"Musimy przywrócić obowiązkowe szkolenie wojskowe". Europoseł PiS wprost
- Powinno się (...) powiedzieć wprost Polakom: musimy przywrócić obowiązkowe szkolenie wojskowe - mówił w "Gościu Wydarzeń" Michał Dworczyk. Europoseł PiS stwierdził jednocześnie, że nie miałoby ono mieć nic wspólnego z zasadniczą służbą wojskową, jaka obowiązywała do 2009 roku. Wskazał, że Polska jest jedynym krajem na wschodniej flance NATO, który nie posiada tego rodzaju szkoleń.

Pytany o to, czy Polska jest przygotowana na potencjalną rosyjską agresję, Michał Dworczyk zdecydowanie zaprzeczył. - Nie jesteśmy dzisiaj przygotowani na to. Powinniśmy jeszcze bardzo dużo włożyć wysiłku w to i tego wysiłku nie da się przeprowadzić miło, lekko i przyjemnie, bez wyrzeczeń społeczeństwa - ocenił europoseł.
Wskazał, że jednym z podjętych działań powinna być zmiana sposobu modernizacji Sił Zbrojnych. - Realne budowanie sił odstraszania polega na dostosowaniu naszego modelu Sił Zbrojnych do współczesnego pola walki - mówił polityk.
Michał Dworczyk: Musimy przywrócić obowiązkowe szkolenia wojskowe
Dworczyk wskazał, że Polska nie ma zasobów do ponownego wprowadzenia służby zasadniczej. Wskazał zarówno na braki terenów taktycznych, jak i kadr mogących prowadzić szkolenia. Jednocześnie przyznał, że powinno się przywrócić obowiązkowe szkolenie wojskowe.
- Takie, które nie ma nic wspólnego z zasadniczą służbą wojskową, jaka miała przed 2009 rokiem miejsce, tylko nowoczesne szkolenie wojskowe (...) Jesteśmy jedynym krajem na wschodniej flance NATO, jedynym, który graniczy z Federacją Rosyjską bądź Białorusią, który nie przywrócił obowiązkowego szkolenia. Czy uważa pan, że to jest odpowiedzialne? - pytał prowadzącego Marka Tejchmana europoseł.
ZOBACZ: Rosyjski dron naruszył przestrzeń NATO. Zniszczenia w europejskim kraju
Dworczyk przekonywał, że "politycy boją się mówić obywatelom o tym, co naprawdę jest potrzebne". Uzasadniał to tym, że wymagałoby to "pewnego wysiłku", zarówno od klasy politycznej, jak i od społeczeństwa. - A politycy nie chcą tego - ocenił.
Dworczyk o słowach Tuska dla "FT": To może tylko zaszkodzić Polsce
Europoseł PiS został zapytany również o budzące emocje słowa Donalda Tuska, które padły w wywiadzie dla "Financial Times" z ubiegłego piątku. Premier wskazywał, że czasami "ma pewne problemy" z wiarą w to, że artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje.
WIDEO: "Musimy przywrócić obowiązkowe szkolenie wojskowe". Europoseł PiS wprost

- Nawet jakbym miał wątpliwości co do tego, czy jakikolwiek kraj, czy to Stany Zjednoczone, czy inny kraj, wywiąże się z zobowiązań sojuszniczych, to na pewno jako odpowiedzialny polityk nie prowadziłbym tego rodzaju dywagacji na forum międzynarodowych mediów - mówił Michał Dworczyk.
ZOBACZ: Pilny apel Polski i krajów bałtyckich. Chcą "nowych zasad w Europie"
Polityk wskazał, że słowa Tuska mogą "tylko zaszkodzić Polsce". Stwierdził też, że nieodpowiedzialne jest "straszenie, że w ciągu kilku miesięcy Polska może zostać zaatakowana i być uczestnikiem pełnoskalowej wojny".
Dworczyk powiedział też, że wątpi w to, że Rosja zdecydowałaby się zaatakować Polskę. Nie zaprzeczył jednak, że wciąż może dochodzić do działań hybrydowych ze strony Moskwy. - W dzisiejszych czasach wojna nie jest zaskoczeniem. Przypomnijmy sobie początek wojny na Ukrainie. Przez wiele miesięcy Federacja Rosyjska gromadziła zasoby na granicach Ukrainy, a wywiady krajów NATO-wskich wiedziały o tym - przekonywał.
Czytaj więcej