Rząd wygasza program CPN. Co z cenami paliw? Minister zdradził, o ile wzrosną

Graffiti

Od wtorku przestają obowiązywać obniżone stawki akcyzy na wybrane paliwa silnikowe. To skutek stopniowego ograniczania rządowego programu CPN (Ceny Paliwa Niżej). Miłosz Motyka przekazał w "Graffiti", że podwyżka cen na stacjach benzynowych "będzie kilkugroszowa, maksymalnie kilkanaście groszy na litrze".

Zbliżenie na pistolety do tankowania paliwa, w tym jeden z oznaczeniem 'Diesel', oraz ujęcie ministra energii Miłosza Motyki w okularach i garniturze.
Polsat News
Minister energii mówił w "Graffiti" o cenach paliw i wygaszaniu programu CPN

Resort finansów przekazał w poniedziałek, iż ze względu na zmieniającą się sytuację na Bliskim Wschodzie zdecydowano o stopniowym ograniczaniu programu CPN. "Obniżona stawka VAT na wskazane paliwa będzie obowiązywała do 30 czerwca 2026 r." - przekazano w komunikacie. Resort podał także, że od 16 czerwca przestają obowiązywać obniżone stawki akcyzy na wybrane paliwa silnikowe.

"Maksymalnie kilkanaście groszy na litrze". Minister energii o cenach paliw

- We wtorek poznamy nowe ceny na jutro, natomiast biorąc pod uwagę spadki w hurcie, ta podwyżka będzie kilkugroszowa dosłownie, maksymalnie kilkanaście groszy na litrze. W kolejnych dniach, ze względu na kolejne spadki, powinniśmy odczuć, że te ceny nadal będą kształtowały się na niższym poziomie niż w ciągu ostatnich tygodni - mówił w "Graffiti" minister energii Miłosz Motyka.

 

Prowadzący Marcin Fijołek zauważył, że decyzja o wygaszaniu CPN zbiegła się w czasie z podpisaniem porozumienia na Bliskim Wschodzie pomiędzy USA a Iranem. 

 

ZOBACZ: Donald Trump dementuje doniesienia ws. funduszu dla Iranu. "To fake news"

 

- U pana redaktora w studiu, na pewno na antenie Polsatu, mówiłem o tym, jakie powinny czynniki się zadziać, żebyśmy mogli mówić o wygaszaniu programu CPN. To jest spadek cen baryłki za baryłkę w okolicy 80 dolarów, jeżeli chodzi o kurs ropy brent oraz spadek cen diesla w portach, tego importowanego, poniżej 1000 dolarów za tonę. To dzisiaj zostało osiągnięte - stwierdził polityk.

 

WIDEO: Co z cenami paliw? Minister o "kilkugroszowej" podwyżce

 

Miłosz Motyka o cenach paliw: Sytuacja na rynkach się stabilizuje

Jak nadmienił Motyka, "nowe porozumienie będzie trwałe, zakończy konflikt na Bliskim Wschodzie". - Odblokowanie cieśniny Ormuz też będzie miało pozytywny skutek na sytuację na rynkach. Będzie nam to pozwalało na stopniowe odchodzenie od tej interwencji podatkowej, najsilniejszego pakietu osłonowego w całej UE, ale nadal ceny w Polsce będą jedne z najniższych w Unii - wskazał.

 

ZOBACZ: Przełom na Bliskim Wschodzie. Wstępne porozumienie między USA a Iranem podpisane

 

Zdaniem ministra w kolejnych dniach powinniśmy notować kolejne spadki cen na światowych rynkach i "to jest sytuacja, która powinna już być trwała". - Tak jak kilka tygodni temu mówiliśmy o tym, że możemy być ostrożnymi optymistami, tak dzisiaj możemy to potwierdzić: sytuacja na rynkach się stabilizuje - zapewnił na antenie Polsat News.

Ustawa o nadmiarowych zyskach spółek. "Nie ma nikogo na celowniku"

Podczas wtorkowego posiedzenia rządu jednym z tematów będzie m.in. projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych. Prowadzący "Graffiti" pytał gościa programu, czy ta ustawa "ma na celowniku głównie Orlen".

 

- Ta ustawa nie ma nikogo na celowniku. To jest ustawa, którą zapowiedzieliśmy w momencie wprowadzania pakietu po to, by nadmiarowa strata nie była po stronie budżetu, półtora miliarda złotych miesięcznie z kieszeni naszych podatników, a z drugiej strony, żeby te nadmiarowe zyski nie były po stronie koncernów - wyjaśniał minister.

 

- Po to była sztywna marża, żeby obniżki podatków przełożyły się na spadki na stacjach, ale jednocześnie na innych produktach w obrocie i w imporcie paliw nie może być sytuacji, w której ktoś tanio kupuje, a drogo sprzedaje - tłumaczył. 

 

ZOBACZ: Akt oskarżenia przeciwko byłej prezes Fundacji Orlen. Wiadomo, co jej grozi

 

Motyka dodał, że chodzi o spółki paliwowe, które odnotowały 20 proc. wzrostu przychodów w stosunku do poprzedniego roku referencyjnego. Według założeń, wprowadzenie ustawy ma zapewnić budżetowi ok. 4 miliardy złotych rekompensaty. - Jest to rozwiązanie, które naszym zdaniem też w pełni akceptuje zasadę sprawiedliwości społecznej, gdy jesteśmy w momencie kryzysu. Takie rozwiązanie było także przyjmowane przez naszych poprzedników - zaznaczył.

Jakub Pogorzelski / wka / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie