Wyciek nagrań z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego. Waldemar Żurek komentuje

Gość Wydarzeń

- Obserwuję bardzo niedobre wycieki z prokuratury, które czasem mogą stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia różnych osób - powiedział minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Zapewnił, że osoby za to odpowiedzialne zostaną pociągnięte do odpowiedzialności karnej. - Ja tutaj nie odpuszczę - podkreślił.

Mężczyzna w średnim wieku, z krótkimi, siwiejącymi włosami i kilkudniowym zarostem, ubrany w ciemny garnitur i niebieską koszulę, siedzi i spogląda w bok. W tle widoczne jest duże, jasne tło z fragmentami nocnego miasta.
Polsat News
Waldemar Żurek

Donald Tusk odniósł się w środę do podejrzeń, że Roman Giertych mógł nielegalnie wynieść z prokuratury nagrania z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. dwóch wież. - Nie jest świętą krową. Jeśli złamał prawo, jest out - powiedział premier.

 

Marek Tejchman zapytał ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka, czy w przypadku wspomnianych nagrań mogło dojść do wycieku z prokuratury. Jak dodał prowadzący, "panuje takie przekonanie, że prokuratura trochę cieknie".

Waldemar Żurek o przeciekach z prokuratury: Nie odpuszczę

Waldemar Żurek zwrócił uwagę, że w prokuraturze nadal są osoby ze środowiska przychylnego Zbigniewowi Ziobrze. - To są celowe przecieki, które mają albo osłabić działania prokuratorów - tych, którzy rzetelnie pracują - albo wręcz zniszczyć śledztwa, które są w zarodku i są - jak to mówią prokuratorzy - rozwojowe - powiedział w "Gościu Wydarzeń".

 

ZOBACZ: "Jeśli złamał prawo, jest out". Tusk o podejrzeniach wobec Giertycha

 

Prokurator generalny wspomniał, że w ostatnim czasie doszło do wycieku "pewnych informacji" w "skomplikowanej sprawie".

 

- (...) To są przestępstwa. I proszę mi wierzyć, że ja tutaj nie odpuszczę. Jeżeli widzę, że śledztwo może zostać rozłożone i jest ewidentnie przeciek ze środka prokuratury, to wszczynamy postępowanie karne i jeżeli dojdziemy, kto to zrobił, stanie przed sądem. Naprawdę nie będzie zmiłuj - podkreślił Waldemar Żurek.

 

- I ile jest takich osób? Na jakich stanowiskach? - dopytywał Marek Tejchman.

 

- Oj, jest bardzo różnie. Nie chcę nikogo wskazywać palcem, ale wystarczy spojrzeć na stronę internetową, jacy ludzie są jeszcze w prokuraturze, chociażby część moich zastępców, powołanych za czasów ministra Ziobry. Ale ja nie chcę mówić, że to oni, natomiast wielu jest takich usadowionych w jednostkach w całej Polsce, którzy tak naprawdę nie chcą prokuratury odpolitycznionej, tylko czekają na powrót swoich mocodawców politycznych - wskazywał Waldemar Żurek.

 

ZOBACZ: "Oni nic nie wiedzą". Ziobro zabrał głos ws. unieważnienia mu dokumentów

 

Ministrowi zarzuca się, że zmiany mogłyby być dokonywane szybciej, na co ten odpowiedział, że "robi wszystko, co może", oraz że "bardzo mocno" zmienia kadrę prokuratury.

 

- (...) Nie wszystkich da się usunąć tak o, dlatego że ja będę przestrzegał litery prawa co do milimetra. Powiedziałem to przy tym, jak część osób zarzucała nam na przykład, że za słabo ścigamy Ziobrę. Prawnicy Ziobry czekali tylko, kiedy popełnimy jakiś błąd proceduralny i gdzieś nagniemy prawo - od razu trąbiliby na cały świat, że tutaj jest polowanie na czarownice - tłumaczył minister.

 

Spór o Trybunał Konstytucyjny. Żurek zapowiada: Mam plan B

Innym tematem rozmowy Marka Tejchmana z Waldemarem Żurkiem był trwający spór wokół składu Trybunału Konstytucyjnego. Minister sprawiedliwości jest zdania, że prezes TK Bogdan Święczkowski został wybrany na to stanowisko ze złamaniem procedury, dlatego "pełni obowiązki prezesa, ale nim nie jest".

 

- (...) Po pierwsze, w składzie byli dublerzy, którzy nie powinni brać udziału w ogóle w obradach Trybunału. Po drugie, mieliśmy teraz taką sytuację, kiedy nie mamy uzupełnionych składów. Wyznaczenie konkretnych spraw jest ograniczone do tych ludzi, którzy są legalnymi sędziami - wskazywał.

 

Waldemar Żurek zaznaczył jednak, że problem niedługo się rozwiąże. - Oczywiście jest tak zwana masa krytyczna. Mamy już siedmiu sędziów wybranych, więc mogę powiedzieć, że wszystko idzie idealnie, zgodnie z planem (...) - mówił.

 

ZOBACZ: Sprawa procedury wyboru sędziów TK. Trybunał wydał orzeczenie

 

- (...) Młyny sprawiedliwości mielą, ale tak jak pamiętacie państwo, nikt nie wierzył w to, że skonstruujemy prawidłowo Krajową Radę Sądownictwa. To jest ogromny sukces. Ja już ogłosiłem 100 ponad etatów, będę ogłaszał kolejne setki. Sądy przyspieszą i rzeczywiście przyspieszają. Ja to widzę po danych statystycznych. Obywatele jeszcze tego nie czują. Więc ja myślę, że jesienią zobaczymy normalnie funkcjonujący organ, nie folwark pana Święczkowskiego - powiedział Żurek.

 

- Ja tradycyjnie - tak jak mówię to wielokrotnie w mediach - nie ujawniam swoich planów B, ale one są, one są zgodne z przepisami prawa i ja wierzę w to, że te wszystkie osoby, które dzisiaj nie mogą orzekać, zasiądą za sędziowskim stołem.

Fala ataków na Ukraińców. Powstał specjalny zespół prokuratorów

Waldemar Żurek został również zapytany o specjalnie powołany zespół ponad 100 prokuratorów ds. aktów nienawiści na tle narodowościowym. - Super rzecz, która się naprawdę nam udała, pomimo że były wewnętrzne opory w prokuraturze. Ale przekonałem wielu prokuratorów - powiedział minister.

 

Punktem wyjścia do wprowadzenia zmian była analiza statystyk, która wykazała, że na około 1700 doniesień o przestępstwach z nienawiści - obejmujących zarówno drobniejsze incydenty i wyzwiska, jak i poważne pobicia - do sądów trafiało zaledwie kilkanaście spraw.

 

ZOBACZ: "Powinien ponieść odpowiedzialność". Ukraińcy reagują na atak we Wrocławiu

 

Większość postępowań kończyła się umorzeniem, m.in. ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu, ale przede wszystkim z powodu braku odpowiedniego przeszkolenia służb oraz przeciążenia prokuratorów innymi obowiązkami.

 

- Ja zobaczyłem te statystyki i one mnie przeraziły - przyznał Waldemar Żurek.

 

Nowy zespół powstał we ścisłej współpracy z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcinem Kierwińskim oraz Komendantem Głównym Policji. Kluczowym elementem zmian były cykl szkoleń dla policjantów, Straży Granicznej i samych prokuratorów.

 

Minister sprawiedliwości wskazał, że dzięki temu od lutego do czerwca do sądów wpłynęło ponad 250 aktów oskarżenia. - To jest wzrost po prostu skuteczności pracy prokuratury - podkreślił Żurek.

Monika Bortnowska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie