"Również wyginięcie dinozaurów". Müller wskazał głównych intrygantów w PiS
- Jest teoria o tym, że jednak wyginięcie dinozaurów również było winą Mateusza Morawieckiego - powiedział żartobliwie Piotr Müller, mówiąc o krytyce, jaka spada na stowarzyszenie Rozwój Plus ze strony członków PiS. Europoseł wskazał, że za to, że grupę posłów wyrzucono z partii, odpowiada m.in. Jacek Kurski.

- Jak słucham waszych dawnych kolegów, a obecnie chyba przeciwników, to mam wrażenie, że wy, (członkowie stowarzyszenia) Rozwój Plus, w zasadzie nie odpowiadacie tylko za za gradobicie, trzęsienie ziemi i koklusz, prawda? - zadrwił w niedzielnym "Gościu Wydarzeń" prowadzący Marek Tejchman.
WIDEO: "Również wyginięcie dinozaurów". Müller wskazał głównych intrygantów w PiS

- Jeszcze jest teoria o tym, że jednak wyginięcie dinozaurów również było winą Mateusza Morawieckiego - odpowiedział mu Piotr Müller. - Ja mogę tak sobie to już podsumować żartobliwie, bo jak słucham czasami moich kolegów z partii, byłej już niestety, to mam takie wrażenie - dodał.
"Odpowiada za tę intrygę". Piotr Müller wskazał na Jacka Kurskiego
Europoseł, pytany o to, czy stowarzyszenie Rozwój Plus zmieni się w partię, odparł, że "tego nie wie". - Żadnej partii nie mamy, nawet klubu parlamentarnego nie mamy jeszcze - przyznał, dodając, że decyzja w tej sprawie może zapaść we wtorek. - To się dosyć naturalne wydaje, że w takiej sytuacji, jak jest grupa czterdziestu posłów, która miała być niezrzeszona, że pewnie trzeba będzie jakiś tego typu ruch wykonać, natomiast taka dyskusja odbędzie się po prostu dopiero we wtorek - powiedział.
Mówiąc o rozpadzie PiS, Müller odniósł się do niedzielnej wypowiedzi Jacka Kurskiego w Telewizji Republika, który powiedział m.in., że "Mateusza Morawieckiego należało się pozbyć dużo wcześniej".
ZOBACZ: Kurski nie gryzł się w język. "Morawieckiego należało się pozbyć dużo wcześniej"
- To jest najlepszy dowód na to, że właśnie to jest to, przed czym ostrzegaliśmy jako posłowie Prawa i Sprawiedliwości, przed taką radykalizacją, bo to Jacek Kurski odpowiada między innymi za tą intrygę, która stoi za tym, że wyrzucono nas z partii i między innymi dlatego nas wyrzucono z partii, bo krytykowaliśmy takich ludzi jak Jacek Kurski - powiedział.
- Ta grupa, co przeprowadziła tą intrygę, to jest grupa dziesięciu, piętnastu osób, tak łącznie patrząc. No, trzech-czterech najważniejszych intrygantów - kontynuował Müller. Dopytywany, kto był "mózgiem całej tej operacji", wskazał, że "rozproszony jest umysł tej intrygi". - Ja wymieniałem te osoby, czyli Jacek Kurski, Jacek Sasin, Patryk Jaki czy właśnie Dariusz Matecki, natomiast to jest taka sieć intrygi, która została przeprowadzona - wyjaśnił.
"Mi się to nie podoba, a co dopiero wyborcom". Müller o "radykalizacji" PiS
- Według pana to było celowe działanie po to, żeby was usunąć? - dopytywał Tejchman. - Absolutnie tak, dzisiaj zresztą Jacek Kurski to wprost powiedział, że on od dawna namawiał do tego, żeby wyrzucić Mateusza Morawieckiego. Powiem więcej: ja pamiętam jak ta grupa też próbowała dokonać zmiany premiera, gdy premierem był Mateusz Morawiecki - odpowiedział mu Müller.
- Ja chyba wolę z tego wszystkiego jednak ironię uczynić, bo nie da się tego w sposób racjonalny wytłumaczyć, że Prawo i Sprawiedliwość, zaczyna mówić Jackiem Kurskim, Dariuszem Mateckim, najbardziej radykalnymi tezami, które można sobie wyobrazić - wymieniał europoseł. - Absolutnie, mi się to nie podoba, a co dopiero wyborcom - powiedział.
Polityk odniósł się także do wątku prób uzyskania porozumienia między Morawieckim a Kaczyńskim. - Ja myślę, że na tym zależy właśnie takim osobom jak Jacek Kurski, Dariusz Matecki czy Jacek Sasin. Oni chcą, żeby po prostu wszystkie potencjalne mosty współpracy zostały zbombardowane - stwierdził.
ZOBACZ: "Zdrowe płuco zostało amputowane". Morawiecki reaguje na zarzuty
- Ja to widziałem po tym, jak premier Morawiecki był na pierwszym spotkaniu w piątek, jeszcze u prezesa Kaczyńskiego. I tam komunikat był taki pozytywny, w sensie, że konstruktywna rozmowa i tak dalej. I dokładnie w tym momencie Dariusz Matecki, Kurski oczywiście na zapleczu, bo on jeszcze wtedy się nie ujawnił, ale wiemy, że tam działał, prawda? Jacek Sasin, Patryk Jaki, wszyscy oni zaczęli bombardować wszystkie mosty porozumienia, licząc na to, że po prostu do niego nie dojdzie - kontynuował Müller..
Gość Marka Tejchmana, pytany o to, czy wyobraża sobie pakt senacki z Prawem i Sprawiedliwością "mimo tych wszystkich spalonych mostów", odpowiedział twierdząco. Następnie padło pytanie o pakt sejmowy. - Wie pan co? Ja dzisiaj na razie muszę sobie wyobrażać to, że w przyszłym tygodniu spotkam się ze swoimi kolegami, którzy są wyrzuceni z PiS-u i dopiero zastanowimy się, co robimy. W związku z tym tak daleko nie mogę sięgać wzrokiem - powiedział.
Czytaj więcej