Grzybiarze szykują koszyki. Zbliża się wysyp "brata" borowika, trzeba jednak uważać
Maj to dobry moment, żeby zabrać koszyk i ruszyć do lasu. Właśnie wtedy zaczyna się sezon na krasnoborowika ceglastoporego. Dla jednych to istny rarytas, dla drugich podejrzany grzyb, który lepiej omijać z daleka.

Ceglastopory należy do tej samej rodziny co borowik szlachetny. Podobnie jak prawdziwek, jest ceniony przez grzybiarzy za smak i aromat. Jest jednak jeden warunek: musi być odpowiednio przyrządzony. Na surowo może poważnie zaszkodzić. Budzi też sporo emocji, bo łatwo pomylić go z gatunkami trującymi.
Ceglak z bliska. Jak go rozpoznać i gdzie szukać?
Krasnoborowik ceglastopory (zwany też ceglakiem, gniewusem lub grzybem wilczym) rośnie od maja do października na kwaśnych glebach w lasach iglastych i liściastych, głównie pod jodłami, bukami i dębami. W Polsce najłatwiej trafić na niego w górach i na pogórzu, w okolicach Pogórza Karpackiego czy Sudeckiego. Na nizinach pojawia się rzadziej.
ZOBACZ: Mięsożerna bakteria podbija kolejne wybrzeża. Jest śmiertelne niebezpieczna
Kapelusz jest ciemnobrązowy lub oliwkowy, matowy w dotyku. Pod spodem ma charakterystyczne czerwone, ceglaste pory, stąd zresztą jego nazwa. Trzon jest żółty z drobnymi czerwonymi punktami. Po przekrojeniu miąższ błyskawicznie sinieje, co wielu grzybiarzy przyprawia o zawrót głowy i kończy się wyrzuceniem znaleziska do lasu. Niepotrzebnie, bo to zwykła reakcja chemiczna po kontakcie z powietrzem, która nie ma nic wspólnego z toksycznością.
Pomyłka może skończyć się na SOR-ze
Krasnoborowik bywa mylony z krwistoborowikiem szatańskim, grzybem trującym. W Polsce jest on jednak rzadki. Grzyboznawca Wiesław Kamiński w rozmowie z serwisem Kobieta Interia mówił wprost: "Niedoświadczony grzybiarz ma taką szansę na znalezienie krasnoborowika szatańskiego, jak wygranie miliona w totolotku".
Oba grzyby można jednak odróżnić. Trzeba tylko je nacisnąć. "Krasnoborowik ceglastopory mocno zmienia kolor, już przy lekkim ucisku szybko niebieszczeje, z kolei borowik szatański delikatnie i powoli sinieje" - wyjaśnia grzyboznawca. "Szatan" ma też jaśniejszy, szarawy kapelusz, wyraźną czerwoną siateczkę na trzonie i nieprzyjemny zapach. Ceglak siateczki nie ma.
ZOBACZ: Nawet najstarsi grzybiarze dają się nabrać. Ten wiosenny okaz to śmiertelna pułapka
Gdyby jednak doszło do pomyłki, skutki mogą być poważne. Już nawet po 30 minutach od zjedzenia pojawiają się silne bóle brzucha, gwałtowne wymioty i biegunka. W takiej sytuacji należy niezwłocznie jechać na SOR.
Innym grzybem, który może "podszywać się" pod ceglastoporego, jest modroborowik ponury. To gatunek warunkowo jadalny, ale też wymaga solidnej obróbki termicznej. Surowy wywołuje poważne dolegliwości żołądkowe. Odróżnia go siateczka na trzonie i nieco jaśniejszy kapelusz.
Wikimedia CommonsNie wolno jeść go na surowo
Krasnoborowik też nie nadaje się do spożycia na surowo ani półsurowo. Inaczej można narazić się na przykre dolegliwości w postaci nudności, wymiotów, bólów brzucha i biegunki. Objawy pojawiają się zazwyczaj 1-3 godziny po spożyciu.
Za dolegliwości odpowiadają termolabilne hemolizyny, toksyczne związki, które neutralizuje dopiero wysoka temperatura. Dlatego ceglak musi być gotowany lub smażony przez minimum 25-30 minut. Szybkie przesmażenie nie wystarczy.
Po odpowiedniej obróbce ceglak jest bezpieczny, aromatyczny i smaczny. Sprawdza się w sosach, zupach i farszach, można go też marynować.
ZOBACZ: Grzybiarze zacierają ręce. W maju możliwy pierwszy wysyp borowików
Jak go przygotować? Smakuje wybornie w klasycznej formie, smażony na patelni z dodatkiem masła i cebuli. Grzyby należy oczyścić, wrzucić na suchą patelnię (ponieważ puszczą sporo wody, która musi odparować). Po odparowaniu dodać masło i cebulę, zmniejszyć ogień i smażyć przez ok. 25 minut. Sól i pieprz warto dodać dopiero na koniec, aby grzyby nie stały się "gumowate".
Czytaj więcej