"Rozmawiamy z różnymi, ale nie z Orbanem". Minister o ruchu Nawrockiego

Graffiti

To nie jest taka zasada, że tylko z tymi, z którymi się zgadzamy, rozmawiamy. Rozmawiamy z różnymi, ale nie z Orbanem. Tu nie ma żadnej gry. Tu jest po prostu naga prorosyjskość - powiedział w programie "Graffiti" Tomasz Siemoniak. Minister koordynator służb specjalnych odniósł się w ten sposób do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Węgier Viktorem Orbanem.

Mężczyzna w ciemnym garniturze i niebieskim krawacie, mówiący do kamery na tle abstrakcyjnego, niebiesko-żółtego tła.
Polsat News
Minister Tomasz Siemoniak

Prezydent Karol Nawrocki wraz z prezydentem Węgier wziął w poniedziałek udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu. W drugiej części dnia rozmowy przeniosły się do Budapesztu, gdzie Nawrocki spotkał się także z premierem Viktorem Orbanem.

Siemoniak: Rozmawiamy z różnymi, ale nie z Orbanem

Do spotkania prezydenta z Viktorem Orbanem tuż przed wyborami na Węgrzech, które zaplanowano na 12 kwietnia, odniósł się minister Tomasz Siemoniak.

 

Polityk wskazał, że jest to spotkanie w "kulminacji węgierskiej kampanii wyborczej jednoznacznie odebrane przez wszystkich jako wsparcie dla prorosyjskiego Orbana, który nie ukrywa w ogóle tego już że realizuje pewną agendę kremlowską".

 

Siemoniak wymienił m.in. blokowanie przez Orbana pomocy dla Ukrainy oraz dwóch miliardów euro dla Polski, które powinniśmy dostać za sprzęt przekazany Kijowowi. - Więc tutaj nie ma żadnych złudzeń co do tego, jaką agendę ma ten polityk - dodał koordynator służb specjalnych.

 

- Na tym polega polityka zagraniczna, żeby wiedzieć, z kim i kiedy trzeba się spotkać - podkreślił.

 

WIDEO: "Rozmawiamy z różnymi, ale nie z Orbanem". Minister o ruchu Nawrockiego

 

Prowadzący Marcin Fijołek przypomniał, że premier Donald Tusk również rozmawia z politykami, którzy nie są jednoznacznie antyrosyjscy. W tym kontekście wymienił m.in. prezydenta Serbii Aleksandara Vučica.

 

- Jeśli chodzi o prezydenta Serbii, to jest taka sytuacja, w której Unia Europejska, Zachód, walczą o Serbię i starają się z prezydentem Vuciciem rozmawiać - powiedział Siemoniak.

 

- Uważam, że ta gra jest warta świeczki, że w Serbii są ludzie, którzy bardzo by chcieli widzieć Serbię w Unii Europejskiej. Więc to nie jest taka zasada, że tylko z tymi, z którymi się zgadzamy rozmawiamy. Rozmawiamy z różnymi, ale nie z Orbanem. Tu nie ma żadnej gry. Tu jest po prostu naga prorosyjskość - dodał minister.

Siemoniak: To jest ogromny błąd prezydenta Nawrockiego

Minister przypomniał o wtorkowym uderzeniu Moskwy na Ukrainę. Rosja wystrzeliła wówczas ponad 400 dronów w zmasowanym ataku przeprowadzonym w ciągu dnia. Jednym z celów był leżący niedaleko polskiej granicy Lwów.

 

- Ukraina walczy, Ukraina krwawi, Rosja brutalnie, zbrodniczo kontynuuje tę wojnę, uderza w cywili, uderza w budynki mieszkalne. A Orban w takiej sytuacji blokuje pieniądze, które daje Unia Europejska. Więc jest to ogromny błąd prezydenta Nawrockiego - powiedział Siemoniak.

 

ZOBACZ: "Polityka Węgier zasługuje na krytykę". Polityk PiS o wizycie Nawrockiego

 

- Nie wiem, jaka tutaj była kalkulacja. Myślę, że on sam sobie zdawał sprawę z tego, jak to jest niekomfortowe. Widzieliśmy trochę ukrywanie w kalendarzu, nie było jakiś specjalnych filmów, specjalnych oświadczeń, więc prezydent Nawrocki zdaje sobie sprawę z tego, że robi źle. Natomiast z jakichś powodów w to wszystko poszedł - dodał minister.

 

Wskazał, że moment na taką wizytę - trzy tygodnie przed wyborami na Węgrzech - jest "fatalny". - To jest taki elementarz polityczny, w którym powinno być tak: jest bardzo blisko do wyborów, nie wiadomo, kto te wybory wygra, emocje są gigantyczne, spokojnie czekamy - podkreślił.

Siemoniak: Jak można coś takiego zrobić?

Koordynator służb specjalnych odniósł się również do informacji o tym, że szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto przyznał, iż konsultuje z Rosją tematy poruszane na forum Unii Europejskiej.

 

- Można mieć różne poglądy polityczne, to jest jakoś tam naturalne, ale ten ten rodzaj jakiegoś donosicielstwa, usłużności, podrzędności,  trochę wstyd - powiedział Siemoniak.

 

- Węgrzy, którzy są wspaniałym narodem, który w 1956 roku tak ogromną ofiarę podniósł z rosyjskiej, z radzieckiej wtedy ręki i Orban, który był opozycjonistą (....). Jak można coś takiego zrobić, że dzisiaj są to ludzie, którzy natychmiast meldują Kremlowi? Znaczy to to jest też taki brak honoru trochę - dodał.

Sprawa z Kłodzka. Minister: Walka polityczna przekracza wszelkie granice

Marcin Fijołek zapytał również ministra o krążące w sieci zdjęcie sprzed lat, na których Siemoniak pozuje razem z Kamilą L.. To była działaczka Koalicji Obywatelskiej z Kłodzka, która została skazana na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze przestępstw o charakterze seksualnym oraz znęcanie się nad zwierzętami. Jej mąż usłyszał z kolei wyrok 25 lat więzienia.

 

- Dla mnie to oznacza, że walka polityczna przekracza wszelkie granice. (…) Są skazani przez sąd, państwo zadziałało – stwierdził polityk.

 

- Muszę to wszystko znosić. Jest to przykra sprawa, w tym sensie że nie mam z tym nic wspólnego. Wspierałem w kampanii wyborczej setki osób w 2018 roku – dodał.

 

Tomasz Siemoniak powiedział także, że zna tysiące osób, które proszą go o zdjęcie w różnych sytuacjach, a zarzuty uznał za "głęboko nieprzyzwoite i nieuczciwe". - To próba sugerowania, że mam z tym coś wspólnego – odparł minister.

 

Marcin Fijołek zauważył, że na podstawie zdjęć Karola Nawrockiego z przeszłości, w tym osobami z trójmiejskiego półświatka służyły do budowania różnych teorii. Zdaniem gościa "Graffiti", jest to nieporównywalna sytuacja.

 

- On jednak w tym świecie Trójmiasta funkcjonował, ze wszystkimi konsekwencjami, sam tego nie ukrywał. Tu jest próba wykorzystania zdjęcia, wsparcia w kampanii wyborczej, gdzie wspierałem wiele osób, to był mój okręg wyborczy. Skąd może ktoś wiedzieć, że za osiem lat ta osoba, która wygląda absolutnie jak osoba, która nie ma tego typu problemów czy ciemnej historii w tle, będzie za to skazana? – podsumował wiceprzewodniczący KO.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Paulina Godlewska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie