Pełczyńska-Nałęcz ostro o przytyku Szłapki. "Nie jesteśmy kolonią amerykańską"
- Jesteśmy jedynym krajem w całej Europie, który ma taką dużą nierówność między kobietami a mężczyznami, jeśli chodzi o system emerytalny - mówiła w "Graffiti" Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Minister ostro zareagowała też na sprzeciw wobec drugiego progu podatkowego. - No naprawdę nie jesteśmy kolonią amerykańską - skwitowała. Odniosła się ponadto do planów kaucjonowania "małpek" alkoholowych.

W rozmowie z Marcinem Fijołkiem w programie "Graffiti" minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że należy zwrócić uwagę na rosnącą liczbę seniorów w Polsce. Jak stwierdziła, widać nierówność traktowania płci w systemie emerytalnym.
- Może mi jest prościej mówić jako kobiecie o tym, że jeżeli jesteśmy równościowi, a ja jestem bardzo równościowa, to tu jest wielka nierówność i nie ma w żadnym innym kraju takiej nierówności - powiedziała.
- Zacznijmy o tych rzeczach mówić, bo jak tych dużych rzeczy nie zmienimy, nie naprawimy, nie będzie odwagi w ogóle do tych zmian, to my nie uchronimy rzeczy najważniejszej, czyli dobra wspólnego. System ochrony zdrowia jest dobrem wspólnym - zwróciła uwagę.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz o wprowadzeniu drugiego progu podatkowego
Fijołek zapytał o słowa rzecznika rządu Adama Szłapki, który we wtorek w "Graffiti" stwierdził, że minister funduszy i polityki regionalnej "wyszła przed szereg", publikując wpis o progach podatkowych bez konsultacji z szefem resortu finansów Andrzejem Domańskim. Chodzi o sugestię Pełczyńskiej-Nałęcz, że w kwestii podniesienia drugiego progu podatkowego "liczy się dobre rozwiązanie", a to, czy projekt będzie rządowy czy poselski, jest sprawą drugorzędną".
ZOBACZ: Szłapka uderza w Pełczyńską-Nałęcz. "To nie jest zakres jej kompetencji"
- Tak, wychodzę przed szereg, szczycę się tym. A to, co pan redaktor opisał, to jest esencja takiego koszmaru nazwanego "Polska resortowa" - zareagowała Pełczyńska-Nałęcz w "Graffiti". - Otóż, nic nie robimy, marazm, i tylko mówimy: to nie mój resort, to tamten resort, to nie ten resort. Co to w ogóle Polaków obchodzi, jaki resort? - mówiła.
Minister przekonywała, że "drugi próg musi zostać podniesiony, bo dzisiaj na klasie średniej ciąży obciążenie podatkowe". Stwierdziła, że obecnie "bardzo bogaci płacą czasem trzy razy mniej niż naprawdę średnio zarabiający nauczyciel, który wpada w próg dla bogaczy".
- No naprawdę nie jesteśmy kolonią amerykańską, żebyśmy nie mieli odwagi wprowadzić podatku cyfrowego od Big Techów, podwyższenia akcyzy na alkohol i przekierowania tego na zdrowie - zaznaczyła.
WIDEO: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w programie "Graffiti"

Akcyza na alkohol. "Kilkadziesiąt groszy więcej za 'małpkę'"
Pełczyńska-Nałęcz wyznała, że w kwestii wniosku o pierwsze czytanie projektu ustawy dotyczącego podwyższenia akcyzy na alkohol ze strony marszałka i prezydium Sejmu nadeszła odmowa. - Mam wrażenie, że to jest naprawdę także agenda Lewicy i trochę nie rozumiem takiej odpowiedzi - powiedziała.
- Można te kilkadziesiąt groszy więcej zapłacić za "małpkę" czy za butelkę wódki, a za to jest leczenie, leczenie ludzi chorych na raka, ale także leczenie związane z nadużywaniem alkoholu - stwierdziła minister, wskazując, że podwyżka przyniosłaby służbie zdrowia dodatkowe prawie trzy mld zł rocznie.
Podkreśliła również, że przy wecie podobnej ustawy prezydent wskazał, że wpływy z wyższej akcyzy powinny być przekierowane na zdrowie. - Więc my dokładnie w naszej ustawie Polski 2050 przekierowujemy całość na zdrowie. W związku z tym prezydent podpisze. (…) Ja nie rozumiem, nie przyjmuję do wiadomości, mówienia nie będziemy tego głosować - mówiła.
- Polska 2050 nie weszła do rządu i do koalicji, żeby siedzieć cicho. Gdybyśmy siedzieli cicho, nie byłoby żadnych zmian w mieszkalnictwie, a dzisiaj byłyby dopłaty do kredytów i ceny mieszkań byłyby pewnie o 10 proc. wyższe. Naprawdę, od siedzenia cicho nic się w Polsce nie zmienia - mówiła Pełczyńska-Nałęcz.
Głosowanie nad wotum nieufności wobec Hennig-Kloski. Polska 2050 podejmie decyzję
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz opowiedziała również o kulisach wtorkowego spotkania minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski z klubem parlamentarnym Polski 2050. Rozmowa na posiedzeniu klubu dotyczyła naprawy systemu kaucyjnego oraz programu Czyste Powietrze. - Do połowy maja rozliczenia półtora miliarda z Czystego Powietrza. To jest konkret. A we wrześniu projekt ustawy, który dołącza do systemu kaucyjnego w dobry, porządny sposób: "małpki" - wyjaśniła na antenie Polsat News.
Prowadzący "Graffiti" zapytał, jak Polska 2050 będzie głosować w sprawie wotum nieufności wobec Hennig-Kloski. - Pani minister przyszła na klub. To było to, czego oczekiwaliśmy i mówiliśmy o tym, że po prostu sobie nie wyobrażamy tutaj jakiegoś pozytywnego głosu w głosowaniu, jeżeli nie przyjdzie na klub i nie porozmawia z nami o sprawach. Uzyskaliśmy bardzo konkretne deklaracje - odpowiedziała Pełczyńska-Nałęcz.
- My się zbierzemy, zdecydujemy, ogłosimy, ale rzeczywiście naszym warunkiem było to spotkanie i do spotkania doszło, były konkretne deklaracje o sprawach, te deklaracje padły, i tak jak mówię, to jest dobry krok - podsumowała minister.
Czytaj więcej