Zamiany w alertach RCB. Minister cyfryzacji zapowiada
- Trwają prace nad alertami RCB - zapowiedział wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w "Gościu Wydarzeń". Polityk przekazał, że zmian można się spodziewać "do końca roku". - Jestem zwolennikiem najbardziej tego, żeby telefon był pierwszym źródłem kontaktu - przekazał wicepremier. Jak wyjaśnił, chodzi o to, aby telefon zadzwonił, gdy dojdzie do zagrożenia.

Wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w rozmowie z Wirtualną Polską zapowiedziała zamiany w systemie alertów RCB. Wskazała, że chodzi o to, aby "cały system jeszcze bardziej domknąć". Dodała, że "informacje będą teraz też wysyłane SMS-em o sytuacji niebezpiecznej, jeszcze (gdy dojdzie do niej - red.) na terenie Ukrainy".
O te słowa został zapytany wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. - Jak wie więcej, trzeba będzie ją dopytać - odparł polityk.
- Ja nie lubię, jak tworzą politycy opowieści o rzeczach, o których nie mają pojęcia albo nie wiedzą. Jeżeli pani minister wie, to niech opowie - dodał.
Minister zaznaczył, że prace nad alertami RCB trwają w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych w kooperacji z Ministerstwem Cyfryzacji i Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.
Na uwagę prowadzącego program "Gość Wydarzeń" Marka Tejchmana, że opowiada o tym wiceminister MON, minister odparł, że "chciałby wiedzieć, co to znaczy". - Bo ja nie znam tych szczegółów, jeżeli są, to niech ktoś opowie o nich - wyjaśnił Gawkowski.
Zamiany w alertach RCB. Minister cyfryzacji zapowiada
Prowadzący zapytał ministra cyfryzacji o termin wprowadzanych zmian w systemie RCB. Polityk zapowiedział, że można się ich spodziewać "do końca roku".
- Ja jestem zwolennikiem tego, żeby telefon był pierwszym źródłem kontaktu. I nie na alerty ECB, tylko na ten broadcast - przekazał wicepremier. Jak wyjaśnił, chodzi o to, aby telefon zadzwonił, gdy dojdzie do zagrożenia.
ZOBACZ: Będą nowe alerty RCB. Zmiana po uderzeniu rosyjskiej rakiety
- I pojawi się na nim informacja o tym, jakie to zagrożenie. Czyli nie czekamy aż na przykład będą wysłane alerty RCB - dodał Gawkowski. - Chodzi o to, żeby w jednym i tym samym czasie - dodał.
Wicepremier wyjaśnił, że obecny system wysyła wiadomości do operatorów. - To oni je kolejkują, ustalają czas ich wysłania. Jeden użytkownik dostaje je po 15 minutach, a drugi po trzech godzinach - zaznaczył.
Wicepremier Gawkowski o zmianach w systemie RCB. "Będą kosztować ok. 150-200 mln zł"
- Trwają nad tym prace, ale ich wykonanie nie jest możliwe w dwa tygodnie, więc dlatego irytują mnie takie teksty (jak pani wiceminister MON - red.), bo nie chodzi o to, żeby opowiadać co będzie, a później się tłumaczyć dlaczego nie ma - powiedział Gawkowski.
- Albo jesteś odpowiedzialny i mówisz, kiedy to będzie, jak obywatele skorzystają albo mówisz, jakoś to będzie i zobaczymy - przekazał.
ZOBACZ: Opozycja krytykuje alert RCB. Wskazano na nowy element
Minister wyjaśnił, dlaczego szybkość informacji jest tak ważna. - Rakieta nie leci 20 minut. Więc polskie systemy ostrzegania mogą informować, tylko po potrzeba na to minut. Minuty dają gwarancję, że do kogoś to dotrze - zaznaczył.
Polityk przekazał, że aby system działał współpracować musi wiele instytucji. - Szacujemy, że całość zmian będzie kosztować około 150-200 milionów złotych, ale potrzeba trochę czasu na wdrożenie zmian - zaznaczył minister.
Czytaj więcej