Mariusz Błaszczak proponuje nowy zakaz. "Jasny sygnał" dla Ukrainy

Graffiti Karol Płatek / wka / polsatnews.pl / Polsat News

- Z banderyzmem do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie i tyle - powiedział Mariusz Błaszczak w programie "Graffiti". Były minister obrony narodowej przekonywał, że potrzebny jest zakaz banderyzmu w Polsce. Odniósł się również do przyjętej przez ukraiński parlament ustawy o utworzeniu Panteonu Narodowego oraz zapowiadanej wizyty ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrija Sybihy w Warszawie.

Mariusz Błaszczak w garniturze i krawacie, wypowiadający się przed kamerą. Obok niego w okręgu znajduje się zdjęcie Wołodymyra Zełenskiego.
Polsat News/PAP/EPA/BRYAN MEADE
Mariusz Błaszczak skomentował w "Graffiti" działania władz Ukrainy i relacje z Kijowem

Mariusz Błaszczak mówił w czwartkowym "Graffiti" o przyjętą przez Radę Najwyższą Ukrainy ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego oraz o zapowiadaną wizytę ministra spraw zagranicznych tego kraju Andrija Sybihy w Polsce. Marcin Fijołek zapytał byłego szefa MON, czy PiS ma pomysł, jak rozwiązać klincz w relacjach z Kijowem.

 

- Tak, zresztą ten pomysł przedstawialiśmy już lata temu. Po pierwsze, zakaz banderyzmu w Polsce. Ustawa została złożona przez klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości w 2024 roku, a po drugie jasny sygnał, że - mówił o tym pan prezes Jarosław Kaczyński jeszcze byłemu prezydentowi Poroszence: z banderyzmem do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie i tyle - powiedział wiceprezes PiS.

Błaszczak o relacjach z Ukrainą. "Sytuacja rozwijała się w złym kierunku"

Prowadzący zwrócił uwagę, że projekt ustawy złożony przez PiS pozostaje w tzw. sejmowej zamrażarce. Zaznaczył również, że partia przez osiem lat rządziła i mogła przyjąć takie rozwiązania wcześniej.

 

WIDEO: Mariusz Błaszczak w "Graffiti". O Ukrainie, szpitalu Południowym i śledztwach prokuratury

 

- Sytuacja rzeczywiście rozwijała się niepokojąco. Przede wszystkim nam zależy na tym, żeby granica Polski z Rosją była krótsza, a nie dłuższa. Byłaby dłuższa, jeżeli upadłaby Ukraina. W 2022 roku wsparliśmy Ukrainę, zresztą Polacy wsparli uchodźców. Ponad milion uchodźców, kobiet i dzieci zostało przyjętych w domach polskich rodzin. Tak naród polski zareagował na napaść Putina na Ukrainę - mówił.

 

ZOBACZ: Zapytali Ukraińców o spór z Polakami. Sondaż nie pozostawia wątpliwości

 

Były minister obrony narodowej ocenił, że pogorszenie relacji z Ukrainą było widoczne już w 2023 roku. - A potem sytuacja rzeczywiście rozwijała się w złym kierunku. W 2023 roku to rząd PiS nałożył embargo na dostawy zboża z Ukrainy. My widzieliśmy, co się kroi i mogę powiedzieć wprost, że jeżelibyśmy rządzili po grudniu 2023 roku, to zakaz banderyzmu byłby - zapewnił na antenie Polsat News.

 

Zapytany o zapowiadaną wizytę Sybihy w Warszawie i możliwość wypracowania kompromisu odpowiedział, że nie spodziewa się przełomu.

 

- Nie ma większego znaczenia, co przywiezie Sybiha, bo przecież Budanow był 10 dni temu i nic z tego nie wyszło. Nam zależy na tym, żeby Ukraina była niepodległym państwem, żeby nie była częścią Rosji i to jest cel podstawowy. Ale my jesteśmy Polakami, a więc po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. W związku z tym trzeba zadbać o interesy polskie - powiedział.

Błaszczak: Rząd Tuska prowadzi niesuwerenną politykę wobec Ukrainy

Zdaniem Błaszczaka obecny rząd nie reaguje odpowiednio na pogarszające się relacje z Kijowem. - Kryzys. Pierwsze symptomy kryzysu były w 2023 roku i rząd Prawa i Sprawiedliwości zareagował właściwie, wprowadzając embargo. Potem kryzys się pogłębił w 2024 i 2025 roku i tu nie było reakcji ze strony rządu Donalda Tuska. Dlaczego? Dlatego, że ta reakcja nie leżała w interesie niemieckim - mówił.

 

Polityk PiS ocenił również w "Graffiti" że obecny gabinet rządowy prowadzi niesuwerenną politykę wobec Ukrainy. Zdaniem Błaszczaka brak zdecydowanej reakcji polskich władz wynika z prowadzonej przez rząd polityki zagranicznej.

 

- Rząd Prawa i Sprawiedliwości prowadził suwerenną politykę. Rząd Donalda Tuska jest niesuwerenny. Zresztą symbolem tego, w jaki sposób rząd Donalda Tuska jest traktowany przez administrację prezydenta Zełenskiego, jest ten wagon w drodze do Kijowa czy brak obecności przedstawicieli polskiego rządu w rozmowach dotyczących przyszłości - podsumował Błaszczak.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie