Grzybiarze nazywają go "panienką". Właśnie pojawił się w lasach. Smaczny, ale trzeba uważać
W czerwcu w polskich lasach pojawia się jeden z ciekawych i wyjątkowo niedocenianych gatunków: muchomor rdzawobrązowy (łac. Amanita fulva). W gwarze grzybiarskiej funkcjonuje pod wieloma nazwami, np. "panienka", "czubek", "wyskoczek", "szlachcianka". Zwykle nie ląduje w koszyku - a szkoda, bo jest jadalny.

Muchomor rdzawobrązowy występuje od czerwca do września właściwie w całej Polsce, w różnych typach lasów. Lubi mszyste, wilgotne podłoże, a także wrzosowiska. Rośnie pod sosnami, świerkami, dębami, bukami i brzozami. To grzyb mikoryzowy, czyli żyje w symbiozie z korzeniami drzew, dlatego nie spotyka się go na łące czy w ogrodzie.
Rzadko rośnie samodzielnie. Najczęściej pojawia się kilka lub kilkanaście owocników niedaleko siebie. Zatem znajdując jeden okaz, natychmiast można spodziewać się kilku kolejnych. Wystarczy się rozejrzeć.
Jak rozpoznać muchomora rdzawobrązowego?
Muchomor rdzawobrązowy ma pomarańczowobrązowy lub brązowy kapelusz. U młodych okazów przybiera dzwonkowaty kształt, a potem zmienia się w wypukły, aż w końcu staje się rozpostarty, z niewielkim wybrzuszeniem na środku. Jego średnica wynosi zwykle 3-10 cm. Ma gładką powierzchnię i pozbawiony jest białych kropek kojarzonych z muchomorami.
Trzon grzyba jest długi i smukły (8-20 cm wysokości i ok. dwóch cm szerokości). Ma cylindryczny, zwężający się ku górze kształt. U dojrzałych okazów w środku jest pusty. W odróżnieniu od trujących gatunków pozbawiony jest pierścienia.
ZOBACZ: Grzybowy rarytas pojawił się w polskich lasach. Sezon nie potrwa długo
U podstawy trzonu widoczna jest błoniasta, luźna pochwa, sięgająca do 1/4 wysokości. Może być biała lub delikatnie brązowa. To pozostałość po osłonce, w której grzyb rozwijał się pod ziemią. Blaszki muchomora rdzawo-brązowego są białe lub jasnosiwe. Nie przyrastają do trzonu. Przy zbiorze warto na nie uważać, ponieważ szybko się kruszą pod naciskiem palca.
Wikimedia CommonsNa co uważać przy zbiorze?
Mimo że muchomor rdzawobrązowy jest jadalny, większość atlasów grzybów odradza jego zbieranie. Wszystkie mglejarki, w tym muchomor szarawy (Amanita vaginata) i muchomor żółtawy (Amanita crocea) są stosunkowo do siebie podobne: brak pierścienia, charakterystyczna pochwa u podstawy trzonu.
ZOBACZ: Pierwsze kurki już w lasach. Grzybiarze ruszyli po zbiory
Problem w tym, że tę samą budowę ma śmiertelnie trujący muchomor zielonawy (Amanita phalloides). Szczególnie jego młode owocniki mogą być trudne do odróżnienia dla niedoświadczonego grzybiarza.
- Muchomor zielonawy, znany też jako muchomor sromotnikowy, odpowiada za 90 proc. śmiertelnych zatruć grzybami na świecie. Czasem wystarczy zjeść jeden kapelusz, by umrzeć na skutek zatrucia - poinformowała PAP mykolog dr hab. Marta Wrzosek.
Polsat NewsJak przyrządzić muchomora rdzawobrązowego?
W kuchni warto wykorzystywać tylko kapelusze, ponieważ trzonki, szczególnie starszych okazów, są łykowate. Najsmaczniejsze są te grzyby, które mają zamknięte, dzwonkowate kapelusze.
- U nas się na to mówi "fifki" i są powszechnie zbierane. Do marynaty nadają się tylko nie całkiem rozwinięte kapelusiki, bo te większe podczas obgotowywania i wkładania do słoika po prostu się rozwalają - radzi jedna z grzybiarek na bio-forum.pl
Muchomora rdzawobrązowego można dusić, gotować i smażyć. Zwykle używa się go jako tzw. grzyba domieszkowego, przyrządzając razem z innymi gatunkami, np. dokładając do zup czy sosów.
Czytaj więcej