W lesie można znaleźć grzyby, które w sklepach kosztują krocie. Sezon w pełni
Trwa szczyt sezonu na kurki. W sklepach za kilogram trzeba zapłacić nawet ponad 100 zł, bezpośrednio od zbieraczy - 40-50 zł. Pieprznik jadalny należy do najłatwiejszych do rozpoznania grzybów i praktycznie nigdy nie bywa robaczywy.

- Ceny kurek od zbieraczy wahają się od około 30 zł na Śląsku do 90 zł w Wielkopolsce. W sklepach jest jeszcze drożej
- Kurki rosną w polskich lasach od czerwca do października, najłatwiej znaleźć je w lasach iglastych i mieszanych na piaszczystych, kwaśnych glebach
- Prawdziwe kurki są niemal zawsze wolne od robaków dzięki zawartości hitinmannozy, która działa przeciwpasożytniczo
- Kurki można przyrządzać na wiele sposobów, są niskokaloryczne i stanowią dobre źródło beta-karotenu oraz witamin B1 i D
Rozpiętość stawek zależy głównie od regionu. Według informacji podanych przez Farmer.pl najtaniej jest na Śląsku - ok. 30 zł za kilogram od zbieraczy. W województwie zachodniopomorskim ceny zaczynają się od ok. 40 zł, na Mazowszu sięgają 45 zł, na Pomorzu ok. 55 zł, a w Wielkopolsce pojawiają się ogłoszenia już po 90 zł.
Kurki rosną w polskich lasach od czerwca do października, a szczyt sezonu przypada na lipiec. Najłatwiej znaleźć je:
- w lasach iglastych i mieszanych
- na piaszczystych, kwaśnych glebach
- w sąsiedztwie sosen, świerków i dębów
Trudno je przeoczyć. W odróżnieniu od borowików i podgrzybków mają żółtą lub lekko pomarańczową barwę, a zamiast blaszek - grube, tępe listewki zbiegające na trzon. Charakterystyczny jest też lekko owocowy zapach. Zwykle występują gromadnie, więc po znalezieniu jednego okazu warto rozejrzeć się dookoła.
Uwaga na sobowtóra
Kurkę można pomylić z lisówką pomarańczową. Ten grzyb ma cienkie, ostre blaszki zamiast listewek, bardziej jaskrawą barwę i miękki miąższ. Bywa zaliczany do lekko trujących grzybów. U części osób wywołuje dolegliwości żołądkowe (nudności, biegunka, ból brzucha).
Lisówki bywają robaczywe, natomiast prawdziwe kurki - niemal nigdy.
W zasadzie są to jedne z niewielu grzybów, w których raczej nie gustują larwy owadów. Jak wyjaśnia Marta Ceglarek z Wielkopolskiej Izby Rolniczej - odpowiada za to hitinmannoza. Jest to substancja o działaniu przeciwpasożytniczym, zawarta w miąższu pieprznika jadalnego.
"Substancja ta przenika do jajeczek pasożytów, z którymi nawet sok żołądkowy nie daje sobie rady. Paraliżuje układ nerwowy robaków co doprowadza do ich śmierci" - wyjaśnia na stronie Wielkopolskiej Izby Rolniczej.
ZOBACZ: Grzybiarze nazywają go "panienką". Właśnie pojawił się w lasach. Smaczny, ale trzeba uważać
Działanie hitinmannozy wspiera obecny w kurkach kwas trametonolinowy (wykorzystywany m.in. w terapii wirusowego zapalenia wątroby) oraz ergosterol, który znajduje zastosowanie w leczeniu np. zapalenia dróg żółciowych.
To właśnie dlatego kurki od wieków wykorzystywano w medycynie ludowej jako naturalny środek na owsiki, nicienie czy tasiemce. Syntetyczny odpowiednik hitinmannozy stosowany jest dziś także w farmacji przy produkcji leków odrobaczających.
Jak przyrządzać kurki?
Suszone kurki (temp. 110 st. C w piekarniku, przez 3-4 godziny) najlepiej zmielić na proszek i przechowywać w szczelnym, szklanym pojemniku, w ciemnym miejscu. Tak przygotowaną przyprawę można dodawać do zimnych potraw, np. kanapek z masłem, twarogu, sałatek, ryżu czy kasz. W przypadku zastosowania do dań gorących, stracą one działanie przeciwpasożytnicze.
ZOBACZ: Grzyby za kilkaset złotych. Służby sprawdzają ogłoszenia w sieci
Tym, którzy cenią sobie przede wszystkim smak, do gustu mogą przypaść kurki duszone na maśle ze śmietaną, jako dodatek do jajecznicy, w sosie do makaronu, w zupie grzybowej czy jako farsz do tarty.
Warto na koniec dodać, że grzyby te mają tylko 19 kcal w 100 g, są dobrym źródłem beta-karotenu i witaminy B1, a także witaminy D.
Polsat News