Para kupiła wioskę w Hiszpanii. Kosztowała tyle, co dobre mieszkanie w Warszawie
W czasach, gdy ceny nieruchomości w dużych miastach przyprawiają o zawrót głowy, para z Holandii postanowiła zrealizować szalony plan. Zamiast ciasnego lokalu w bloku, Maaike Geurts i Tibor Strausz kupili całą opuszczoną wioskę Bárcena de Bureba w hiszpańskiej prowincji Burgos.

Koszt? Około 350 tys. euro, czyli równowartość niespełna 1,5 mln złotych. Zamiast miejskiego zgiełku wybrali ciszę i przestrzeń, udowadniając, że marzenia o własnym kawałku świata mogą kosztować tyle, co trzypokojowy apartament w Warszawie.
Od tętniącej życiem osady do miasta duchów
Bárcena de Bureba niegdyś tętniła życiem jako tradycyjna osada rolnicza, jednak jej los odmienił się dramatycznie w latach 70. XX wieku. To wtedy, w wyniku masowej migracji do wielkich miast, mieszkańcy porzucili swoje domostwa w poszukiwaniu pracy.
ZOBACZ: Najstarszy park narodowy w Polsce to prawdziwy fenomen na mapie Europy
Budynki oraz lokalny kościół z czasem popadły w ruinę i zapomnienie. Przez blisko pół wieku ta malownicza przestrzeń stała się niemalże miastem duchów, które powoli zarastało roślinnością w oczekiwaniu na kogoś, kto tchnie w nie drugie życie.
Ekologiczny raj zasilany słońcem
Jak podaje holenderski portal SpanjeVandaag, Maaike Geurts i Tibor Strausz kupili Bárcena de Bureba w 2024 roku za 350 tys. euro. Wioska leży między Madrytem a Bilbao, otoczona winnicami i figowcami. Za tę kwotę para nabyła blisko 60 zrujnowanych kamiennych domów i ponad sześć hektarów ziemi. Wioska była niemalże odcięta od świata; bez prądu, bieżącej wody czy kanalizacji.
Para realizuje projekt pod nazwą Ardbol. Chcą przekształcić ruiny w samowystarczalną osadę przyjazną środowisku. Zamiast podłączenia do tradycyjnej sieci energetycznej, para zainstalowała system paneli słonecznych w przebudowanym kontenerze morskim z baterią.
ZOBACZ: Rajskie plaże w zasięgu ręki. Europejskie "Karaiby" robią furorę
Przez wioskę przepływa strumień, więc Maaike i Tibor wykorzystali go do budowy systemu nawadniania i zbiorników na wodę, które zasilą przyszłe ogrody. Centralnym elementem projektu jest las jadalny, ma on uczynić wioskę samowystarczalną żywnościowo w ciągu dekady.
Maiike i Tibor chcą zaprosić do wioski innych ludzi o podobnych wartościach, aby stworzyć tam zgraną i ekologiczną społeczność. Jak podaje Euro Weekly News, co najmniej sześć rodzin z Holandii planuje dołączyć w pierwszej fazie. - Szczerze mówiąc, jesteśmy bardzo zaskoczeni. Nigdy nie sądziliśmy, że to się uda, radzimy sobie znacznie lepiej, niż się spodziewaliśmy - powiedziała Maaike Geurts w rozmowie z El Periódico.
60 domów w Hiszpanii czy mieszkanie w Warszawie?
Za 350 tys. euro (ok. 1,5 mln zł) Holendrzy kupili hiszpańską wieś z 60 budynkami. Dla porównania, według danych Narodowego Banku Polskiego (NBP) średnia cena transakcyjna metra kwadratowego mieszkania w stolicy wynosi ok. 16 400-16 500 zł. Oznacza to, że za 1,5 mln zł można kupić w Warszawie ok. 90 m2, przeciętne trzypokojowe mieszkanie, niekoniecznie w centrum.
ZOBACZ: Jedziesz do Turcji? Na popularnych plażach obowiązują nowe zakazy
Gdyby jednak ktoś chciał postawić na nieco bardziej prestiżowe lokum, ceny szybko idą w górę. Analizując oferty wystawione na popularnych serwisach, można znaleźć, chociażby apartament za 7,8 mln zł (134 m2), pięciopokojowe mieszkanie z balkonem (177 m2) za 7,9 mln zł czy penthouse o powierzchni 83 m² za "jedyne"... 5,1 mln zł.
Czytaj więcej