"Pamiętam pierwszą rozmowę". Katarzyna Kotula wspomina posła Litewkę
- Pierwsza rozmowa dotyczyła tego, że Łukasz Litewka pytał, jak często będzie musiał bywać w Sejmie. On był trochę zaskoczony tym, że został posłem - mówiła w programie "Gość Wydarzeń" sekretarz stanu w KPRM, posłanka Nowej Lewicy, pełnomocniczka rządu do spraw równości Katarzyna Kotula, wspominając tragicznie zmarłego parlamentarzystę.

Katarzyna Kotula wspominała początki działalności sejmowej Łukasza Litewki. Jak mówiła gościni Piotra Witwickiego, "trochę nie do końca rozumiał, jak to posłowanie ma działać" i "długo nie wchodził w poselskie buty".
- W pewnym momencie, ja to tak widzę, zrozumiał, że ten mandat poselski może mu pomóc do tego, żeby pomagać jeszcze bardziej, żeby mieć jeszcze większy wpływ. On bywał w miejscach, w których nie bywa każdy polityk. My toczymy jakieś wojny polityczne. Dzisiaj przy tej tragicznej śmierci widzimy, jak bardzo to wszystko nie ma żadnego znaczenia - mówiła Kotula w "Gościu Wydarzeń".
Wspomnienie Łukasza Litewki. Katarzyna Kotula: Żył, żeby pomagać
Kotula podkreślała, w jak dużym stopniu zmarły poseł przysłużył się potrzebującym. - Człowiek dobro po prostu, człowiek z otwartym sercem, wrażliwym sercem, człowiek, który nikogo, kto potrzebował pomocy, kto się do niego zwrócił, nie zostawiał bez pomocy - wskazywała.
ZOBACZ: "Zostawił po sobie tyle dobra". Politycy żegnają Łukasza Litewkę
- Właściwie żył, żeby pomagać, można powiedzieć, ludziom, osobom z niepełnosprawnościami, osobom w kryzysie bezdomności, ale też zwierzętom - wymieniała posłanka. Dodała, że miał ogromne serce do zwierząt i o tym rozmawiali najczęściej.
WIDEO: "Pamiętam pierwszą rozmowę". Katarzyna Kotula wspomina posła Litewkę

Jak mówiła Kotula, Litewka "nie zabiegał o uwagę mediów, nie było to dla niego ważne". - On był sam w sobie pewnego rodzaju marką. Team Litewka to jest oczywiście coś, czym my dzisiaj chyba powinniśmy wszyscy być i od niego się uczyć jak robić dobro - wskazywała.
Katarzyna Kotula o Łukaszu Litewce. "Zawsze można było na niego liczyć"
Posłanka przywołała również jedną z ostatnich inicjatyw posła, który angażował się w sprawę schroniska w Sobolewie. - On współpracował z Dodą w ostatnich tygodniach, bo wiedział, że także jej rozpoznawalność i jego praca mogą się przyczynić do tego, żeby skończyć tragedię zwierząt, na przykład w schroniskach w Sobolewie, ale nie tylko.
Jak mówiła, "zawsze można było na niego liczyć". Dodała, że sama wielokrotnie korzystała z jego pomocy, szukając wsparcia dla schronisk. Podkreślała, że nie było dla niego rzeczy niemożliwych.
ZOBACZ: "Życie jest niesprawiedliwe". Pożegnanie na profilu Litewki
- Myślę, że on nas uczył naprawdę, on nas uczył, jak czynić dobro, jak przynieść dobro, jak nie politykować w taki brzydki sposób, tylko jak używać tego naszego mandatu poselskiego do tego, żeby zmieniać system - wspominała posłanka.
Działalność charytatywna Łukasza Litewki. "Miał bardzo dobre serce"
Kotula wskazywała, jak szybko Litewce udawało się udzielać pomocy potrzebującym, powołując się na liczne zbiórki ogłaszane w mediach społecznościowych posła. - On potrafił postawić zbiórkę, która w ciągu dwóch dni była w stanie zapewnić komuś miejsce do mieszkania, jakiś pokój do wynajęcia czy na przykład znaleźć pracę - wymieniała.
ZOBACZ: "Człowiek o wielkim sercu". Premier i prezydent złożyli kondolencje bliskim Łukasza Litewki
- Będzie nam tego bardzo w Sejmie brakowało - mówiła Kotula, odnosząc się do wzoru, jakim był Litewka w kontekście działalności społecznej. - Po weekendzie rozpoczynamy posiedzenie Sejmu. Myślę, że to będzie dla nas bardzo bolesny moment, to puste miejsce - dodała posłanka, składając także kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego.
- On po prostu zdobywał serca, bo sam był bardzo dobrym człowiekiem i miał bardzo dobre serce - podsumowała wspominająca posła Kotula.
Czytaj więcej