Michał Dworczyk o "grze" Tuska i Zełenskiego. "Przeciw Nawrockiemu"

Graffiti

- To był rodzaj gry Donalda Tuska i Wołodymyra Zełenskiego przeciw Karolowi Nawrockiemu - ocenił Michał Dworczyk, mówiąc o konferencji w Gdańsku. W "Graffiti" europoseł PiS ocenił, że polski premier "daje się wykorzystywać" ukraińskiemu przywódcy.

Michał Dworczyk, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, siedzi w studiu telewizyjnym, ubrany w garnitur i krawat.
Polsat News
Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Dworczyk komentuje konferencję o odbudowie Ukrainy

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości komentował kończącą się Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. - Bez wątpienia nie jest to zwykła konferencja, jak do tej pory szereg tego typu zdarzeń. Nie przyjechał prezydent Wołodymyr Zełenski - zaznaczył Michał Dworczyk.

 

- To, co szczególnie było dla mnie bolesne (...), ta konferencja stworzyła warunki, żeby pan premier Donald Tusk dał się wciągnąć stronie ukraińskiej w pewną grę międzynarodową, kosztem naszych spraw wewnętrznych - mówił dalej.

Dworczyk o "grze Tuska i Zełenskiego przeciwko Nawrockiemu"

Dworczyk ocenił, że "Ukraińcy rozgrywają napięcia w innych krajach". - To, co się działo w ostatnich dniach (...), to był rodzaj gry Donalda Tuska i prezydenta Zełenskiego przeciw prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. To była ostatnia rzecz, której bym się spodziewał, że polski premier z przywódcą innego państwa będzie starał się grać przeciwko polskiemu prezydentowi - stwierdził.

 

ZOBACZ: Polacy o sporze z Ukraińcami. Sondaż nie pozostawia złudzeń

 

Wskazał, że chodzi na przykład o sformułowanie zaproszeń i brak zaproszenia dla prezydenta. Rząd tłumaczy, że formuła spotkania była robocza, przede wszystkim dla rządów państw. Dworczyk podkreślił przy tym, że na wydarzenie zaproszenie wystosowali nie premierzy Polski i Ukrainy, tylko nasz premier i prezydent sąsiada Polski.

 

WIDEO: Michał Dworczyk w "Graffiti"

 

 

- Był to ewidentnie zabieg, który wpisywał się w polską politykę wewnętrzną. Szkoda, że Donald Tusk jest tak zdeterminowany, żeby walczyć ze swoimi oponentami politycznymi, że daje się wykorzystywać innym krajom, w tym przypadku przywódcy Ukrainy - ocenił polityk PiS.

Odbudowa Ukrainy. "Nie da się robić interesów"

Dworczyk w programie mówił też, że jego zdaniem nie będzie strategicznych inwestycji, dopóki trwa wojna. - Po drugie nie ma zbyt wielu dużych, polskich firm, które na dodatek miałyby efektywne poparcie ze strony swojego państwa, które mogłyby wejść na Ukrainę i realizować duże kontrakty. Bez tego efektywnego wsparcia na Ukrainie nie się dziś robić interesów - podkreślił były szef KPRM.

 

ZOBACZ: Kaczyński zwróci ukraiński order i nazywa mera Lwowa "banderowcem"

 

Przywołał przykład budowy przez polską firmę spalarni śmieci we Lwowie. - Mimo tego, że wygrała w arbitrażu międzynarodowym, została w sposób bandycki, gangsterski potraktowana, wyrzucona z placu budowy. Zakładam, że ta sprawa znajdzie swój finał pozytywny gdzieś na końcu. Ale straty, jakie takie firmy ponoszą, bo to nie jest pierwszy przypadek (...), firmy mogą bać się ryzykować - komentował w "Graffiti".

 

- Donald Tusk, wchodząc w takie gry polityczne jak ostatnio, jeszcze utwierdza w przekonaniu stronę ukraińską, że państwo polskie jest słabym państwem, słabym graczem, który daje się rozgrywać i nie będzie skutecznie zabiegał o swoje firmy - ocenił Michał Dworczyk.

 

Wcześniejsze odcinki programu "Graffiti" możesz zobaczyć tutaj.

Jakub Krzywiecki / ml / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie