Krajobraz jak z Diuny. Nielegalna podróż przyciąga śmiałków
Ma ponad dwa kilometry długości, przewozi tysiące ton rudy żelaza i przecina jedne z najbardziej niegościnnych terenów świata. Mauretański Iron Ore Train, kursujący przez Saharę, fascynuje podróżników i miłośników nie do końca legalnych ekstremalnych wypraw.

- Turyści z całego świata ryzykują zatrzymanie, próbując podróżować dziesiątki godzin w otwartych wagonach pociągu towarowego przez Saharę w Mauretanii
- Pociąg towarowy Iron Ore Train o długości 2-2,5 km kursuje z Zouérat do portu Nouadhibou, przewożąc rudę żelaza i stając się nieoficjalną atrakcją turystyczną
- Polski podróżnik Kamil nagrał film z ekstremalnej wyprawy, podczas której ekipa musiała ukrywać się przed policją i zmagać z nieprzewidzianym deszczem
- Pomimo oficjalnego zakazu i ostrzeżeń ze strony SNIM, podróżnicy nadal traktują przejazd przez Saharę jako upragniony dreszczyk adrenaliny
Turyści z całego świata coraz częściej próbują wskoczyć do otwartych wagonów wypełnionych rudą żelaza, aby przeżyć kilkanaście godzin pośrodku pustyni. Problem w tym, że taka wyprawa nie jest oficjalnie dozwolona, a pasażerowie ryzykują zatrzymaniem przez służby.
Gigant przecinający Saharę
Iron Ore Train kursuje w Mauretanii, w północno-zachodniej Afryce. Trasa wynosząca ok. 704 km prowadzi z górniczego miasta Zouérat do portu Nouadhibou nad Oceanem Spokojnym. Pociąg przewozi rudę żelaza i uchodzi za jeden z najdłuższych składów towarowych na świecie. Zarządza nim państwowa firma SNIM (Société Nationale Industrielle et Minière).
Skład ma zazwyczaj od 2 do 2,5 km długości i składa się z 3-4 lokomotyw oraz 200-250 wagonów towarowych. Jednorazowo może przewieźć nawet 21 tys. ton rudy żelaza. Maksymalna prędkość załadowanego pociągu to ok. 50 km/h. Ze względu na gigantyczną masę droga hamowania wynosi od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów.
Pusty skład wraca szybciej, osiągając 70-80 km/h. Warto dodać, że są trzy pociągi dziennie: poranny, popołudniowy i wieczorny.
Polak na rudach żelaza
Iron Ore Train powstał przede wszystkim do transportu surowców, ale z czasem z stał się swoistą atrakcją turystyczną. Przykładowo, 6 maja 2026 r. polski podróżnik Kamil z kanału "Kamil - In Travel" opublikował film z wyprawy "najbardziej ekstremalnym pociągiem świata". Spędził ponad 20 godzin na wagonach z rudą żelaza, jadąc przez Saharę z miejscowości Choum do Nouadhibou.
W trakcie podróży youtuber i jego ekipa musieli ukrywać się przed policją w punktach kontrolnych, odpierać ataki lokalnych oszustów próbujących wyłudzić pieniądze, a do tego zmagać się z deszczem, zupełnie nieprzewidywanym na Saharze.
"Nie sądziłem, że będę prosił o słońce w Mauretani na Saharze. No hit. Myślałem, że tutaj to będziemy prosili o cień i ukojenie, a my musimy prosić o to, żeby deszcz nie padał" - skomentował w filmie.
YouTube "Kamil - In Travel"Finalnie, aby zdążyć na samolot, cała ekipa wyskoczyła z jadącego pociągu 15 km od granicy z Marokiem i złapała stopa.
Oczywiście, na YouTube, TikToku i Instagramie nie brakuje filmów z tej wyprawy nagranych przez twórców z całego świata.
Selfie na wagonie i darmowa wycieczka za kraty
Przez wiele lat SNIM oraz służby w Mauretanii ignorowały podróżowanie na wagonach Iron Ore Train. Jednak ze względu na coraz głośniejsze zachowania influencerów mauretańska policja i żandarmeria zaczęły ściągać grupy ludzi ze składów towarowych. Pojawiły się doniesienia o tymczasowych aresztowaniach i karach finansowych (nieoficjalnie od 40 do 100 dolarów od osoby).
W listopadzie 2024 r. lokalne służby i agencje turystyczne w Afryce Zachodniej otrzymały pierwsze wytyczne o całkowitym zakazie wchodzenia turystów na wagony z rudą. 9 grudnia 2024 r. SNIM wydał oficjalne oświadczenie:
"Zauważyliśmy, że niektórzy organizatorzy wycieczek nielegalnie oferują swoim klientom wycieczki po pustyni pociągiem rudowym SNIM. Ci organizatorzy wykorzystują nawet zdjęcia turystów w wagonach załadowanych minerałami do promocji swoich działań. Nasz Dział Prawny wszczął już postępowanie, szczególnie w Europie, aby powstrzymać tę nieautoryzowaną praktykę, która wykorzystuje infrastrukturę, nazwę i wizerunek SNIM".
Mimo ostrzeżeń chętnych jednak nie brakuje.
Polsat News