"Wcale nie oznacza, że tam jest". Czarnek o Romanowskim
- Fakt, że ktoś nadał taki list właśnie z tamtego miejsca, wcale nie oznacza, że pan Romanowski tam jest - mówił w środowym "Gościu Wydarzeń" Przemysław Czarnek. Kandydat na premiera PiS odniósł się do tematu środowego wniosku o list żelazny dla Marcina Romanowskiego, wysłanego z prorosyjskiego Naddniestrza.

W środę do Prokuratury Krajowej wpłynął wniosek Marcina Rymanowskiego o wydanie mu listu żelaznego. Nadesłany został z Tyraspolu, stolicy Naddniestrza - separatystycznej, prorosyjskiej części Mołdawii.
"Przekroczenie pewnej linii". Czarnek o sprawie Romanowskiego
Do tych doniesień odniósł się Przemysław Czarnek, który w programie "Gość Wydarzeń" stwierdził, że nie zna obecnego miejsca pobytu Romanowskiego i - jego zdaniem - "nie ma to najmniejszego znaczenia dla Polaków".
Na uwagę prowadzącego program Piotra Witwickiego, że mimo wszystko pobyt byłego wiceministra w Naddniestrzu "byłby przekroczeniem pewnej linii", Czarnek przytaknął. - To jest bardzo dobre stwierdzenie - dodał.
Polityk zaznaczył jednak, że na te chwilę nie ma żadnych dowodów na to, że Marcin Romanowski ukrywa się w Naddniestrzu. - Fakt, że ktoś nadał taki list właśnie z tamtego miejsca, wcale nie oznacza, że pan Romanowski tam jest - mówił w Polsat News kandydat na premiera z PiS, powołując się na komunikat Prokuratury Krajowej. - Każdy mógł go nadać - dodał.
Piotr Witwicki zauważył, że adwokat posła PiS Bartosz Lewandowski nie zdementował informacji o aktualnym miejscu pobytu jego klienta. - Jest wytrawnym prawnikiem i dokładnie wie, że nie może zdradzać tajemnic swojego klienta. To jest pierwsza podstawowa zasada adwokata, więc myślę, że to nim kierowało - odpowiedział Czarnek.
- Mówiąc już zupełnie serio i uczciwie, nie mam pojęcia, gdzie jest pan Marcin Romanowski. Nie ma to najmniejszego znaczenia dla Polaków - dodał kandydat na premiera PiS.
WIDEO: "Każdy mógł go nadać". Przemysław Czarnek o Marcinie Romanowskim

Przemysław Czarnek: Polska nie jest dziś demokratycznym krajem
Przemysław Czarnek podtrzymał również swoje zdanie z 2024 roku i przyznał, że nie jest w stanie potępić dziś zarówno Marcina Romanowskiego, jak i Zbigniewa Ziobry.
ZOBACZ: Nowe informacje prokuratury ws. Romanowskiego. "Wpłynął wniosek"
Stwierdził również, że "Polska nie jest krajem demokratycznym". - Nam do demokracji brakuje bardzo dużo, bo jest zniszczona na naszych oczach. (…) Jeśli w tym państwie na nowo będą sądziły niezależne sądy i niezawiśli sędziowie, to z całą pewnością i pan Romanowski, i pan Ziobro będą mogli wrócić i stanąć przed sądem i udowodnić swoją niewinność, bo do tej pory nie wiemy, jaki przepis został złamany przez nich - zapewnił.
Opisał dzisiejszy system w Polsce jako "parademokratyczny" i "paraprworządnościowy" i porównał go do demokracji ludowej z przed 1989 roku.
Wyciek danych prawie 19 mln obywateli. "Na bok polityczne spory"
Następnym wątkiem rozmowy była dzisiejsza informacja o "nadzwyczajnym wycieku danych wrażliwych" 19 milionów obywateli Polski, w tym danych medycznych. - To bardzo ważna sprawa i tutaj na bok wszelkie polityczne spory, trzeba wyjaśnić okoliczności tego wycieku, jego powody, po to, żeby na przyszłość również zabezpieczyć obywateli Rzeczypospolitej Polskiej - komentował.
- Żądamy wyjaśnienia tej sprawy do spodu, przede wszystkim pod kątem organizacyjnym i prawnym. Dlaczego do tego doszło i kto ewentualnie za tym stoi? Czy to jest kwestia techniczna, czy to jest kwestia błędu ludzkiego, czy w ogóle braku zabezpieczeń odpowiednich na poziomie państwowym - mówił Czarnek.
ZOBACZ: Partia Morawieckiego rozbije sejmowy układ? Najnowszy sondaż
Temat przeszedł na rozłam w PiS i stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Rzecznik dyscyplinarny Karol Karski zaznaczył, że jego członkowie dalej są w partii Jarosława Kaczyńskiego mimo stworzenia własnego klubu parlamentarnego. - Niezmiennie głoszę hasło "jedność PiS i pokój na prawicy". Być może z tych kontroli wyjdzie jeszcze jedność PiS. Zobaczymy - stwierdził.
Odniósł się również do pomysłu byłego premiera dotyczącego pensji dla rodziców. Zdaniem Czarnka największym problemem w Polsce jest dziś demografia. - Jakikolwiek pomysł w tym względzie, przeliczony, wyliczony i uzasadniony pod względem naukowym, jest godny rozważania. Jeśli zostanie zgłoszony, również nad nim pomyślimy - zapewnił.
Czytaj więcej