Budzisz się z zatkanym nosem, a nie jesteś chory? Winowajca jest tuż obok
Zatkany nos rano, bez gorączki i bólu gardła. Żadnych innych objawów choroby, a jednak oddychanie jest utrudnione. Chyba każdy zna to irytujące uczucie. Jak się okazuje, to nie musi być przeziębienie.

Roztocze w pościeli, pleśń w łazience, sierść kota śpiącego w nogach łóżka, a może refluks albo hormony. Powodów porannego zatkanego nosa bez infekcji jest znacznie więcej, niż większość ludzi podejrzewa.
Niewidzialni wrogowie w łóżku
Sypialnia tylko pozornie jest oazą spokoju. W materacu, poduszce i kołdrze żyją roztocze kurzu domowego (mikroskopijne pajęczaki niewidoczne gołym okiem). Są to jedne z najczęstszych alergenów wziewnych w Polsce.
Roztocze żywią się złuszczonym naskórkiem. To ich odchody są głównym alergenem. W jednym gramie kurzu może znajdować się od kilkudziesięciu do kilkuset osobników. "U pacjentów mogą się pojawić objawy alergicznego nieżytu nosa (typowe jest zatkanie nosa i spływanie wydzieliny do gardła, co powoduje chrząkanie i chrapanie), napady astmatyczne czy zaostrzenie zmian skórnych i świądu" - napisała dr n. med. Joanna Matysiak, alergolog z Uniwersytetu Kaliskiego, we wpisie opublikowanym na swoim blogu.
ZOBACZ: Nieustanne zmęczenie i pogorszenie pamięci? To może oznaczać brak konkretnej witaminy
Jak sobie z nimi poradzić? Najlepiej wyprać pościel w wysokiej temperaturze, powyżej 55-60 st. C.
Pleśń i pyłki też mogą być "winowajcami"
Za poranny katar może też odpowiadać pleśń. Jej zarodniki unoszą się w powietrzu i drażnią śluzówkę nosa, szczególnie gdy w mieszkaniu jest wilgoć lub słaba wentylacja. Najczęściej pojawia się w łazience, piwnicy i za meblami przy zewnętrznych ścianach. Przy alergii na pleśń może wystąpić zatkany nos, kichanie oraz łzawienie oczu.
Na zewnątrz zagrożeniem są pyłki. Sezon pylenia trwa w Polsce od lutego do października, ze szczególnym nasileniem wiosną i latem. Problem w tym, że pyłki wlatują też do mieszkania przez otwarte okna, przez co mogą wywoływać objawy nawet u osób, które nie wychodzą z domu.
Nie tylko alergeny. Co jeszcze zatyka nos?
Ale co jeśli w sypialni nie ma ani roztoczy, ani pleśni, a nos i tak jest zatkany? Przyczyna może leżeć w samym organizmie. Blokada dróg oddechowych może być skutkiem działania hormonów, np. w czasie menstruacji lub ciąży. Naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie podkreślili na łamach "Advances in Experimental Medicine and Biology", że z katarem boryka się 39 proc. ciężarnych kobiet. Odpowiada za to zmieniona gospodarka hormonalna (np. wydzielanie estrogenu i progesteronu).
ZOBACZ: Mięsożerna bakteria podbija kolejne wybrzeża. Jest śmiertelne niebezpieczna
Mniej oczywistą przyczyną porannego kataru jest refluks żołądkowo-przełykowy. Kwas cofający się do gardła w nocy drażni błonę śluzową, która reaguje obrzękiem. Co więcej, organizacja Sleep Foundation dodaje, że nagłe zmiany pogody lub temperatury, intensywne zapachy (dym, perfumy), niektóre leki czy alkohol mogą powodować zatkanie nosa.
Jak budzić się bez zatkanego nosa?
Przede wszystkim należy ustalić przyczynę. Bez tego trudno o skuteczne rozwiązanie.
Jeśli winne są roztocza, to jak już wspomniano wcześniej, pomaga pranie pościeli w wysokiej temperaturze i odkurzanie sypialni odkurzaczem z filtrem HEPA. Przy alergii na pyłki warto zamykać okna w nocy i brać prysznic przed snem. Oprócz tego, pomocne może być:
- przyłożenie ciepłego kompresu do twarzy (pomoże uwolnić zatoki)
- płukanie nosa roztworem z soli fizjologicznej
- nawilżanie powietrza i wdychanie pary
- spanie z lekko uniesioną głową (gdy leżymy płasko, krew łatwiej gromadzi się w naczyniach głowy i powoduje obrzęk śluzówki)
Jeśli poranny katar utrzymuje się tygodniami, lepiej skonsultować się z alergologiem lub laryngologiem. Lekarz może zlecić badanie krwi oraz ułoży odpowiedni plan leczenia.
Bibliografia:
- Dzieciolowska-Baran, E., Teul-Swiniarska, I., Gawlikowska-Sroka, A., Poziomkowska-Gesicka, I., & Zietek, Z. (2013). Rhinitis as a cause of respiratory disorders during pregnancy. Advances in experimental medicine and biology, 755, 213–220. Doi: 10.1007/978-94-007-4546-9_27