Wakacje nie zwalniają katolików z tego obowiązku. Kościół mówi jasno

Ciekawostki

Letni urlop to dla wielu osób czas upragnionego luzu, dalekich podróży i ucieczki od codziennych obowiązków. W ferworze odpoczynku i planowania kolejnych atrakcji łatwo jednak zapomnieć o zasadach, które porządkują życie duchowe. Dla osób praktykujących niedzielny wyjazd w nieznane regiony bywa logistycznym wyzwaniem.

Kobieta z zamkniętymi oczami i złożonymi dłońmi modli się na tle zachodzącego słońca.
iStock
Obowiązek niedzielnej mszy świętej i jego wypełnienie podczas urlopu

Kwestia opuszczania niedzielnej mszy podczas urlopu jest uregulowana przez prawo kanoniczne, które nie traktuje wyjazdów jako automatycznego zwolnienia z obowiązku. Kodeks przewiduje jednak wyjątki - i wskazuje, kto może ich udzielić. 

Co mówi Kodeks Prawa Kanonicznego? 

Podstawą religijnego obowiązku katolika w niedzielę jest trzecie przykazanie Dekalogu oraz pierwsze przykazanie kościelne, nakazujące udział we mszy świętej.  

 

ZOBACZ: Praca w niedzielę to grzech? Kościół ma jasne stanowisko

 

W Kodeksie Prawa Kanonicznego obowiązek ten zapisano w kanonie 1247: "W niedzielę, oraz w inne dni świąteczne nakazane wierni są zobowiązani uczestniczyć we mszy świętej oraz powstrzymać się od prac utrudniających oddawanie Bogu czci i korzystanie z należnego odpoczynku". 

 

Sposób wypełnienia tego nakazu precyzuje kanon 1248 § 1: "Nakazowi uczestniczenia we Mszy świętej czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego". 

 

Sam urlop czy podróż nie stanowią automatycznego zwolnienia z tego obowiązku.  

Co, gdy w pobliżu nie ma kościoła? 

Współczesne podróże potrafią rzucić człowieka w zakątki świata, gdzie odnalezienie katolickiej świątyni graniczy z cudem. Na taką ewentualność Kodeks przewiduje odrębne rozwiązanie.  

 

Zgodnie z kanonem 1248 § 2, jeżeli z braku kapłana lub z innej poważnej przyczyny nie można uczestniczyć w Eucharystii, zaleca się, aby wierni wzięli udział w liturgii Słowa (o ile jest odprawiana w kościele parafialnym lub innym świętym miejscu), albo poświęcili odpowiedni czas na modlitwę indywidualną w rodzinie lub w grupach rodzin. Obowiązek świętowania dnia Pańskiego nie znika zatem, lecz zmienia formę.

 

ZOBACZ: Najbardziej świecki region w Polsce. Nowe dane o praktykach katolików

 

Kodeks przewiduje jeszcze jeden mechanizm, o którym mówi się rzadziej. Zgodnie z kanonem 1245 proboszcz może, ze słusznej przyczyny i według przepisów biskupa diecezjalnego, udzielić w poszczególnych wypadkach dyspensy od obowiązku zachowania dnia świątecznego albo zamienić ten obowiązek na inne uczynki pobożne. Ocena, co jest "słuszną przyczyną" należy jednak do duszpasterza, a dyspensy udziela się w poszczególnych wypadkach. 

Bariera językowa i transmisje w Internecie 

Podróżując poza granice kraju, warto pamiętać o uniwersalnym charakterze liturgii. Kanon 1248 § 1 mówi o mszy odprawianej "gdziekolwiek (...) w obrządku katolickim", nie stawiając warunku znajomości języka. Udział w nabożeństwie po włosku, hiszpańsku czy grecku wypełnia więc obowiązek tak samo jak msza po polsku.

 

ZOBACZ: Najbardziej "zapieczętowana" tajemnica Kościoła. Ujawnienie skutkuje ekskomuniką

 

Inaczej wygląda sytuacja z transmisjami online. Oglądanie nabożeństwa w telewizji lub w internecie nie zastępuje fizycznej obecności w świątyni. Zgodnie z nauczaniem Kościoła jest to duchowe wsparcie przeznaczone dla osób chorych, niepełnosprawnych i tych, którym stan zdrowia uniemożliwia dotarcie do kościoła - nie zaś wygodna alternatywa dla zdrowej osoby na wakacjach. 

 

red. / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie