Pokazuje, jakie ma intencje"

- Wczoraj zobaczyłem program opublikowany przez pana Morawieckiego z którego wynika, że właściwie postulaty, które są tam zawarte, to są postulaty albo Prawa i Sprawiedliwości albo dawnej Suwerennej Polski. No to pokazuje, że to było kłamstwo - stwierdził rzecznik PiS.

 

- Jeżeli pan premier Morawiecki mówi o tym, że nie mógł się realizować w Prawie i Sprawiedliwości, to także jest kłamstwo. Był wiceprezesem partii, był szefem EKR-u, z którego wczoraj już zrezygnował - dodał.

 

ZOBACZ: Jacek Kurski z zakazem wystąpień w mediach. Decyzja władz PiS

 

Fijołek zauważył, że formalnie Morawiecki wciąż jest wiceprezesem PiS.

 

- Pospieszył się i zrezygnował z funkcji szefa EKR-u. To też pokazuje, jakie ma intencje, w którym kierunku ciąży i na czym mu tak naprawdę zależy. Z punktu widzenia formalno-prawnego jest, ale widzimy, że działania polityczne, które podejmuje zmierzają do tego, aby wyjść z Prawa i Sprawiedliwości po to, żeby realizować własne ambicje i przedkłada własny interes, swój prywatny interes, ambicje ponad interesy naszej ojczyzny i Polski. W interesie Polski jest to, aby odsunąć fatalny rząd Donalda Tuska od władzy - powiedział Bochenek.

Rozłam w PiS. Ludzie Morawieckiego nie zostali usunięci

We wtorek rzecznik PiS przekazał, że sprawa polityków, którzy nie podpisali oświadczeń o nieprzynależności do stowarzyszeń, została skierowana do sądu dyscyplinarnego ugrupowania. - Zatwierdzono listę 44 osób, które nie złożyły deklaracji. Nie są na niej wyłącznie osoby ze stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego - dodał. Wcześniej najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydawało się wykluczenie polityków stojących za Morawieckim z szeregów ugrupowania.

 

Bochenek wskazał we wtorek, że posiedzenie Komitetu Politycznego PiS było kolejnym etapem w procedurze, w związku z tym, że nie wszyscy złożyli oświadczenia lub też nie na właściwych formatkach.

 

ZOBACZ: Zwrot ws. rozłamu w PiS. Władze partii podjęły decyzję

 

Zapowiedział też, że kieruje tę sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej. - To jest wymóg, który wynika ze statutu Prawa i Sprawiedliwości, który będzie podejmował w tym zakresie już takie działania formalno-prawne i na tym właściwie rola Komitetu Politycznego w tym momencie się kończy - oświadczył. 

Rzecznik PiS w "Graffiti". "Nie możemy postępować w oderwaniu od statutu"

Do tej sprawy polityk odniósł się także w rozmowie z Marcinem Fijołkiem.

 

- My nie możemy postępować w oderwaniu od statutu, dlatego że wtedy decyzje organów partyjnych mogłyby być na przykład zaskarżone przed sądami powszechnymi, podważone. Już kilka razy w kilkudziesięcioletniej historii naszego ugrupowania to się niestety zdarzyło - argumentował.

 

ZOBACZ: PiS skręciło w "ślepą uliczkę". Terlecki o rozłamie w partii

 

Dodał także, że "w tej grupie 44 osób są nie tylko osoby te, które chcą działać w stowarzyszeniu pana Morawieckiego, ale jest też kilku parlamentarzystów, którzy wcale się tam nie wybierają, ale złożyli oświadczenia na przykład na niewłaściwych wzorach tych oświadczeń albo odręcznie napisane".

 

Spytany przez prowadzącego "Graffiti", czy chodzi o Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, Bochenek stwierdził, że dotyczy to między innymi tych dwóch europosłów.

 

- Nie chcieliśmy wszystkich wrzucać do jednego wora. Chodzi o to, żeby każdą sytuację rozstrzygnąć indywidualnie. Po to jest właśnie ta procedura - zapewnił Bochenek.

Jakub Pogorzelski / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie