Myśleli, że to tylko wiejska legenda. Pod ziemią odkryli tajemniczy korytarz
W marcu 2026 roku podczas zwykłych prac budowlanych przy jednym z domów w Bloxham ziemia nagle się zapadła, odsłaniając duży podziemny tunel wykonany z kamienia i cegły. Korytarz prowadził głębiej pod zabudowania i wyglądał na znacznie starszy niż stojące nad nim budynki.

Według relacji lokalnych mediów, mieszkańcy od dawna opowiadali o podziemnych przejściach mających łączyć część zabudowań w okolicy. Przez lata traktowano jednak te opowieści z przymrużeniem oka.
Ziarnko prawdy w miejskiej legendzie. Bloxham Underground Tunnel Society
Jak donosi BBC, już w 2024 roku mieszkańcy Bloxham zaczęli na Facebooku porównywać opowieści, które słyszeli przez całe życie - o podziemnych przejściach biegnących pod wioską. Dyskusja stała się impulsem do działania. Zainspirowany tą debatą Dave Green, który sam mieszka w Bloxham od urodzenia, wspólnie z grupą entuzjastów postanowił zweryfikować te doniesienia i powołał do życia Bloxham Underground Tunnel Society.
ZOBACZ: Turystyczny raj zaostrza przepisy wizowe. Polscy turyści nie będą zadowoleni
- Zawsze są sceptycy, którzy twierdzą, że nie ma czegoś takiego jak tunel, że nic takiego nie istnieje, ale my jesteśmy po to, żeby udowodnić, że istnieje - powiedział Green w rozmowie z BBC.
Green przyznaje też, że takie poszukiwania nie są łatwe. Lokalne opowieści umierają razem z ludźmi, którzy byli ich świadkami. Jeśli nikt nie podejmie trudu ich weryfikacji, przepadają bezpowrotnie.
Według doniesień pierwsze odkrycie stowarzyszenia wyszło od mieszkańca, który wspominał, że będąc chłopcem znalazł wejście do tunelu. Po znalezieniu miejsca doświadczeni grotołazi sprawdzili korytarz pod kątem bezpieczeństwa. - To było fantastyczne uczucie, wejść tam. To był nasz pierwszy tunel - wspomina Green.
Miał być zwykły remont, a dokonano niewiarygodnego odkrycia
Odkrycie z marca 2026 r. było dziełem czystego przypadku. Budowniczy kopał fundamenty pod garaż, gdy ziemia nagle się zapadła, odsłaniając tunel. Green przyznał, że takie rzeczy "zdarzają się zwykle przez przypadek".
ZOBACZ: Najdłuższy tunel i pociągi pędzące 250 km/h pod wodą. Chiny biją rekord
W podziemiach odkryto stare elementy murów, fragmenty ceramiki oraz kości. Eksperci i amatorzy próbują teraz ustalić, do czego mogły służyć tunele. Jedna z teorii mówi o magazynach lub schronach, inne wskazują na możliwość wykorzystania przejść do transportu towarów albo ukrywania się w czasie konfliktów.
Co do tej pory udało się ustalić?
Nie ma jeszcze ostatecznych wyników datowania radiowęglowego (technika określania wieku obiektów organicznych), ponieważ badania laboratoryjne zajmują dużo czasu. Najważniejszym znaleziskiem jest jak dotąd czaszka jelenia szlachetnego. Dlaczego? Ten gatunek nie występuje w tym regionie od stuleci.
Dave Green wskazuje, że tunel może mieć pochodzenie przedśredniowieczne, a nawet rzymskie. Na ścianach odkryto wykute inskrypcje, w tym podwójny symbol liter "V" (Virgo Virginum - Dziewica nad Dziewicami). W średniowieczu były to tzw. znaki czarownic, które miały chronić przed złymi duchami i przekleństwami.
ZOBACZ: 20 kilometrów polskiego wybrzeża zamkniętych dla turystów. Tu rządzi wojsko
Z ziemi wydobyto liczne artefakty, w tym fragmenty ceramiki oraz oryginalne, wiktoriańskie szklane butelki. To może niejako potwierdzać, że tunele były eksploatowane przez ludzi na przestrzeni różnych epok.
Na razie nie wiadomo, czy odnalezione kości mają związek z dawnym cmentarzem, działalnością mieszkańców czy zupełnie inną historią, która dopiero czeka na odkrycie.
Czytaj więcej