Uderzenie rakiety. Gen. Koziej proponuje nową strategię wobec Rosji. "NATO za słabo reaguje"

Gość Wydarzeń

- To, co robi Putin, jest wyzwaniem dla Sojuszu. Moim zdaniem NATO za słabo reaguje na zagrożenia ze strony Rosji - ocenił generał Stanisław Koziej. Jak dodał, reakcje są bierne i post factum, a na eskalację musi być kontraeskalacja. - Można by ustanowić wysuniętą strefę obrony powietrznej wzdłuż granicy NATO na terytorium ukraińskiego teatru wojny - zaproponował.

Generał Stanisław Koziej siedzi przed ekranem z nocnym widokiem miasta.
Polsat News
Generał Stanisław Koziej o reakcji państwa na incydent z rakietą na Lubelszczyźnie

- Uważam, że reakcja państwa na ten incydent, czy na prowokację, w sumie była zgodna ze stanem prawnym, w jakim stanie jesteśmy - ocenił generał Stanisław Koziej w "Gościu Wydarzeń", komentując zdarzenie z wybuchem rosyjskiej rakiety w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie.

 

Prowadzący program Marek Tejchman zapytał, czy reakcja była zgodna ze stanem potrzeb. - Nie, nie była, dlatego, że żyjemy w czasie pokoju, a to była akcja o charakterze hybrydowym, do której nasze państwo, do których to zagrożeń nasze państwo nie jest jeszcze adekwatnie przygotowane - przekazał gen. Koziej.

 

Zaznaczył, iż to jest główny problem wynikający z tego zdarzenia. Na pytanie, co się powinno zmienić, odparł, że niektóre zmiany już zapoczątkowano. - Zostały wprowadzone w ramach nowelizacji dotychczasowego prawa reguły dotyczące ułatwienia czy usprawnienia użycia wojska w czasie pokoju, ale te zmiany powinny pójść dalej - uznał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Gen. Koziej o reakcji władz na rosyjską rakietę. "Zbyt wolno dostosowujemy prawo"

- Musimy uwzględnić specyfikę tych zagrożeń hybrydowych, które jeszcze nie są wojną, bo gdyby były wojną, to byśmy wprowadzali stan wojenny i wtedy nie byłoby żadnego problemu w zwalczaniu tego typu zagrożeń - zaznaczył rozmówca Marka Tejchmana.

 

- To jest słaby punkt naszego państwa, że zbyt wolno dostosowujemy swoje prawo, swoje zasady działania, swoje struktury, cały swój system obronny do tych nowych warunków - podkreślił generał.

 

Wojskowy przekazał, że "dowódca operacyjny w takich warunkach powinien mieć większą swobodę w decyzji co do użycia broni, jeśli uznaje to za konieczne".

 

ZOBACZ: MSZ komentuje wezwanie ambasadora. Otrzymał notę protestacyjną

 

Gen. Koziej ocenił, że nie wiadomo, czy akcja z rosyjską rakietą była celowa i świadoma. - Natomiast niezależnie od tego, czy to było intencjonalne czy przypadkowe, to świadczy o tym, że Rosja jest zdeterminowana iść na duże ryzyko - dodał wojskowy.

 

Jak wyjaśnił, chodzi o dążenie do zmiany na froncie z Ukrainą, gdzie - jak stwierdził - nie idzie Rosji dobrze. - Dlatego Putin szuka sposobu wyjścia z tego punktu krytycznego. A on ma metodę jedyną wychodzenia z tego sytuacji. To jest eskalacja - zaznaczył na antenie Polsat News.

 

- W stosunku do NATO punktem krytycznym krytycznym dla Putina jest wsparcie Ukrainy. Więc ma świadomość, że dotychczasowe metody szantażu nie skutkują - przekazał gen. Koziej.

 

WIDEO: Rosyjska rakieta. Gen. Koziej proponuje nową strategię. "NATO za słabo reaguje"

 

Rakieta na Lubelszczyźnie. "NATO za słabo reaguje na zagrożenia ze strony Rosji"

Gen. Koziej ocenił, że opinia publiczna Zachodu jest za tym, żeby wspierać Ukrainę. - W związku z tym on idzie na większe ryzyko, zbliża się coraz bardziej do tego progu artykułu 5., bo akcje hybrydowe to są poniżej progu otwartej jawnej wojny artykułu 5. - dodał.

 

- To, co robi Putin, jest przede wszystkim wyzwaniem dla całego Sojuszu. Moim zdaniem NATO za słabo reaguje na zagrożenia hybrydowe ze strony Rosji. Reaguje biernie, reaguje post factum - wskazał.

 

ZOBACZ: Rząd rozważa przekazanie Ukrainie kolejnych pocisków do Patriotów

 

Prowadzący zapytał, jak należy zatem reagować na takie incydenty.

 

- Na strategię eskalacyjną musi być strategia kontraeskalacyjna. To znaczy próba postawienia Putina przed dylematem, aby to on musiał reagować na jakieś działania - przekazał generał.

 

- Na przykład jednym z elementów takiej strategii - moim zdaniem - jest ustanowienie wysuniętej strefy obrony powietrznej, przeciwrakietowej i przeciwdronowej, wzdłuż granicy NATO na terytorium ukraińskiego teatru wojny - podkreślił.

 

- Tak, żeby zestrzeliwać tę rakietę, która leciała - na przykład tak jak ta na Lubelszczyznę - kilkadziesiąt kilometrów już przed granicą. Oczywiście to musiało być ustanowione we współdziałaniu, w zintegrowaniu ze systemem obrony wojennej Ukrainy - wyjaśnił gen. Koziej.

Michał Blus / wka / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie