Trzaskowski składa obietnicę po aferze w Szpitalu Południowym. Mówi o "wynaturzeniach"
- To, co się stało w Szpitalu Południowym, pokazuje mnóstwo wynaturzeń, nie tylko dotyczących samego Kacprzyka, tylko wielu innych. I one po prostu nigdy nie mogą się już więcej powtórzyć - powiedział Rafał Trzaskowski w programie "Gość Wydarzeń". Prezydent Warszawy zapewnił, że skandal w miejskiej placówce to "lekcja do tego, żeby jeszcze bardziej zacieśnić nadzór nad spółkami".

Rozliczenia po aferze w warszawskim szpitalu Południowym były głównym tematem rozmowy z prezydentem warszawy we wtorkowym wydaniu "Gościa Wydarzeń".
- Wszystkie zostały wyciągnięte i w tej chwili zupełnie nowa ekipa. Wyciągamy wnioski. To nie miało prawa się zdarzyć i na pewno nie ma prawa się powtórzyć i się nie powtórzy - zapewnił Trzaskowski.
- Nowa prezydent (wiceprezydent Izabela Marcewicz-Jendrysik - red.) od wczoraj bardzo ciężko pracuje, żeby przygotować się do tego, żeby nie tylko wyciągnąć wnioski, ale również doprowadzić do reformy opieki medycznej w Warszawie, w tych naszych szpitalach miejskich - powiedział gospodarz stolicy.
ZOBACZ: Rafał Trzaskowski do dymisji? Polacy zabrali głos ws. przyszłości prezydenta Warszawy
- I do tego, żeby odzyskać zaufanie warszawianek i warszawiaków do naszych szpitali, bo te szpitale są naprawdę na bardzo dobrym poziomie - podsumował.
Afera w Szpitalu Południowym. Rafał Trzaskowski składa obietnice
Prezydent Warszawy w rozmowie z Piotrem Witwickim zgodził się, że Polacy mają prawo być oburzeni tym, co działo się w Szpitalu Południowym. Złożył też deklarację, że tego typu sytuacje "nie mogą się powtórzyć".
- To, co się stało w Szpitalu Południowym, pokazuje mnóstwo wynaturzeń, nie tylko dotyczących samego (lekarza Dawida - red.) Kacprzyka, tylko wielu innych. I one po prostu nigdy nie mogą się już więcej powtórzyć - zadeklarował polityk.
WIDEO: Rafał Trzaskowski o aferze w Szpitalu Południowym

- Dla nas lekcja do tego, żeby jeszcze bardziej zacieśnić nadzór nad spółkami, nad tym, co się dzieje. To również dla mnie okazja do tego, żeby przyjąć najwyższy możliwy standard w kraju. Dlatego, że ja jasno powiedziałem, nie będzie polityków zarówno w zarządach, jak i w radach nadzorczych - obiecał.
ZOBACZ: Nowa rada nadzorcza w Szpitalu Południowym. Trzaskowski zdecydował
Trzaskowski nie zostawił też suchej nitki na głównym sprawcy całego zamieszania.
- ten człowiek był członkiem Platformy Obywatelskiej i natychmiast stracił to członkostwo. Natomiast jak patrzę na jego karierę, tak zwaną, w cudzysłowie, no to osoba wyjątkowo bezczelna, pełna chucpy i próbująca po prostu oszukiwać system - powiedział.
Młody działacz KO z milionowymi zarobkami. Afera w Szpitalu Południowym
Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Postępowania zostały wszczęte po publikacji portalu Zero.pl, w której opisano sprawę lekarza Dawida Kacprzyka.
ZOBACZ: Pilny audyt w warszawskim szpitalu. Trzaskowski: Urzędnicy są już na miejscu
Jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w 2025 r. 1,6 mln zł.
Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Czytaj więcej