"Układy i sitwy zdominowały Warszawę". Mariusz Błaszczak o sytuacji w stolicy

Gość Wydarzeń

- To problem w tych sitwach, które zdominowały Warszawę - mówił w "Gościu Wydarzeń" Mariusz Błaszczak, komentując sytuację Szpitala Południowego. Wiceprezes PiS nie szczędził też uszczypliwości pod adresem uwikłanego w aferę lekarza Dawida Kacprzyka. - To był człowiek wyjątkowy - ironizował. Zapytany z kolei o decyzję o zwrocie ukraińskiego odznaczenia, podkreślił, że był to gest solidarności.

Mężczyzna w garniturze i krawacie stoi przed ekranem z nocnym widokiem miasta.
Polsat News
Wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak w "Gościu Wydarzeń"

Według doniesień portalu Zero Dawid Kacprzyk jako lekarz w trakcie specjalizacji, kierownik SOR-u Szpitala Południowego - i były już radny Koalicji Obywatelskiej - zarobił w ciągu roku 1,6 mln zł.

 

Wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak w programie "Gość Wydarzeń" określił tę sytuację "olbrzymim problemem".

 

- Jak ten problem rozwiązać? Proponujemy ustawę o powołaniu komisji zaufania publicznego i żeby w skład takiej komisji weszli prawnicy, lekarze. Komisji, która zajmowałaby się tylko tą sprawą, w sensie pokazaniem tych wszystkich patologii, z jakimi mamy do czynienia w służbie zdrowia, bo to są patologie, kiedy jest salonik dla VIP, kiedy są uprzywilejowani, którzy korzystają z pomocy lekarskiej, nie stojąc w kolejce, i to są ludzie związani z władzą. No to jest karygodne - powiedział.

Afera ze Szpitalem Południowym. Błaszczak: Sitwy zdominowały Warszawę

Zdaniem Błaszczaka problem ze Szpitalem Południowym wynika z powstałej siatki układów w Warszawie. Podobnie wypowiedział się, komentując piątkowy artykuł portalu Zero, w którym ujawniono, że pracownik warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich został zwolniony mimo posiadania statusu sygnalisty.

 

- Sądzę, że to nie problem w przepisach, tylko w tych sitwach, w tych układach, które zdominowały Warszawę - ocenił wiceprezes PiS.

 

ZOBACZ: Dawid Kacprzyk reaguje na zarzuty. "Dalsze milczenie byłoby przyzwoleniem"

 

Polityk powtórzył, że PiS postrzega powołanie specjalnej komisji eksperckiej jako "jedyny sposób na pokonanie tej ośmiornicy, która opanowała Warszawę, ale też służbę zdrowia".

 

- Bo proszę zwrócić uwagę na to, że ten lekarz, młody lekarz bez specjalizacji (Dawid Kacprzyk - red.), on był na kilku etatach. (...) To był człowiek wyjątkowy, bo on, żeby zarobić te pieniądze, musiałby pracować, jak to obliczono - mam nadzieję, że dobrze - 11 godzin dziennie, każdego dnia w roku, prawda? To człowiek wyjątkowy - mówił Błaszczak z przekąsem.

 

WIDEO: Mariusz Błaszczak w programie "Gość Wydarzeń"

 

Jedna komisja zamiast dwóch. "Sejmowa komisja śledcza niczego nie wyjaśni"

Zgodnie z zapowiedzią Błaszczaka w przyszłym tygodniu posłowie Prawa i Sprawiedliwości mają przedstawić projekt ustawy o stworzeniu wspomnianej komisji eksperckiej. Jej działalność ma być jawna.

 

- Doszliśmy do wniosku, że sejmowa komisja śledcza niczego nie wyjaśni. W tej kadencji mamy doświadczenia trzech czy czterech komisji śledczych. Czy one cokolwiek wyjaśniły? Nie - uzasadnił Błaszczak.

 

ZOBACZ: "Ujawnimy pełną listę". Polityk PiS odgraża się ws. "saloniku VIP"

 

W planach jest, aby komisja składała się z kilkunastu osób, a jej uprawnienia były podobne do posiadanych przez komisje śledcze. - A więc wszyscy ci, którzy byli w jakikolwiek sposób uwikłani w te działania (związane z aferami - red.), byliby zobowiązani do tego, żeby stawić się przed taką komisją - wyjaśnił polityk.

Zwrot ukraińskiego odznaczenia. Błaszczak wskazał na solidarność z prezydentem

Wiceprezes PiS w "Gościu Wydarzeń" wyjaśnił także powód, dla którego zdecydował się zwrócić ukraińskie odznaczenie.

 

W piątek rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że, obok Błaszczaka, z odznaczeń zrezygnowali Marek Kuchciński i Zbigniew Rau. Na podobny krok zdecydował się też doradca społeczny prezydenta Jacek Saryusz-Wolski. - Zwrócił pan order jako jeden z licznych polityków PiS-u - zauważył prowadzący program Marek Tejchman w rozmowie z Błaszczakiem.

 

- Ja jestem solidarny z panem prezydentem Karolem Nawrockim - odpowiedział Błaszczak, nawiązując do decyzji prezydenta o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, po której ukraińscy politycy zaczęli zwracać także swoje odznaczenia.

 

Błaszczak pochwalił zdecydowaną reakcję prezydenta na nadanie przez Zełenskiego imienia "Bohaterów UPA" jednej z ukraińskich jednostek wojskowych. - W UPA nie było bohaterów. W UPA byli mordercy, ludobójcy - dodał.

 

- Problem nie leży w Ukraińcach - zapewnił Błaszczak. - Problem leży w prezydencie Zełenskim, który przyjął taką kalkulację. (...) Postawił na Niemców, postawił na Donalda Tuska, ale teraz sądzę, że Zełenski widzi, że Tusk nie ma nic do powiedzenia w kontaktach z Niemcami. W związku z tym zdecydował, że, zamiast przez pośrednika, będzie kontaktował się z Niemcami bezpośrednio. To jest bardzo szkodliwe dla Polski - stwierdził Błaszczak.

Patryk Idziak / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie