Dorsz czy plamiak? Tak sprawdzisz, jaką rybę naprawdę podano ci w restauracji

Ciekawostki

Smażona ryba to stały punkt urlopu nad Bałtykiem, ale nie każdy potrafi rozpoznać, co dokładnie dostał. Temat wrócił po nagraniu youtubera kulinarnego Tomasza Strzelczyka, który w jednej z nadmorskich smażalni zamówił dorsza i rozpoznał na talerzu jego tańszy zamiennik - plamiaka. Obie ryby dzieli kilka cech, które warto znać.

Dwa kawałki panierowanej ryby z cytryną na metalowym talerzu.
iStock
Zamiast dorsza można dostać na talerzu tańszy zamiennik

Sprawa zaczęła się od materiału, który Tomasz Strzelczyk, znany w sieci jako ODDASZFARTUCHA, opublikował w lipcu. Zamówił dorsza, a po podaniu potrawy zwrócił uwagę na ciemną linię wzdłuż filetu i strukturę mięsa odbiegającą od tej, jakiej się spodziewał. 

 

Po zwróceniu uwagi restauracja, w której jadł youtuber, powoływała się na faktury zakupowe. Po nagłośnieniu sprawy sama wystąpiła o opinię do Morskiego Instytutu Rybackiego. Ekspertyza wykazała, że wśród dostarczanych ryb znajdowały się także plamiaki. 

 

Lokal wydał oświadczenie, w którym przeprosił gości oraz youtubera. Zapowiedziano również dodatkową kontrolę dostaw. 

Cztery cechy, po których poznasz plamiaka 

Na całej rybie lub filecie ze skórą widoczne są różnice. Najpewniejsza jest linia boczna: u plamiaka ciemna, wyraźnie odcinająca się od srebrzystego boku, u dorsza jasna, niemal kremowa. Drugi znak to ciemna plama nad płetwą piersiową - to od niej pochodzi polska nazwa gatunku. 

 

ZOBACZ: Dodajesz ostrą paprykę do dań? Nowe badania dają do myślenia

 

Dorsza zdradza też długi, dobrze widoczny wąsik na brodzie; u plamiaka jest szczątkowy. Różni je wreszcie ubarwienie - dorsz bywa oliwkowy, brązowawy lub żółtawy i często cętkowany, plamiak jest srebrzysty z ciemnym grzbietem. 

 

Po usmażeniu, gdy panierka zakrywa skórę, zostaje struktura mięsa. Dorsz rozpada się na duże, grube płaty, plamiak na drobniejsze i bardziej zwarte. Jest jednak małe "ale" - mrożenie i za długie smażenie potrafią zmienić konsystencję każdej z tych ryb. 

Dorsz z Bałtyku? Formalnie może być problem 

Do tego dochodzi jeszcze jedna kwestia. Ukierunkowany połów dorsza bałtyckiego jest zakazany. Komisja Europejska wprowadziła zakaz w 2019 r., od 2020 r. objęto nim oba stada, a Rada UE utrzymała go na 2026 r. Rybacy mogą wyładować wyłącznie nieunikniony przyłów, a i te limity zostały w tym roku obcięte o 84 proc. dla stada zachodniego i 63 proc. dla wschodniego. 

 

ZOBACZ: Niemcy pokochali wędzenie tej ryby. W Polsce docenia niewielu

 

Dorsz z polskiej, nadmorskiej smażalni często pochodzi więc z importu, najczęściej z Norwegii lub Islandii, i trafia do lokalu mrożony. Obietnica "świeżego dorsza prosto z kutra" może być... trudna do spełnienia. 

Wakacyjny obiad. Sprawdź, za co dokładnie płacisz 

Osobną sprawą są nazwy handlowe, które w kartach dań zastępują nazwy gatunkowe. Przykładowo: czarniak, jeszcze inna ryba z rodziny dorszowatych, bywa opisywany jako "dorsz czarny", albo "łosoś morski". Jeśli występują wątpliwości co do podanego dania, warto zwrócić się do obsługi z pytaniem, jaki konkretnie gatunek został zaserwowany.  

  • Dorsz atlantycki = Gadus morhua 
  • Plamiak (zamiennie łupacz) = Melanogrammus aeglefinus
  • Czarniak = Pollachius virens 

ZOBACZ: Rybacy nie wierzyli własnym oczom. Złowili zwierzę, które zdarza się raz na 50 milionów

 

Karta dań potrafi też przemilczeć coś innego niż gatunek. W wielu smażalniach stawka za 100g dotyczy gotowej potrawy, czyli ryby razem z panierką. Przy cenie 45 zł za 100g półkilogramowy talerz kosztuje 225 zł, choć spora część tej wagi to ciasto i olej. Tu również wystarczy jedno pytanie przed zamówieniem: tym razem o wagę porcji. 

 

Tomasz Strzelczyk ODDASZFARTUCHA opisał różnice między dorszem a plamiakiem
red. / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie