"Jesteśmy ostatnim krajem NATO, który tego nie zrobił". Dworczyk alarmuje

Gość Wydarzeń

- Jesteśmy ostatnim krajem NATO, który graniczy z Federacją Rosyjską, który nie przywrócił obowiązkowego, powszechnego szkolenia wojskowego - przestrzegał w "Gościu Wydarzeń" Michał Dworczyk. Jednocześnie europoseł Rozwoju Plus pochwalił rząd za plany stworzenia aplikacji mającej ostrzegać obywateli przed potencjalnym zagrożeniem.

Mężczyzna w garniturze i krawacie w studio telewizyjnym na tle grafiki miasta.
Polsat News
Europoseł Michał Dworczyk w programie Gość Wydarzeń

- Myślę, że to jest przyspieszenie. Mieliśmy już kilka takich prób, która można nazwać weryfikacją naszej gotowości, naszych reakcji. Testują nie tylko nas, ale też nasze systemy, naszą determinację do odpowiedzi - mówił w niedzielnym "Gościu Wydarzeń" Michał Dworczyk, komentując rosyjskie ataki przeprowadzone w pobliżu granicy polsko-ukraińskiej.

 

Europoseł nie krył pesymizmu związanego z tym, jak Polska poradziła sobie z tym egzaminem. - Moim zdaniem te testy nie wypadają z naszego punktu widzenia dobrze. My prężymy muskuły, dużo mówimy, natomiast w warstwie realnych działań jest dużo gorzej i Rosjanie też to widzą - ostrzegał.

Michał Dworczyk postuluje powszechne obowiązkowe szkolenia wojskowe

- Trzeba sobie powiedzieć uczciwie. Nie można oszukiwać obywateli - szybko nie zbudujemy ani schronów, ani miejsc schronienia dla wszystkich. Więc trzeba tak naprawdę przeszkolić obywateli, jak i gdzie trzeba uciekać - tłumaczył Michał Dworczyk.

 

Polityk wskazał, że należy przeprowadzić obligatoryjne szkolenia dotyczące sytuacji zagrożenia, ale przywrócić również obowiązkowe, powszechne szkolenia wojskowe. - Jesteśmy ostatnim krajem NATO, który graniczy z Federacją Rosyjską, który nie przywrócił obowiązkowego, powszechnego szkolenia wojskowego - przekonywał.

 

- Nie boi się pan tego powiedzieć? - pytał prowadzący program Marek Tejchman.

 

ZOBACZ: Ataki przy granicy z Polską. Rosja zabrała głos

 

- Nie boję się tego powiedzieć, mówię to od ponad roku, mówi to na szczęście coraz więcej wysokich rangą wojskowych. Nie ma innej szansy na odtworzenie rezerw - odpowiedział Dworczyk.

 

Europoseł Rozwoju Plus wskazywał, że "nie żyjemy w zwykłych czasach, tylko w czasach wojennych". - W tym momencie powinno się robić dwie rzeczy równolegle. Z jednej strony uruchomić szkolenia w oparciu o wojskową infrastrukturę. Z drugiej strony skorzystać też z doświadczeń innych, m.in. Ukraińców, którzy po to, żeby szybko szkolić, wykorzystali również prywatne firmy - tłumaczył.

 

Po co nam duża liczba rezerwistów? Zdaniem Dworczyka, Rosja rozumie "tylko język siły". - Jeżeli będziemy gotowi, nie zostaniemy zaatakowani - wskazywał.

Europoseł Rozwoju Plus o ruchu rządu. "Bardzo dobrze, że poszedł po rozum do głowy"

Michał Dworczyk chwalił decyzję MSWiA o stworzeniu aplikacji mającej ostrzegać obywateli przed potencjalnym zagrożeniem ze strony Rosji. - Bardzo dobrze, że rząd poszedł po rozum do głowy. Przypomnę, że my z panem ministrem Januszem Cieszyńskim rok temu, po pierwszym wtargnięciu dronów w polską przestrzeń powietrzną, o to postulowaliśmy. Teraz rząd to robi, to bardzo dobrze - mówił.

 

- Mam nadzieję i trzymam kciuki za rząd, żeby do końca roku ten system uruchomił - dodał polityk.

 

ZOBACZ: "Systemowy atak w całym kraju". Niepokojące doniesienia z Ukrainy

 

Dworczyk wskazywał też, że zaniechania w kwestii obrony cywilnej wynikają z zaniedbań, jakie miały miejsce przez trzy ostatnie dekady. - Rzeczywiście obrona cywilna przestała istnieć. Bardzo dobrze, że rząd obecny deklaruje, że zaczyna ją odbudowywać. Gorzej, że są to w dużej mierze deklaracje, a ruchy są naprawdę homeopatyczne, jeżeli mówimy o rzeczywistych działaniach - stwierdził.

"Rosjanie zawsze traktowali to jako objaw słabości". Dworczyk komentuje słowa Trumpa i Kushnera

Michał Dworczyk pytany był również o ostatnie wypowiedzi Donalda Trumpa i jego zięcia Jareda Kushnera. Pierwszy z wymienionych wskazywał w niedzielę, że Ukraina powinna zaprzestać ataków na rosyjskie rafinerie oleju napędowego, drugi zaś, że wszystkie elementy umowy rosyjsko-ukraińskiej zostały wynegocjowane oprócz tego dotyczącego oddania przez Kijów pasa fortecznego w Donbasie, szturmowanego bezskutecznie przez Rosjan od dwóch lat.

 

WIDEO: "Jesteśmy ostatnim krajem NATO, który tego nie zrobił". Dworczyk alarmuje

 

 

- Myślę, że eksperci w Polsce nie znają wszystkich szczegółów rozmów amerykańsko-ukraińskich, amerykańsko-rosyjskich, więc tu trzeba ostrożnie się do tego typu wypowiedzi odnosić - wskazywał gość Marka Tejchmana.

 

ZOBACZ: Trump wzywa Ukrainę do zaprzestania ataków na Rosję. "Musi przestać"

 

Dodał jednak, że należy mieć jedno zastrzeżenie i zawsze je podnosić. - Rosja rozumie wyłącznie język siły. Jeżeli ktoś ma pomysł, że ustąpi Rosji, i to będzie wyraz dobrej woli, to musi spojrzeć na historię - zarówno tę dalszą, jak i bliższą. Zobaczy jedno: Rosjanie zawsze traktowali tego typu postawę jako objaw słabości - powiedział.

 

- Rosjanie rzeczywiście szanują siłę i musimy, myśląc o negocjacjach z Rosjanami i o relacjach z Rosjanami, brać ten czynnik pod uwagę jako kluczowy - podsumował Dworczyk.

Paweł Sekmistrz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie