Przemysław Czarnek o pomocy PiS dla Ukrainy. "Inna była wojna, inna była Rosja"

Graffiti

- Zupełnie inna była wówczas Ukraina, zupełnie inna była wojna i zupełnie inna była Rosja. Dzisiaj, po czterech latach, zmieniło się wszystko - powiedział wiceprezes PiS Przemysław Czarnek w programie "Graffiti", odnosząc się do wydatków na pomoc Ukrainie przez poprzedni rząd. - Rosja jest jakby słabsza. Ukraińcy są w innym punkcie wojny dzięki pomocy Polski - podkreślił.

Polsat News
Przemysław Czarnek w "Graffiti"

- W naszym interesie było to, żeby Rosja się nie rozpędziła, bo rozpędzona Rosja wtedy, cztery lata temu, to dla nas było naprawdę śmiertelne niebezpieczeństwo. Dlatego przekazywaliśmy pomoc Ukrainie na skalę ogromną. Ogromną po to, żeby Ukraina ustała - powiedział Przemysław Czarnek w rozmowie z Marcinem Fijołkiem.

 

Przekonywał, że wydatki poprzedniego rządu na pomoc Ukrainie wynikały z trudniejszego położenia Ukrainy wobec Rosji. Podkreślił, że fundamentem wszelkich decyzji rządu musi być zawsze polska racja stanu.

Czarnek uderza w Tomczyka. "Sam jest idiotą"

- Trzeba być idiotą, żeby nie rozumieć zasadniczych różnic, które zaszły na przestrzeni tych czterech lat. Zawsze musi nam towarzyszyć interes polski - stwierdził polityk, przypominając moment wybuchu wojny, gdy rosyjskie wojska podchodziły pod Kijów, a losy Ukrainy ważyły się z dnia na dzień. W ten sposób odniósł do słów wiceministra MON Cezarego Tomczyk, który nazwał polityków PiS "bandą cynicznych idiotów"

 

ZOBACZ: Radosław Sikorski w CNN o możliwych prowokacjach Rosji. "Musimy być na to przygotowani"

 

"Najpierw ścigali się, kto bardziej pomaga Ukrainie. Jednocześnie zarzucali Niemcom, że przekazują Ukrainie 'tylko hełmy'. Dziś ścigają się, kto pomoże mniej" - napisał Tomczyk.

 

- (...) Zamiast wytłumaczyć rząd, to kogoś nazywa idiotą. Sam jest idiotą, jeśli w ogóle coś takiego robi - odparł wiceprezes PiS.

Czarnek o wydatkach rządu PiS na pomoc Ukrainie: Zupełnie inna była wojna

Czarnek tłumaczył, że na początku wojny priorytetem Warszawy było przetrwanie Kijowa, co miało bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo naszych granic. - Interes był taki, żeby Ukraina ustała, bo wówczas rozpędzona Rosja, która zajęłaby i przejęła to państwo, stała się dla nas śmiertelnym niebezpieczeństwem - tłumaczył. Jak zaznaczył, tamta rzeczywistość diametralnie różniła się od obecnej: - Zupełnie inna była wówczas Ukraina, zupełnie inna była wojna i zupełnie inna była Rosja.

 

- Dzisiaj zmieniło się wszystko. Rosja jest jakby słabsza słabsza, a Ukraińcy są w innym punkcie wojny dzięki pomocy Polski. Bez tego wsparcia niepodległej Ukrainy mogłoby już dzisiaj nie być - ocenił.

 

 

Polityk przypomniał, że polskie wsparcie nie ograniczało się jedynie do sfery militarnej. - Ta pomoc polegała również na wsparciu dyplomatycznym po to, żeby obudzić świat i żeby świat zaczął pomagać. Ukraina jest dziś zdecydowanie silniejsza, z dużo większym wsparciem globalnym, uruchomionym właśnie dzięki ówczesnej polskiej dyplomacji – podkreślił.

 

ZOBACZ: "Czasy się zmieniły". Mariusz Błaszczak o pomocy Ukrainie

 

Czarnek precyzował, że przekazywany na początku wojny sprzęt - choć sprawny - w dużej mierze pochodził z lat 70. i struktur poradzieckich, a luki w krajowych arsenałach na bieżąco uzupełniano nowymi zamówieniami realizowanymi przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Zaznaczył przy tym stanowczo, że Polska nigdy nie oddawała Kijowowi najnowocześniejszych technologii, takich jak pociski do baterii Patriot.

Czarnek odpowiada Mentzenowi. "Pomaga Tuskowi"

Przewodniczący Konfederacji Sławomir Mentzen zarzucił Przemysławowi Czarnkowi i jego ugrupowaniu "hipokryzję i bezczelność" po tym, jak polityk PiS stwierdził we wpisie na platformie X, że rząd Donalda Tuska bezmyślnie oddał Ukrainie najbardziej strategiczne uzbrojenie "bezmyślnie i bez zapewnienia natychmiastowego uzupełnienia zapasów i pełnych gwarancji, że zdolności Wojska Polskiego nie zostaną ograniczone".

 

 

 

 

W odpowiedzi Czarnek zachęcił przewodniczącego Konfederacji, że "jeśli chce iść w koalicję z Tuskiem, to proszę to powiedzieć otwarcie Polakom, żeby wiedzieli, z kim mają do czynienia". 

 

- Ten sam Mentzen na początku wojny, także w tym studio, mówił, że musimy pomagać Ukrainie po to, żeby dała sobie radę z Rosją. To gdzie jest Mentzen? Który Mentzen jest prawdziwy? I kim chce być Mentzen po wyborach? Koalicjantem Tuska? Bardzo dobry kierunek, panie Mentzen - podsumował ironicznie polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Monika Bortnowska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie