Propozycja odebrania orderu Zełenskiemu. Biejat krytykuje Nawrockiego

Gość Wydarzeń

Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu imienia "bohaterów UPA" tej jednostce ukraińskiej była fatalna - powiedziała w programie "Gość Wydarzeń" wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat z Lewicy. Zaznaczyła jednocześnie, że "nie wolno odpowiadać na niemądre decyzje prezydenta Ukrainy równie niemądrą decyzją prezydenta Karola Nawrockiego".

Dwa zdjęcia polityków obok siebie: po lewej Wołodymyr Zełenski, po prawej Karol Nawrocki.
PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO/Marcin Obara
Zdaniem Biejat posunięcie Zełenskiego "podminowuje totalnie lata pracy nad poprawą stosunków polsko-ukraińskich"

Zdaniem Biejat posunięcie Zełenskiego "podminowuje totalnie lata pracy nad poprawą stosunków polsko-ukraińskich, również w kontekście rzezi wołyńskiej".

Magdalena Biejat: Fatalna decyzja Zełenskiego, równie niemądra Nawrockiego

Według Biejat "fatalna" decyzja ukraińskiego prezydenta nie może być powodem do realizacji pomysłu Karola Nawrockiego, który chce odebrać Zełenskiemu Order Orła Białego. Propozycję głowy państwa nazwała "równie niemądrą decyzją". 

 

- Wiele osób kontrowersyjnych ma Order Orła Białego. W prasie już wielokrotnie wspominano chociażby Gerharda Schroedera, który znany jest ze swojej przyjaźni z Władimirem Putinem i jakoś prezydent Nawrocki nie mówi o odebraniu mu orderu - przekonywała w "Gościu Wydarzeń". 

 

ZOBACZ: Ukraina reaguje na spór o "bohaterów UPA". MSZ: Nie chcieliśmy

 

Zdaniem wicemarszałek Senatu zadaniem Polski jest wyjaśnienie tej sytuacji. - Ale żeby wykorzystać wszystkie narzędzia dyplomatyczne, żeby jasny przekaz poszedł do Ukrainy: nie będziemy się na takie sytuacje godzić, to jest uderzenie w polskie emocje - mówiła. 

"Na koniec cieszy się Putin"

Biejat uważa, że relacje z Ukrainą uległy poprawie od czasu wybuchu wojny, "jeśli chodzi o ekshumację polskich ofiar na Wołyniu". - Mamy postęp, jeśli chodzi o współpracę w tym zakresie, uhonorowanie ofiar rzezi wołyńskiej i to są ważne i przełomowe chwile - oceniła. 

 

WIDEO: Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat z Lewicy w programie "Gość Wydarzeń"

 

 

Teraz - jak stwierdziła - problem polega na tym, że jednym takim posunięciem prezydent Zełenski przekreślił tę ciężką pracę obu stron - ukraińskiej i polskiej. - I kto się z tego cieszy? Z tego się cieszy się na koniec Putin - podsumowała.

Ukraina musi przeprosić, jeśli chce wejść do UE? "Uważam, że nie"

Prowadzący Marek Tejchman zapytał, czy powinniśmy powiązać członkostwo Ukrainy z UE z koniecznością przeproszenia za Wołyń? - Uważam, że nie. Dlatego, że jeśli będziemy się skupiać i uzależniać wszystko od trudnej przeszłości, i od rozwiązania trudnej przeszłości, a nie na teraźniejszości i na przyszłości, to przegramy - powiedziała Biejat. 

 

Podkreślała, że najważniejszym celem musi być zapewnienie bezpieczeństwa Polsce i całemu regionowi. - A dzisiaj o to bezpieczeństwo walczy Ukraina - stwierdziła i dodała, że jeśli Ukraina przegra, to Rosja będzie atakować kolejne państwa. 

 

ZOBACZ: "Wzywam do dialogu". Szef MSZ Ukrainy z apelem do Polski

 

Polityk Lewicy podkreśliła też, że rodziny ofiar rzezi wołyńskiej "mają pełne prawo domagać się sprawiedliwości, ale jedno nie wyklucza drugiego". W związku z tym - jak stwierdziła - należy współpracować i wspierać Ukrainę z myślą o bezpieczeństwie. 

 

- Członkostwo w UE, członkostwo w NATO to są elementy gwarancji bezpieczeństwa, które rozciągnięte na Ukrainę dają większe bezpieczeństwo nam. Wtedy to nie my jesteśmy wschodnią flanką - dodała. 

Artur Pokorski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie