92-latek wrócił do pracy po emeryturze. Jego historia poruszyła tysiące osób

Ciekawostki

Mimo 92 lat wciąż pracuje. Gilbert Martin z Wilmington w Karolinie Północnej, który przez całe życie był związany z branżą gazu ziemnego, po przejściu na emeryturę podjął pracę w restauracji. Nie chciał się "nudzić", a jego obecność pomaga wielu ludziom, dlatego szybko stał się lokalną gwiazdą.

Starszy mężczyzna w czerwonej koszuli i granatowym fartuchu podaje tacę z filiżankami.
iStock

Historię pana Martina jako pierwsza opisała lokalna stacja WECT News 6, a w połowie lipca 2026 roku nagranie stało się viralem za sprawą wpisów w serwisie X. Restaurację Chick-fil-A, w której pracuje, zaczęło odwiedzać coraz więcej gości - chcą poznać "Pana Gila", jak go nazywają i spędzić z nim chwilę. 

Historia pewnego 92-latka 

Gilbert Martin przez kilkadziesiąt lat pracował w przemyśle gazu ziemnego. Po przejściu na emeryturę okazało się, że… nudzi mu się. Postanowił więc nie zwalniać - podjął pracę jako recepcjonista w Sam's Club, gdzie spędził 12 lat i sześć miesięcy. Po tym, jak jego stanowisko zostało zlikwidowane, zaczął rozglądać się za nową pracą.  

 

Tak po dwóch miesiącach "lenistwa" trafił do lokalnej restauracji Chick-fil-A w Wilmington. Od sześciu lat pracuje tam przez pięć dni w tygodniu jako gospodarz sali.

 

ZOBACZ: We wrześniu dodatkowa wypłata dla seniorów. Tyle wyniesie 14. emerytura

 

Szybko okazało się, że ma dar wspierania ludzi w trudnych sytuacjach. Jak podaje Walk with God na x.com,  "pan Gil mówi, że Bóg obdarzył go darem dodawania ludziom otuchy, zwłaszcza tym, którzy przychodzą do restauracji z ciężarem na sercu lub właśnie usłyszeli trudną diagnozę od lekarza". 

 

 

 

Reakcje ludzi na pracownika w sędziwym wieku 

Skala sympatii, jaką Martin wzbudził wśród klientów i przełożonych, ujawniła się w pełni, gdy zabrakło go w pracy. WalkwithGod relacjonuje: "Jego obecność stała się dla lokalnej społeczności tak ważna, że gdy z powodu choroby nie pojawiał się w pracy przez kilka dni, wielu klientów zaczęło pytać, co się z nim stało". 

 

 

 

Nuda na emeryturze. Gill Martin to nie wyjątek 

Przypadek seniora z Wilmington nie jest odosobniony. Bierność zawodowa bywa dla osób starszych źródłem silnego stresu, a wyobrażenie o emeryturze jako czasie beztroskiego odpoczynku często rozmija się z rzeczywistością. 

 

Jak zauważa Katarzyna Bałandynowicz-Panfil z Uniwersytetu Gdańskiego, 57 proc. Polaków kojarzy emeryturę przede wszystkim z odpoczynkiem. To najwyższy wynik wśród 20 badanych krajów, przy średniej globalnej 40 proc. Rzeczywistość weryfikuje te oczekiwania - im dłużej trwa bierność zawodowa, tym częściej pojawiają się skargi na nadmiar wolnego czasu i niewystarczające środki finansowe.

 

ZOBACZ: Emerytura dla 97-latka wstrzymana. Dramatyczna pomyłka urzędników w Brazylii

 

Aktywność zawodowa po przekroczeniu wieku emerytalnego jest więc potrzebą, a nie ekstrawagancją. Wśród motywów kontynuowania pracy respondenci na świecie wskazywali najczęściej: 

  • finanse (25 proc.) 
  • poczucie wykonywania wartościowego zajęcia (22 proc.) 
  • aktywność fizyczną (21 proc.)  
  • kontakt z ludźmi i stymulowanie umysłu do pracy (po 13 proc.) 

W Polsce na pierwszym miejscu znalazła się jednak potrzeba utrzymania dotychczasowych relacji społecznych, wskazywana przez co trzeciego badanego. Historia Gilberta Martina, który w wieku 92 lat wciąż nie planuje rezygnować z pracy, wpisuje się dokładnie w ten wzorzec. 

 

Bibliografia: 

  1. Bałandynowicz-Panfil, K. (2010). Znaczenie aktywności zawodowej dla jakości życia osób starszych. W: D. Kałuża, P. Szukalski (red.), Jakość życia seniorów w XXI wieku. Ku aktywności. Łódź, Wydawnictwo Biblioteka. 
Polsat News

 

red. / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie