Wulkan, którego chmura okrążyła Ziemię cztery razy, odsłonił nowy świat. Odkryto 73 podwodne kaldery

Ciekawostki

Erupcja Hunga Tongi w 2022 roku pokazała niszczycielską siłę podwodnych wulkanów i tymczasowo zmieniła atmosferę Ziemi. Cztery lata później międzynarodowy zespół badaczy zidentyfikował na dnie oceanów 78 podwodnych kalder, czyli zagłębień związanych z działalnością wulkaniczną. Aż 73 z nich były dotąd nieznane nauce, a siedem może stanowić potencjalne zagrożenie dla ludzi. 

Sekwencja ośmiu zdjęć przedstawiająca rozwój podwodnej erupcji wulkanicznej, od małego obłoku po rozległy krater.
Fot. NASA Earth Observatory, Joshua Stevens / domena publiczna / Wikimedia Commons
Badania wskazują na potencjalne zagrożenie ze strony podwodnych kalder

Kaldery to zagłębienia powstające, gdy szczyt wulkanu zapada się po opróżnieniu komory magmowej. Takie struktury występują zarówno na lądzie, jak i pod wodą.  

 

O tych znajdujących się na dnie mórz i oceanów wiadomo jednak znacznie mniej. Ich badanie jest trudne i kosztowne, część obszarów dna oceanicznego wciąż nie została dokładnie poznana. 

 

Nowych danych dostarcza jednak badanie naukowców z Kanady, Australii i Francji, opublikowane w lipcu 2026 roku na łamach "Communications Earth & Environment”. 

Naukowcy znaleźli podobne kaldery 

Badacze skatalogowali łącznie 78 podmorskich kalder, położonych na głębokości sięgającej 5600 m. Niektóre mają nawet 20 km średnicy. Powstanie tego typu struktur nie oznacza, że aktywność danego wulkanu dobiegła końca 

 

Jak wyjaśniają autorzy badania, wulkan może ponownie się odbudować, a następnie przejść kolejną erupcję i ponownie się zapaść. Oznacza to, że w tym samym miejscu może dochodzić do kolejnych potężnych wybuchów. 

 

ZOBACZ: Na Syberii rośnie krater zwany "bramą do piekieł". Naukowcy biją na alarm

 

Na podstawie głębokości, budowy i położenia wytypowano siedem kalder o największym potencjale zagrożenia, wskazując je jako priorytet do dalszych badań. Trzy z nich leżą w rejonie wysp Tonga na południowo-zachodnim Pacyfiku. Jedna znajduje się przy łuku Sangihe w Indonezji, a dwie kolejne w rejonie Papui-Nowej Gwinei; na grzbiecie Manus i w rejonie płyty Bismarcka. Jeszcze jedną wskazano we wschodnim Pacyfiku, w strefie ryftowej Cocos-Nazca. 

Hunga Tonga pokazała, jak groźna może być podwodna erupcja  

O tym, jak poważne mogą być skutki erupcji podwodnego wulkanu, świat przekonał się w 2022 r. W styczniu doszło do potężnego wybuchu Hunga Tonga-Hunga Ha'apai. Erupcja wpłynęła na atmosferę Ziemi, a wywołana przez nią fala ciśnienia okrążyła planetę co najmniej cztery razy. 

 

Jak podaje Global Volcanism Program (GVP) Instytutu Smithsona, kolumna gazów, pary wodnej i popiołu, którą wyrzuciła z siebie kaldera, była wysoka na przynajmniej 20 km.  

 

ZOBACZ: Dziesiątki osób z uszkodzeniem wzroku. To konsekwencja zaćmienia Słońca

 

W efekcie na Oceanie Spokojnym powstało tsunami. Według Tongańskich Służb Geologicznych (TGS) na wyspie Tongatapu fale sięgały 200 m w głąb lądu i osiągały wysokość 15 m. Rozwinęła się też potężna komórka burzowa.

 

Erupcja doprowadziła do wyrzutu do stratosfery ogromnych ilości wody, wystarczających do wypełnienia milionów basenów olimpijskich. Spowodowało to tymczasowe zmiany w składzie atmosfery Ziemi oraz w jej bilansie radiacyjnym (energetycznego), który bezpośrednio wpływa na temperaturę globu. 

 

Badanie:  

Verolino, A., Lee, C., Jenkins, S.F. et al. A semi-automated framework for global detection of previously undocumented submarine calderas. Commun Earth Environ (2026). https://doi.org/10.1038/s43247-026-03779-3 

red. / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie