"Kontraktoza, 300 właścicieli". Balicki o problemach w służbie zdrowia

Gość Wydarzeń

- 300 właścicieli szpitali, kontraktoza, brak skutecznego nadzoru, sposoby finansowania opieki zdrowotnej, są procedury lepiej finansowane, tych jest więcej udzielanych - te czynniki, zdaniem Marka Balickiego, doprowadzają do patologii w polskich szpitalach. Były minister zdrowia powiedział w "Gościu Wydarzeń, co trzeba zrobić, żeby naprawić system.

Pixabay, Polsat News
Marek Balicki o koniecznych zmianach w polskiej służbie zdrowia

Zdaniem rozmówcy Piotra Witwickiego nie da się poprawić sytuacji w polskich szpitalach bez kompleksowej reformy służby zdrowia.

 

- To jest to wyzwanie, przed którym stoimy. Jeśli wczoraj pani minister nie podjęła tego wyzwania, być może taka była decyzja, że przed wyborami trudnych spraw nie ruszamy, ale po najbliższych wyborach musimy taką zmianę strukturalną przeprowadzić, a wcześniej ją przedyskutować - przekonywał były minister zdrowia w programie "Gość Wydarzeń".

 

Wskazał, że politycy boją się trudnych reform, co wynika z ich doświadczenia. 

 

ZOBACZ: Radny PiS miał operację na zawieszonym oddziale. Szpital wydał oświadczenie

 

- Warto wspomnieć, że w 2001 roku żadna z dwóch partii, które tworzyły koalicję w kadencji 97-2001, czyli AWS i Unia Wolności, nie weszły do parlamentu. Jedną z głównych przyczyn była wprowadzona reforma kas chorych. I to, co chyba dzisiaj jest problemem, że ciągle jeszcze politycy, na pewno premier Tusk, bo wówczas był wicemarszałkiem Senatu, pamiętają, jaka może być cena polityczna przeprowadzenia reformy - wyjaśnił.

"Kontraktoza, 300 właścicieli". Balicki wymienia patologie w służbie zdrowia

Lekarz przekonywał, że polska opieka zdrowotna jest trapiona przez kilka aspektów, które wymagają natychmiastowych zmian.

 

- 300 właścicieli szpitali, kontraktoza, brak skutecznego nadzoru, sposoby finansowania opieki zdrowotnej. Też są procedury lepiej finansowane, tych jest więcej udzielanych, są gorzej finansowane - wymieniał lekarz.

 

WIDEO: Marek Balicki o konieczności przeprowadzenia reformy w służbie zdrowia

Prowadzący zapytał o najważniejsze zmiany, które zdaniem Balickiego, powinny zostać przeprowadzone.

 

ZOBACZ: "Nawet 100 proc. budżetu na wynagrodzenia". Minister wprost o szpitalach

 

- Pierwsza rzecz to jest ujednolicenie struktury właścicielskiej. Druga sprawa to jest w skuteczny nadzór (nad wykonywaniem świadczeń i pracą lekarzy - red.). Również odpartyjnione, bo często się mówi odpolitycznić, a ja bym to nazwał po imieniu, czyli odpartyjnić. A odpartyjnienie będzie możliwe, jeśli będzie 16 profesjonalnych takich zarządów szpitali, które jednocześnie będą miały pieniądze na ich finansowanie - wyjaśnił gość Polsat News.

 

- To widać, że nie najlepiej działa, jak pieniądze są w jednym ręku, a własność szpitala w drugim. Może to warto połączyć - argumentował Balicki.

Minister zapowiada zmiany w ochronie zdrowia. "Pierwszy krok wykonany"

Przypomnijmy, że minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła w środę wstępne założenia reformy w służbie zdrowia.

 

- Pierwszy krok został już wykonany, czyli ustawa, która umożliwi gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL, prawa wykonywania zawodu, czeka już jedynie na podpis prezydenta - zapewniła. 

 

- Tutaj naszą stawką wyjściową, którą proponujemy jest kwota do 240 zł brutto za godzinę - wskazała.

 

Ministerstwo wprowadzi także jawność wyników postępowania konkursów ogłaszanych na świadczenia medyczne przez szpitale. Innym z rozwiązań mają być "rzeczywiste grafiki pracy".

 

- Pracownik medyczny będzie zobowiązany do zatrudnienia co najmniej na pół etatu w jednym szpitalu. Jeżeli będzie chciał pracować w innych podmiotach, będzie musiał uzyskać zgodę swojego pracodawcy - wyjaśniła.

 

ZOBACZ: Tyle pieniędzy brakuje w służbie zdrowia. Minister odsłoniła karty

 

Sobierańska-Grenda wskazała także na weryfikację wyceny świadczeń oraz wprowadzenie e-rejestracji i centralnej e-kolejki. Minister zapowiedziała również rozszerzenie uprawnień kontrolnych Narodowego Funduszu Zdrowia.

 

- Nie ma naszej zgody na luki w systemie, które umożliwiają ingerowanie w kolejność przyjmowania pacjentów. Podkreślam jednoznacznie. Nikt nie powinien otrzymywać pomocy poza kolejnością. Wszyscy pacjenci są równie ważni, a ich zdrowie nie może podlegać jakiemukolwiek wartościowaniu - zapewniła.

 

Jak wyjaśniła, każdy zapis będzie widoczny w systemie. Pacjent będzie mógł potwierdzić wizytę, przełożyć ją lub z niej zrezygnować, dzięki czemu zwolnione miejsce trafi do kolejnej osoby oczekującej.

Mateusz Balcerek / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie