Wysyp dziwnego grzyba w polskich lasach. Przypomina ludzkie ucho
W polskich lasach trwa wysyp uszaka bzowego, który wyglądem przypomina ludzkie ucho. Galaretowata struktura, brunatny kolor i charakterystyczny kształt sprawiają, że trudno go pomylić z czymkolwiek innym. Choć wygląda niepokojąco, to uszak bzowy jest grzybem jadalnym, szczególnie cenionym w kuchni azjatyckiej.

Doniesienia o masowym pojawieniu się uszaków spływają z całej Polski. 18 maja użytkowniczka serwisu grzyby.pl z okolic Krakowa napisała, że "nakosiła prawie pół kilo uszaków" przy bzowych zaroślach w okolicach Burowa.
Dzień później grzybiarz z powiatu średzkiego zebrał ich ok. 100 sztuk w wilgotnym lesie nadrzecznym. W ostatnich dniach podobne doniesienia napływają z Dolnego Śląska, Małopolski i Wielkopolski.
"Ucho Judasza" rośnie przez cały rok
Uszak bzowy (Auricularia auricula-judae), potocznie "ucho Judasza", swoją popularną nazwę zawdzięcza charakterystycznemu wyglądowi. Owocniki są miękkie, sprężyste i mają pofałdowaną powierzchnię przypominającą małżowinę uszną. Osiągają od kilku do kilkunastu centymetrów średnicy i mają brązową lub ciemnobrunatną barwę.
Najczęściej grzyb ten występuje na gałęziach bzu czarnego. Rośnie też w lasach łęgowych, nadrzecznych dolinach, wilgotnych wąwozach, a nawet miejskich ogrodach i nieużytkach, gdzie masowo rośnie dziki bez. Spotkać go można też na martwych gałęziach innych drzew liściastych; klonach, jesionach czy wierzbach. Na drzewach iglastych pojawia się wyjątkowo rzadko.
Zdjęcie iStockW przeciwieństwie do wielu popularnych gatunków uszak bzowy nie jest typowo jesiennym grzybem. "Grzyb ten owocuje cały rok, ale najłatwiej o zbiory późną jesienią i zimą, kiedy nie przeszkadzają liście. Istotna jest też wilgotność powietrza, kiedy jest sucho, owocniki kurczą się i stają niemal niedostrzegalne, by po deszczu ponownie się rozwinąć"- czytamy na stronie Lasów Państwowych.
Jak go przyrządzić?
Uszak bzowy jest jadalny. Ma delikatny smak, a po ugotowaniu pozostaje lekko chrupiący i sprężysty. W krajach azjatyckich jego bliscy kuzyni, grzyby Mun, od lat trafiają do makaronów, zup i dań stir-fry. Zawiera polisacharydy, błonnik i mikroelementy, a w Azji przypisuje mu się właściwości prozdrowotne wspomagające odporność i krążenie.
ZOBACZ: Grzybiarze szykują koszyki. Zbliża się wysyp "brata" borowika, trzeba jednak uważać
W Polsce świetnie nada się jako dodatek do makaronów z sosem sojowym lub jako zamiennik pieczarek. Dobrze sprawdzi się też duszony z cebulką, marynowany lub w zupie. Można go również ukisić z młodą kapustą, dodać do potraw z ziemniakami, mięsem, smażonych jajek albo nadziać nim pierogi.
Przed użyciem wystarczy dokładnie opłukać. Większe okazy warto pokroić w paski, mniejsze można zostawić w całości. Suszone uszaki należy obgotować przez ok. 5 minut przed dodaniem do potrawy.
Uwaga na pomyłkę
Istnieje kilka gatunków o podobnej, galaretowatej strukturze, z którymi można go pomylić:
- Uszak skórnikowaty - różni się tym, że jego górna powierzchnia jest włochata i ma widoczne szaro-brązowe paski oraz jasny brzeg. Nie jest to grzyb trujący, ale uznawany za niejadalny
- Kisielnica kędzierzawa - zazwyczaj znacznie ciemniejsza, mniejsza i tworzy na drewnie rozlane, nieregularne, lśniące poduszeczki
Żaden z nich nie jest śmiertelnie trujący, ale zawsze trzeba kierować się podstawową zasadą grzybobrania: zbieramy tylko te grzyby, które znamy. A w razie jakichkolwiek wątpliwości, warto zasięgnąć opinii doświadczonego grzybiarza, skorzystać z atlasów lub skonsultować się z sanepidem.
Czytaj więcej