Patryk Jaki: Zełenski gra z Niemcami przeciwko Polsce

Graffiti

- Zełenski ewidentnie gra z Niemcami przeciwko Polsce - ocenił Patryk Jaki. W "Graffiti" europoseł PiS domagał się również dymisji wiceministra nauki. Stwierdził, że wypowiedź Andrzeja Szeptyckiego o UPA to "plucie we własny naród".

Mężczyzna w garniturze siedzi na tle studia telewizyjnego.
Polsat News
Patryk Jaki krytykuje politykę Ukrainy i domaga się dymisji wiceministra nauki

Zdaniem Sławomira Dębskiego, byłego dyrektora PISM, odbierając ordery, Polska nie powinna światu wysyłać sygnału, że odznaczenia nadają się tylko na czas koniunktury we wzajemnych relacjach z danym państwem. Dotychczas order odebrano tylko raz, w 1932 roku Wincentemu Witosowi. Kilka lat później politykowi formalnie przywrócono prawo do noszenia odznaczenia.

 

- Tutaj widać, że jest konsekwentnie prowadzona polityka. Mimo wszystkiego, co zrobiliśmy dla Ukrainy, widać, że z ich stony, szczególnie Zełenski ewidentnie gra z Niemcami przeciwko Polsce. To Polska w 2022 roku broniła Ukrainy, kiedy Niemcy się na Zełenskiego i Ukraińców wypięli - podkreślił Patryk Jaki.

 

ZOBACZ: Porównał UPA do żołnierzy niezłomnych. Burza po słowach wiceministra

 

- Polacy mają prawo czuć się potraktowani przez Zełenskiego źle. Natomiast też nie chciałbym, żeby cała Ukraina była traktowana przez pryzmat Zełenskiego, bo to tak, jakby ktoś chciałby traktować całą Polskę przez pryzmat Donalda Tuska - dodał europoseł PiS.

Jaki domaga się dymisji wiceministra nauki

Jaki odniósł się też do wywiadu wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego w TOK FM, gdzie mówił o bojownikach UPA. - To byli tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa, trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni - ocenił polityk rządu.

 

WIDEO: Patryk Jaki w "Graffiti"

 

 

- Powinien podać się do dymisji sam, a jeśli nie, to powinien zostać wyrzucony. Jeśli ktoś porównuje żołnierzy Armii Krajowej, bohaterów europejskich (...), do żołnierzy UPA, to jest nie tylko brak wiedzy historycznej, ale to plucie we własny naród - ocenił Jaki w "Graffiti".

Immunitet europosła. Mówi o "prześladowaniu opozycji"

W ubiegłym tygodniu Prokuratura Krajowa zapowiedziała postawienie zarzutów Patrykowi Jakiemu. W tym celu do Parlamentu Europejskiego trafił wniosek o odebranie immunitetu. Śledczy zarzucają Jakiemu przekroczenie uprawnień w polityce kadrowej, kiedy Patryk Jaki był wiceministrem sprawiedliwości i nadzorował Służbę Więzienną.

 

- Mówimy o sytuacji takiej, że ja miałem się zgodzić na to, że jakiś urzędnik został awansowany na równoległe stanowisko. Czy przeniesiony. Oni twierdzą, że to awans. W Służbie Więziennej jest rocznie kilka tysięcy tego typu awansów. Jeśli teraz rozliczalibyśmy się z tego czy ktoś awansował, czy każdego ministra, czy kogoś dobrze awansował, czy źle, to będzie oznaczało upadek państwa - odparł Jaki.

 

ZOBACZ: Wniosek do PE o uchylenie immunitetu Jakiemu. "Cyrk na całą Europę"

 

- W każdej firmie jest tak, że kogoś się awansuje. Czasem decyzje są dobre, czasem złe. Gdyby podejść do tego z punktu widzenia piłkarskiego, to ci prokuratorzy zrobiliby z Realem Madryt, Barceloną, nie mówiąc o Legii Warszawa? Gdyby mieli kogoś rozliczać za złe decyzje kadrowe. Nie mówiąc o Piłsudskim. Piłsudskiego to chyba by powiesili. To jest śmiech na sali, ośmieszanie państwa - mówił dalej.

 

Stwierdził ponadto, że w jego ocenie działania prokuratury to "prześladowanie opozycji".

 

Wcześniejsze odcinki programu "Graffiti" możesz zobaczyć tutaj.

Jakub Krzywiecki / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie