Nowy pomysł na zmiany w ochronie zdrowia. "Mysz się nie prześlizgnie"

Gość Wydarzeń

Mamy do czynienia z sytuacją, gdzie ewidentnie jest układ uprzywilejowany, polityczny - powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w "Gościu Wydarzeń", odnosząc się do afery w Warszawskim Szpitalu Południowym. Liderka Polski 2050 wskazała, jak można zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, podając jako przykład system kolejkowy działający w Skandynawii.

Kobieta w jasnej marynarce i apaszce siedzi na tle niebiesko-czarnego ekranu z widokiem na nocne miasto.
Polsat News
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w "Gościu Wydarzeń"

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że układy i przywileje polityczne "są niestety stałym elementem naszego życia publicznego", niezależnie od tego, która partia jest obecnie u władzy. Jak wskazała, w podobnych aferach brał udział również PiS.

 

- Moim osobistym doświadczeniem jest cała historia z deweloperami i dopłacaniem do tej bogatej grupy z publicznych pieniędzy. Robił to PiS, a kolejny rząd przyszedł i chciał powtórzyć dokładnie to samo. To nie są patologie przypisane do jednej partii, ale systemowe mechanizmy, które trzeba wykorzeniać. Kiedy się za to zabrałam, przekonałam się, jakie to potwornie trudne. Ostatecznie się udało, to już historia, ale koszty, jakie za to płacę, są ogromne -podkreśliła minister funduszy i rozwoju regionalnego i liderka Polski 2050.

 

ZOBACZ: Afera w Szpitalu Południowym. Premier: Zwrócę się do prokuratora generalnego

 

Pytana przez Marka Tejchmana, czy ma poczucie, że afera w warszawskim szpitalu jest wyrokiem dla obecnego rządu, Pełczyńska-Nałęcz zwróciła uwagę, że "koalicja to cztery partie" i "to była szybka ścieżka i jakiś układ wokół jednej partii koalicyjnej, więc też nie mówmy, że to jest jakaś historia koalicyjna".

 

- To jest wyrok na Polskę układów - Polskę, w której wąskie, uprzywilejowane grupy interesu wmawiają reszcie obywateli, że obecny stan rzeczy jest dla nich korzystny. Takich obszarów jest niestety mnóstwo. Tak wyglądała polityka mieszkaniowa i tak samo wygląda polityka podatkowa, na co my - jako Polska 2050 - głośno zwracamy uwagę. (...) Czas skończyć z Polską układów - zaznaczyła.

Afera w warszawskim szpitalu. Pełczyńska-Nałęcz wskazuje rozwiązanie

Zdaniem polityk nadszedł czas, by przedstawić konkretne rozwiązania sytuacji w ochronie zdrowia. - Otóż takie rozwiązania są na świecie -  transparentne, publicznie dostępne informacje o tym, jak wyglądają kolejki do określonych usług w służbie publicznej (...). Jak coś się w tych kolejkach zmienia, to wszyscy to widzą. Tak jest na przykład w Skandynawii i to samo powinno być w Polsce - wskazała.

 

Pełczyńska-Nałęcz uważa jednak, że pomysł Nowej Lewicy, by zakazać lekarzom łączenia pracy w prywatnej i publicznej służbie zdrowia, nie jest dobrym rozwiązaniem. 

 

ZOBACZ: Trzaskowski wiedział o lekarzu-radnym? "Codziennie dostaję setki wiadomości"

 

- Dobre rozwiązanie jest takie, gdzie są transparentna informacja o kolejkach do usług, tak że nikogo nie można wcisnąć i każdy widzi gdzie jest, kto jest przed nim (...) - mówiła. - Rozdzielenie służby publicznej od prywatnej spowoduje, że lekarze pójdą tam, gdzie mają więcej pieniędzy, czyli do służby prywatnej - uważa minister.

 

- Jeżeli zaczniemy zakazywać lekarzom łączenia publicznego z prywatnym, to pogłębimy nierówność i myślę, że to nie jest intencja Lewicy. Ci, którzy mają pieniądze, pójdą do najlepszych lekarzy w służbie prywatnej, a w służbie publicznej będą ci, którzy nie mają pieniędzy i ci lekarze, którzy do służby prywatnej się nie załapią - wskazała.

 

- Zróbmy transparentne systemy oczekiwania w kolejkach, tak jak to jest na przykład w Skandynawii. I tam się mysz nie prześliźnie - powiedziała.

"System podatkowy jest niesprawiedliwy"

Pełczyńska-Nałęcz skrytykowała także pomysł podwyższenia podatku zdrowotnego. Zwróciła uwagę na rażące dysproporcje w obciążeniach fiskalnych różnych grup zawodowych.

 

- Trzeba zwiększyć wydatki na służbę zdrowia, ale trzeba też precyzyjnie wskazać, skąd te pieniądze brać, bo jeżeli dzisiaj mamy ogólnie bardzo niesprawiedliwy system podatkowy i nagle jeszcze na to ludziom narzucimy kolejny podatek zdrowotny (...) to tak się nie da - oceniła minister.

 

Zamiast podnoszenia składki zdrowotnej, Polska 2050 proponuje zwiększenie akcyzy na alkohol i przekierowanie uzyskanych w ten sposób środków na ochronę zdrowia. - Projekt ustawy już jest w Sejmie - powiedziała.

 


Kolejnym problemem w ochronie zdrowia jest, zdaniem Pełczyńskiej-Nałęcz, wadliwa i niesprawiedliwa wycena procedur medycznych, która prowadzi do patologii na rynku pracy i "polowania na specjalistów".

 

- Problem i z tymi kombinowanymi zarobkami lekarzy, i ze złą dystrybucją środków w ramach samej ochrony zdrowia polega na tym, że my mamy bardzo złą wycenę świadczeń. Jedne świadczenia są super opłacalne, na nich się bardzo dużo zarabia (...) i są świadczenia, które są totalnie nieopłacalne - punktowała szefowa resortu funduszy.

 

Minister wprost nazwała mechanizm ustalania tych stawek elementem systemowej korupcji politycznej: - To jest też Polska układów, bo skąd się wzięły te super wyceniane świadczenia? Bo był taki czy inny minister zdrowia i dla swojej dziedziny zabezpieczył wysoką wycenę świadczeń.

Monika Bortnowska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie