Sezon na jagody. Polacy ruszyli do lasów po "czarne złoto". Sanepid jednak ostrzega
Sezon na jagody leśne osiągnął szczyt, dlatego na leśnych ścieżkach coraz częściej można spotkać osoby zbierające te owoce. Nic dziwnego. Za litr jagód trzeba obecnie zapłacić od kilkunastu do ponad 50 zł. Sanepid przypomina jednak, że jedzenie ich prosto z krzaka może grozić zakażeniem bąblowicą.

Jagoda leśna, nazywana również borówką czarną, nie bez powodu zyskała miano "czarnego złota lasów". Z danych przytaczanych przez serwis Top.pl wynika, że na początku lipca 2026 roku w punktach skupu za kilogram owoców płacono najczęściej od 23 do 30 zł. Znacznie wyższe ceny odnotowano między innymi na rynku w Broniszach, gdzie kilogram jagód kosztował od 48 do 55 zł.
Od borówki amerykańskiej odróżnia ją ciemny miąższ, który mocno barwi palce i język. To zasługa antocyjanów, czyli naturalnych barwników o działaniu przeciwutleniającym, których dzikie jagody mają znacznie więcej. Są też drobniejsze i wyraźnie bardziej kwaśne. Zawierają witaminy C, A, E i z grupy B, a także magnez, potas, wapń, żelazo oraz taniny.
ZOBACZ: Dodajesz ostrą paprykę do dań? Nowe badania dają do myślenia
Zbiór na własne potrzeby jest w lasach państwowych bezpłatny i nie wymaga zgody nadleśnictwa.
Cichy pasożyt, którego lepiej nie lekceważyć
Korzyści nie zwalniają z ostrożności, zwłaszcza jeśli owoce trafiają do ust prosto z krzaczka. W lipcu powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne (między innymi w Żaganiu, Nidzicy, Gdańsku, Kępnie i Ełku) opublikowały ostrzeżenie przed bąblowicą, groźną chorobą pasożytniczą.

Chorobę wywołują larwy tasiemców z rodzaju Echinococcus. Jaja wydalają z kałem lisy i psy, trafiają na nisko rosnące rośliny, a człowiek połyka je z owocami albo przenosi do ust brudnymi rękami. Inspekcja przypomina, że zarazić się można też przez warzywa, kontakt z glebą i sierść zwierząt.
Objawy pojawiają się po latach
Po połknięciu jaja larwa tworzy torbiel, która rośnie powoli i przez 5 do 15 lat nie daje żadnych objawów. Wykrywana jest zwykle przypadkowo, przy USG lub tomografii.
ZOBACZ: Wczepia się we włosy i pije krew. Nazywają go "latającym kleszczem"
Według WSSE w Poznaniu 80-95 proc. torbieli lokalizuje się w wątrobie i płucach, ale pasożyt może zaatakować też nerki, śledzionę, kości, oko i ośrodkowy układ nerwowy. Objawy zależą od umiejscowienia i pojawiają się dopiero wtedy, gdy torbiel zaczyna uciskać sąsiednie narządy:
- Wątroba - ból i uczucie rozpierania pod prawym łukiem żebrowym, żółtaczka, świąd skóry, spadek masy ciała, stany gorączkowe.
- Płuca - przewlekły kaszel, duszność, ból w klatce piersiowej, krwioplucie.
Rozpoznanie opiera się na badaniu obrazowym i teście serologicznym. W Polsce według danych NIZP-PZH w 2024 r. zgłoszono 73 przypadki.
"Trzeba szorować". GIS radzi, jak myć owoce
Samo pobieżne przepłukanie nie wystarczy, żeby uchronić się przed bąblowicą. Jak przekazał Interii Wydarzenia Szymon Cienki, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego, równie ważny jak samo mycie jest sposób wykonania tej czynności.
ZOBACZ: Amerykanie przebadali warzywa i owoce. Zobacz, które mają najwięcej pestycydów [RANKING]
- Nie należy myć krótko i pobieżne, ale dokładnie, pocierając lub szorując powierzchnię owoców/warzyw pod strumieniem bieżącej wody - wskazał rzecznik. Owoce i warzywa trzeba myć pod bieżącą wodą nawet wtedy, gdy zamierza się je obrać. Podczas krojenia zanieczyszczenia ze skórki przenoszą się do środka.
- Te [red. owoce], które posiadają twardą skórkę można szorować czystą szczotką podczas płukania pod bieżącą wodą z kranu. Możliwe jest również płukanie owoców i warzyw w wodzie z solą kuchenną lub w wodzie z sokiem z cytryny, albo kwaskiem cytrynowym, a także z octem - dodał.
Szymon Cienki z GIS zwraca uwagę na jeszcze jedno. Jaja tasiemca wydalane przez lisy są odporne na warunki środowiskowe i długo przetrwają w niskich temperaturach - mrożenie ich nie niszczy. Same lisy coraz częściej pojawiają się zaś w miastach, w tym w przydomowych ogródkach warzywnych i owocowych.
ZOBACZ: Nieustanne zmęczenie i pogorszenie pamięci? To może oznaczać brak konkretnej witaminy
Najbezpieczniejsze pozostają owoce po obróbce termicznej. Dżemy, kompoty, pierogi i jagodzianki nie stwarzają ryzyka - dotyczy ono wyłącznie owoców jedzonych na surowo.
Co zalecają służby sanitarne?
Przede wszystkim należy:
- nie jeść owoców i grzybów bezpośrednio w lesie
- płukać zbiory partiami w sitku, pod strumieniem ciepłej wody
- myć ręce po powrocie z lasu i po kontakcie z ziemią
- dzieciom, kobietom w ciąży i osobom z obniżoną odpornością podawać leśne owoce wyłącznie po obróbce termicznej
- regularnie odrobaczać psy zgodnie z zaleceniami weterynarza
