Bogucki dostał wezwanie do prokuratury. "Żurek to przegra"
- Dostałem (wezwanie do prokuratury - red.) w charakterze świadka - oświadczył w środowym "Gościu Wydarzeń" Zbigniew Bogucki. Szef Kancelarii Prezydenta zdradził, że wezwanie dotyczy "pomocnictwa do nieodebrania ślubowania" przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy w marcu zostali wybrani przez Sejm. W kwietniu część z nich ślubowała w Sejmie, bez obecności prezydenta Karola Nawrockiego.

Jak zdradził Zbigniew Bogucki w rozmowie z Markiem Tejchmanem, w środę odebrał on wezwanie do prokuratury, gdzie przesłuchany ma zostać w charakterze świadka. - Dotyczy to pomocnictwa do nieodebrania ślubowania (od sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy w marcu zostali wybrani przez Sejm - red.) - oświadczył szef Kancelarii Prezydenta.
Jak kontynuował Bogucki, wezwanie wysłane zostało na adres prezydenckiej kancelarii. - Myślę, że to będzie próba zastraszania pracowników Kancelarii Prezydenta, bo mnie to obchodzi jak zeszłoroczny śnieg, te różnego rodzaju zabiegi pana (Waldemara) Żurka i jego przybocznych, no ale zwykli pracownicy Kancelarii, kiedy dostają informację czy będą dostawali informację z prokuratury, to może być taki efekt mrożący - opisywał.
WIDEO: Bogucki dostał wezwanie do prokuratury. "Żurek to przegra"

- To jest po prostu głęboko nieuczciwe, żeby nie powiedzieć mocniej. No to jest próba wykorzystywania prokuratury, wykorzystywania służb do takiej bieżącej walki politycznej, po trupach do celu. Żurek to przegra, bo prawda jest po naszej stronie, bo sprawiedliwość jest po naszej stronie, bo prawo jest po naszej stronie - kontynuował Bogucki.
Pismo z prokuratury do Boguckiego i urzędników KPRP. "Nie zastraszycie nas"
Pismo z prokuratury Zbigniew Bogucki opublikował w mediach społecznościowych kilka minut przed startem programu "Gość Wydarzeń".
"Żurek i spółka kompromitują się niemiłosiernie zwłaszcza, że z jednej strony twierdzą, iż skuteczne ślubowanie odbyło się ,'wobec Prezydenta' podczas błazenady w Sejmie (choć Prezydenta tam nie było), a z drugiej w postępowaniu karnym twierdzą, że Prezydent nie przyjął ślubowania" - napisał Szef Kancelarii Prezydenta RP.
Jak przekazał Szef Gabinetu Prezydenta RP Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker podobne wezwania otrzymali także inni urzędnicy Kancelarii Prezydenta.
"Tusk z Żurkiem próbują sparaliżować prace zaplecza Prezydenta Karola Nawrockiego. Możemy Wam obiecać jedno, nie zastraszycie nas! Będziemy z jeszcze większą determinacją walczyć o lepszą Polskę!" - komentował Szefernaker.
Ślubowanie sędziów TK. Zbigniew Bogucki został wezwany do prokuratury
Na początku kwietnia sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, którzy miesiąc wcześniej zostali wybrani przez Sejm, złożyli ślubowanie. Odbyło się ono w jednej z sejmowych sali, mimo nieobecności prezydenta Karola Nawrockiego.
- Musi się minister Żurek i jego prokuratorzy niektórzy i ten rząd zdecydować, czy ta hucpa, ta błazenada , która odbyła się w Sejmie, która nie była ślubowaniem wobec prezydenta, więc w obecności prezydenta, bo tam prezydenta po prostu nie było, a była w obecności Marszałka (Sejmu), była ślubowaniem, czy też nie. Bo jeżeli twierdzą, że była ślubowaniem, to to postępowanie karne jest bezsensu, bo tu twierdzą, że prezydent nie odebrał ślubowania. Tam twierdzą, że prezydent odebrał ślubowanie. Więc może niech skończą z tym rozdwojeniem politycznej jaźni i zlądują na Ziemię i niech minister Żurek zajmie się mafiami watowskimi - zaapelował Bogucki w "Gościu Wydarzeń".
ZOBACZ: Ślubowanie sędziów TK. Żurek wszczyna śledztwo ws. ludzi prezydenta
Bogucki nawiązał również do afery toczącej się wokół jednej z giełd zajmujących się obrotem kryptowalutami. Premier Donald Tusk ujawnił na początku kwietnia, że otrzymał od służb informację, iż prezes zarządu Zondacrypto dokonał wpłat na konta dwóch fundacji powiązanych ze środowiskiem polskiej prawicy.
- Niech (rząd) się zajmie aferą Zondakrypto, bo wie pan kiedy wszczęli postępowanie w sprawie Zondycrypto? 17 kwietnia bieżącego roku, po miesiącach nierobienia niczego, po całkowitej bezczynności - powiedział Bogucki. - To jest z jednej strony żałosne i śmieszne, a z drugiej strony tragiczne - ocenił.
Spór o sędziów TK. "Wyobrażacie sobie państwo taką sytuację, że prezydent nie czeka?"
Marek Tejchman przypomniał Boguckiemu, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zostali wybrani przez Sejm. - Wszystkim gościom, którzy drwią sobie na przykład z pana prezydenta, przypominam o milionach Polaków, którzy na niego głosowali, i to nie jest tak, że jakaś grupa przyjaciół wybrała grupę przyjaciół, tylko wybrał ich Sejm Rzeczypospolitej - powiedział prowadzący Boguckiemu.
- Pełna zgoda, tylko ten sam Sejm, tylko ta sama większość rządowa, nie wybierała sędziów Trybunału Konstytucyjnego, żeby niszczyć Trybunał, żeby mówić, że Trybunału nie ma, żeby nie publikować wyroków Trybunału przez rok i trzy miesiące. Dlaczego tego nie robili? - odpowiedział szef Kancelarii Prezydenta, twierdząc, że "tu mówimy o sześciu wakatach, czyli o próbie całkowitego rozbrojenia Trybunału, żeby Trybunał Konstytucyjny nie patrzył na to, co robi władza, jak łamie Konstytucję".
ZOBACZ: Ruch nowych sędziów TK. Pałac Prezydencki ocenia: Żadnej mocy prawnej
- Ministerstwo Sprawiedliwości, rząd wskazują na to, że wy generalnie doprowadziliście do takiego galimatiasu, jeżeli chodzi o Trybunał Konstytucyjny, w którym de facto jest to taka siatka niemożliwości - odpowiedział Boguckiemu Tejchman. - To znaczy Trybunał Konstytucyjny zwraca się do Kancelarii Prezydenta o pisemne stanowisko. Wy z kolei zwracacie się do Kancelarii Prezydenta o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego i nie wysyłacie tego pisemnego stanowiska prezydenta w sprawie ślubowania - kontynuował, dodając, że sposobem na rozwiązanie tego sporu jest przyjęcie ślubowania od sędziów przez prezydenta.
Odpowiadając na tę uwagę, Bogucki odparł, że "nigdy pan prezydent, nigdy ja i nigdy nikt z Kancelarii nie powiedział, że to ślubowanie nie zostanie przyjęte". Jak dodał, "nie ma w tym przepisie zakreślonego terminu dla pana prezydenta", który by określił, kiedy dokładnie należy przyjąć ślubowanie od sędziów. - Ale jak pan prezydent ma przyjąć ślubowanie, kiedy te osoby twierdzą, minister Żurek twierdzi, że ślubowanie zostało złożone? - dopytywał szef Kancelarii Prezydenta.
- Podam bardzo prosty przykład. Artykuł 130, Konstytucji. Nie Sejm wybiera prezydenta, tylko naród. Tutaj także nie prezydent wybrał, tylko Sejm. Więc mamy bardzo podobne sytuacje. Co stanowi konstytucja? Mówi, że prezydent składa przysięgę wobec Zgromadzenia Narodowego. Wyobrażacie sobie państwo taką sytuację, że prezydent nie czeka na zwołanie Zgromadzenia Narodowego tylko idzie do notariusza i przed notariuszem składa jakieś oświadczenie? Przecież to jest niepoważne. To jest głęboko rujnujące dla porządku prawnego, a ci sędziowie, moim zdaniem, naciskani politycznie i ulegający politycznym emocjom, poszli, złożyli ślubowanie - opisywał Bogucki.
Cenckiewicz uderzył w Kosiniaka-Kamysza. "Większego szkodnika w MON nie było". Bogucki komentuje
W trakcie rozmowy poruszony został także wątek Sławomira Cenckiewicza, który w czwartek złożył rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W jednym ze swoich wpisów napisał on, że "większego szkodnika jak Pan Kosiniak-Kamysz w MON nie było". - To jest opinia pana profesora Cenckiewicza, który zna specyfikę służb - skomentował w "Gościu Wydarzeń" Bogucki, określając Cenckiewicza mianem "bardzo dobrego szefa BBN-u, który ten okres ośmiu miesięcy przepracował bardzo intensywnie ze swoimi współpracownikami, którzy pozostali".
- Dzisiaj będzie pewnie pracował, na pewno już pracuje na tej innej, można powiedzieć, płaszczyźnie. No i dokonuje oceny w oparciu o swoje doświadczenia. No to jest ocena pana profesora - kontynuował Bogucki, dodając, że "bardzo źle się dzieje w Ministerstwie Obrony Narodowej" oraz że "bardzo źle się dzieje w rządzie".
- Tutaj bym mógł dyskutować z panem profesorem Cenckiewiczem, bo myślę, że że że byli gorsi ministrowie, ale nikt z nich nie miał takiej nie był w tak trudnej sytuacji, więc to też myślę, że pan profesor Cenckiewicz mierzył to trudnością sytuacji zewnętrznej państwa. Jest ta sytuacja trudniejsza, to też więcej się wymaga - dodał.
ZOBACZ: Kosiniak-Kamysz odpowiedział Cenckiewiczowi. "Jedno wielkie oszustwo"
"Pańskie umizgi do prawicy były i są fikcją" - napisał też Sławomir Cenckiewicz do Kosiniaka-Kamysza. - W polityce nigdy nie można mówić nigdy. Różne rzeczy się w polityce zdarzają, natomiast no jest faktem, że Polskie Stronnictwo Ludowe nigdy nie rządziło z polską prawicą, bo albo byli to postkomuniści, albo to byli liberałowie, czy za pierwszym, czy za drugim razem. No nigdy Polskie Stronnictwo Ludowe nie szło drogą podobno tych swoich wartości konserwatywnych. Ja nad tym ubolewam, bo jeżeli rozmawia się z wyborcami Polskiego Stronnictwa Ludowego w naszych gminach, w naszych powiatach, to oni bardzo blisko są wyborców prawicy, Prawa i Sprawiedliwości - skomentował Bogucki. - Polityka to nie jest kwestia obrażania, lubienia czy miłości. Polityka to jest zabieganie o interes, realizację programu dobrego dla Polaków. Ja myślę, że w polityce padają czasami bardzo mocne słowa, a później jest rzeczywistość, która stawia nowe wyzwania - dodał.
Co z regulacją rynku kryptowalut? Zbigniew Bogucki o projekcie Polski 2050
Kolejnym już wątkiem rozmowy był projekt ustawy Polski 2050 o rynku kryptowalut. - Spotkałem się z przedstawicielem Polski 2050 zresztą nie po raz pierwszy. Jest projekt ustawy, który chyba od grudnia 2025 roku jest mrożony. Jest także projekt Prawa i Sprawiedliwości, bardzo dobry projekt. Nie ma projektu rządowego, nie ma projektu poselskiego wywodzącego się od pozostałej części koalicji rządzącej. Na co czekają skoro jest tak dramatycznie źle? Dlaczego wszczynają śledztwo, o czym już mówiłem, dopiero po wielu miesiącach? - pytał Bogucki.
Szef Kancelarii Prezydenta dodał, że projekt Polski 20250 "jest lepszy" niż projekt, który wcześniej zawetowany został przez prezydenta Nawrockiego, gdyż "przewiduje dwa elementy, które pan prezydent widział jako konieczne do poprawy, a one są już tam poprawione". - Jest więcej tych poprawek, które były chociażby zgłaszane przez Prawo i Sprawiedliwość w Senacie, które (...) zostały przesłane do głosowania bez dyskusji, czyli koalicja (rządząca) nie chciała na ten temat dyskutować - kontynuował.
ZOBACZ: Ustawa Polski 2050 o kryptowalutach. Polsat News nieoficjalnie: Nawrocki daje zielone światło
Bogucki stwierdził dodatkowo, że póki co nie jest w stanie powiedzieć, czy prezydent zaakceptuje projekt Polski 2050. - Pracujemy, żeby ten projekt był uzupełniony o poprawki. Znaczy mówimy o spotkaniu z Polską 2050 generalnie - dodał, zaznaczając, że "to, że rynek kryptoaktywów jest niezwykle ryzykowny (...) wiemy wszyscy". - Powinniśmy o tym mówić. My, politycy, państwo, dziennikarze, i przestrzegać, że to nie jest miejsce do oszczędzania pieniędzy czy trzymania pieniędzy - powiedział Bogucki, przekonując, że w aferę wokół kryptowalut jest zamieszana nie tylko polska prawica.
- Pamiętajmy, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, którą trudno kojarzyć z prawą stroną strony politycznej, otrzymała od Zondacrypto ponad pół miliona złotych. O tym się nie mówi. Dlaczego? Bo to jest wygodne, nie pasuje do narracji - przekonywał Zbigniew Bogucki.
Czytaj więcej