Adam Bodnar: Niech Zbigniew Ziobro nie będzie taki hej do przodu
- Już niech nie będzie taki, powiedziałbym, hej do przodu - powiedział były minister sprawiedliwości Adam Bodnar, odnosząc się do zapowiedzi Zbigniewa Ziobry w rozmowie z Polsat News. Polityk PiS żartował, że pomoże Waldemarowi Żurkowi napisać wniosek o swoją ekstradycję, ponieważ jest pewien, że zostanie on odrzucony przez - jak uważa - niezawisły sąd USA.

W czwartkowej rozmowie z Cyprianem Jopkiem Zbigniew Ziobro stwierdził, że nie obawia się procedury ekstradycyjnej, ponieważ wniosek będzie rozpatrywał niezawisły sąd USA. - Ekstradycja ma ten plus, że tutaj Żurek ani Tusk nie będą mogli manipulować sądem - mówił. Dodał żartobliwie, że byłby gotów pomóc Waldemarowi Żurkowi taki wniosek napisać.
Adam Bodnar o Zbigniewie Ziobrze: On ucieka i jest ścigany
Były minister sprawiedliwości Adam Bodnar skomentował tę wypowiedź w piątkowym "Graffiti". Jego zdaniem dla posła PiS "jest bardzo wygodne, żeby używać takich różnych kolorowych sformułowań, ale to jednak on ucieka i on jest ścigany".
- Jesteśmy w takim momencie, kiedy jest prawomocne postanowienie sądu o zastosowaniu tymczasowego aresztowania (...). To otwiera drogę do postępowania ekstradycyjnego i zakładam, że prokuratura złoży wniosek o ekstradycję - mówił senator KO.
ZOBACZ: "Nie boję się starcia przed sądem". Zbigniew Ziobro o ekstradycji
- Poczekajmy, zobaczymy. Już niech nie będzie taki, powiedziałbym, hej do przodu. Ja myślę, że taka jest procedura. Po prostu nie ma innej procedury, którą trzeba zastosować i państwo polskie powinno się wykazać maksymalną odpowiedzialnością - podkreślił Bodnar.
WIDEO: Adam Bodnar w "Graffiti"

Były minister sprawiedliwości zwrócił uwagę, że decyzja węgierskiego rządu o cofnięciu statusu uchodźcy Zbigniewowi Ziobrze będzie "ważnym argumentem w dialogu z władzami amerykańskimi".
Czy Zbigniewa Ziobrę może zatrzymać ICE?
Innym rozwiązaniem podsuwanym przez wyborców, polityków i komentatorów politycznych - wskazał prowadzący Marcin Fijołek - jest dogadanie się z Ameryką, by Ziobrę zatrzymali funkcjonariusze Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE), co umożliwiłoby ominięcie procedury ekstradycyjnej. - Czy jest może jakaś furtka? - pytał Bodnara dziennikarz Polsat News.
- Agencja ICE podlega przecież bezpośrednio prezydentowi. Trump nie raz się wypowiadał na temat jej funkcjonowania, zmieniał władzę. (...) Bądźmy poważni. Jeśli decyzja o tym, że Ziobro ma zostać w USA, została podjęta przez pana Christophera Landau, czyli osoby numer cztery lub pięć w administracji, to albo na ekstradycję zgodzi się sąd, albo zostanie podjęta decyzja polityczna - odparł senator.
Były minister wskazał jednak, że kiedy kierował resortem sprawiedliwości, amerykańscy urzędnicy wykazali zainteresowanie osobami poszukiwanymi przez Stany Zjednoczone i na odwrót.
Czytaj więcej