Były wiceszef MON o decyzji administracji USA. "Chciała dać pewien sygnał"

Gość Wydarzeń

- Nie wykluczam, że administracja (USA - red.), może nie do końca Donald Trump, chciała dać pewien sygnał Polsce, że działanie dzisiejszych rządzących jest niestabilne, nieodpowiedzialne i uderza w polskie interesy - powiedział w programie "Gość Wydarzeń" poseł PiS Bartosz Kownacki. Były wiceszef MON dodał, że niezależnie od oceny Trumpa, w polskim interesie jest obecność wojsk amerykańskich.

Mężczyzna w garniturze i krawacie mówi przed ekranem z nocnym pejzażem miasta
Polsat News
Bartosz Kownacki w programie "Gość Wydarzeń"

Marek Tejchman zapytał Bartosza Kownackiego, czy w związku z ostatnimi decyzjami USA dotyczącymi m.in. wycofania części wojsk z Rumunii i Niemiec, wiara w to, że zmiana stanowiska USA ws. rotacyjnej obecności amerykańskich wojsk w Polsce nie jest dawaniem zbyt dużego kredytu zaufania Amerykanom.

 

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych pięć tysięcy żołnierzy z uwagi na zwycięstwo wyborcze prezydenta Karola Nawrockiego i "relację z nim".

 

ZOBACZ: Donald Trump: USA wyślą do Polski dodatkowe 5 tys. żołnierzy. Prezydent USA wskazał przyczynę

 

"W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5000 żołnierzy. Dziękuję za uwagę! Prezydent Donald J. Trump" - napisał prezydent USA w swoim serwisie Truth Social, nie ujawniając szczegółów dotyczących tej decyzji.

 

Wcześniej agencja Reutera poinformowała, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie.

 

WIDEO: Administracja USA "chciała dać sygnał". Były wiceszef MON o zmianie decyzji ws. wojsk

 

"Administracja chciała dać sygnał". Były wiceszef MON o wojskach USA w Polsce

- Pan dobrze wie, że tam pewne komunikaty działają bardzo krótko. To nie są jakieś trójwymiarowe szachy, tylko Donald Trump który wie, co mówi o nim Donald Tusk i wie kogo chce zrobić ambasadorem w Stanach Zjednoczonych usilnie przez dwa lata - odpowiedział były wiceszef MON.

 

ZOBACZ: Nawrocki dziękuje Trumpowi. "Widzimy dziś bardzo wyraźnie"

 

- Nie wykluczam, że administracja (USA - red.), może nie do końca Donald Trump, chciała dać pewien sygnał Polsce, że to działanie dzisiejszych rządzących jest niestabilne, nieodpowiedzialne i uderza w polskie interesy, bo niezależnie od tego, jak oceniamy Donalda Trumpa, czy jest z tej opcji politycznej, czy z innej, to naszym interesem jest obecność wojsk amerykańskich - dodał wiceprzewodniczący delegacji polskiego parlamentu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO.

 

Kownacki przypomniał również, że za czasów prezydentury Joe Bidena, o którym powiedział, że "nie był z obozu politycznego" rządzącej wówczas Zjednoczonej Prawicy, a pierwsze miesiące jego kadencji "były trudne", wybuch wojny na Ukrainie przekonał go, że Polska jest lojalnym sojusznikiem, który ma określone wspólne interesy ze Stanami Zjednoczonymi i wzajemne relacje "ułożyły się znakomicie". 

"Łatwiejsza do cofnięcia". Polityk PiS o rotacyjnej obecności wojsk USA

Zdaniem posła PiS, Polska powinna robić wszystko, żeby żołnierzy amerykańskich było w Polsce coraz więcej i "żeby ta obecność miała inny charakter niż dotychczas".

 

- W polskim interesie jest to, żeby ta obecność była stała, a nie rotacyjna – stwierdził i dodał, że "zupełnie nie zgadza się" z tym, że zmiana decyzji ws. Polski jest wynikiem "bałaganu w Stanach Zjednoczonych".

 

ZOBACZ: Tusk dziękuje Nawrockiemu. Tak reaguje na decyzję Trumpa

 

Były wiceszef MON uznał ostatnie wydarzenia za "lekcję na przyszłość".

 

- Musimy zabiegać o stałą obecność, ta rotacyjna jest niewystarczająca, bo z punktu widzenia amerykańskiego jest łatwiejsza do cofnięcia. Po drugie jest droższa w utrzymaniu, bo tak naprawdę cały czas są zaangażowane trzy jednostki, a nie jedna, bo jedna, która jest na miejscu, jedna, która schodzi i jedna, która się przygotowuje do wejścia. A tak mamy jedną, więc z punktu widzenia budżetu amerykańskiego to jest zrozumiałe, że szukają cięcia kosztów – argumentował.

 

Według Kownackiego, gdyby polska dyplomacja widziała co dzieje się w Stanach Zjednoczonych i obserwowała pracę Kongresu, zauważyłaby wcześniej, że jest zagrożenie dla obecności wojsk w Europie "niewynikające z decyzji politycznych, ale z decyzji ekonomicznych".

Decyzja ws. Polski miała drugie dno? "Nie wykluczam"

- Amerykanie po prostu zaczęli "lecieć" przez Excela i sprawdzać? – spytał Tejchman.

 

- Tak, ale nie wykluczam, że to jest też pewien sygnał polityczny dla Polski, który Amerykanie odkręcili rzeczywiście dzięki prezydentowi, ale jasny sygnał – stwierdził.

 

- Proszę pamiętać, co się wydarzyło kilka miesięcy temu po zachowaniu pana marszałka Czarzastego, proszę pamiętać, co powiedział ambasador Stanów Zjednoczonych. Proszę pamiętać że to premier polskiego rządu mówił o prezydencie Stanów Zjednoczonych, że to jest rosyjski agent. Proszę wziąć pod uwagę, że my przez ponad dwa lata nie mamy w Stanach Zjednoczonych ambasadora. To jest sytuacja niestandardowa – dodał.

 

ZOBACZ: USA zrywają kontakty z Czarzastym. Ambasador USA ogłasza

 

Prowadzący "Gościa Wydarzeń" dopytywał, czy wobec tego miała to być lekcja udzielona polskiemu rządowi przez Amerykanów, którzy tak naprawdę nie chcieli redukować wojsk w Polsce.

 

- Nie wykluczam takiej sytuacji, że ktoś powiedział: Okej, niech Polacy zobaczą, że to nie jest tak, że można nas obrażać, można nas atakować, można szukać alternatywy dla sojuszu amerykańskiego w Europie i się i to nie będzie miało konsekwencji – stwierdził Kownacki.

Jakub Pogorzelski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie