"Odpiłować od pieniędzy". Bosak oburzony dopłatami do emerytur dla artystów

Graffiti

Krzysztof Bosak potępił ustawę o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. - Tych ludzi trzeba odpiłować od pieniędzy, a nie dawać im więcej - powiedział w "Graffiti". Jego zdaniem Ministerstwo Kultury wydaje pieniądze "na jakieś bzdury, na jakieś pogięte blachy, które nazywają rzeźbą".

Kobieta mówi do mikrofonu, obok mężczyzna w garniturze.
PAP/Artur Reszko; Polsat News
Krzysztof Bosak o planach Konfederacji wobec minister kultury Marty Cienkowskiej

Konfederacja zamierza wystąpić z wnioskiem o wotum nieufności wobec minister kultury Marty Cienkowskiej. Krzysztof Bosak, współlider partii, pytany przez Marcina Fijołka w "Graffiti", ile podpisów zebrano, przyznał, że jego klub nie wystarczy, aby doprowadzić do głosowania wniosku.

 

- Ostatnio udało nam się przekonać inne kluby. Mam nadzieję, że tak będzie w tym wypadku, dlatego że to, co proponuje pani Cienkowska, i jak ona prowadzi to ministerstwo, to jest po prostu jakaś kaskada absurdów, rozrzucania pieniędzy na rzeczy niepotrzebne w tej chwili, pomoc uprzywilejowania artystów kosztem reszty społeczeństwa. W ogóle my nie wiemy, czy to będą artyści - dodał.

Krzysztof Bosak przeciw ustawie o dopłatach do emerytur dla artystów

Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, przygotowany przez MKiDN.  Zakłada on dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla artystów, którzy spełniają określone kryteria dochodowe. Ustawa ma kosztować budżet państwa 300 milionów zł.

 

ZOBACZ: "Nie chcemy szczurów uciekających z tonącego okrętu". Bosak o posłach PiS

 

- No i proszę mi powiedzieć, gdzie jest granica pomiędzy artystą... Na przykład pracownik firmy wykonującej konserwację zabytków i poprawiające freski w kościołach - to według ministerstwa będzie artysta, czy to będzie już pracownik sektora prywatnego, któremu ma firma budowlana zapłacić? - pytał Bosak na antenie Polsat News.

 

WIDEO: Krzysztof Bosak w programie "Graffiti"

 

 

Polityk Konfederacji podkreślił, że nie wierzy, iż rząd wybierze "faktycznie ludzi, którzy tworzą coś, co ma wartość artystyczną". - Pomijając to, czy uprzywilejowanie emerytalne kogokolwiek ma sens - nadmienił.

Sprzeciw wobec projektu resortu kultury. "Pogięte blachy, które nazywają rzeźbą"

Bosak zaznaczył, że rządzący nie przedstawili kryteriów określających artystę zawodowego.  - I teraz jeżeli to mają dostać ludzie, którym oni rozdają na przykład 130 tysięcy na tekturową wystawę w Sejmie, której prawie nikt nie zobaczy, bo posłowie nie są zainteresowani, albo jeżeli oni to dadzą takim indywiduum, jak ten słynny Jaś Kapela, co nagrywał jakieś grafomańskie piosenki na temat aborcji, i teraz mówią, że to jest sztuka, tak? Ja im nie wierzę - tłumaczył wicemarszałek Sejmu.

 

Ocenił również, "oni wydają pieniądze na jakieś bzdury, pogięte blachy, które nazywają rzeźbą". - No nie możemy tym ludziom dać żadnych dodatkowych pieniędzy do dysponowania, bo są skrajnie niegospodarni i skrajnie nieodpowiedzialni - mówił.

 

ZOBACZ: Zabezpieczenie socjalne dla artystów. Paweł Kukiz zaapelował do Polaków

 

- Oni nie tylko chcą te pieniądze rozpirzyć, za przeproszeniem, ale oni chcą jeszcze powołać stu kilkudziesięciu nowych urzędników i ludzi, którzy będą przy ministerstwie zarabiać na ocenianiu tych wniosków - powiedział Bosak, dodając, że Konfederacja w 2019 roku proponowała bon kulturalny, "czyli żeby to ludzie mieli wpływ na wydanie publicznych pieniędzy na sztukę".

Patryk Idziak / wka / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie