Koniec wszechświata bliżej niż sądzono. Naukowcy obliczyli, ile czasu zostało
Los wszechświata jest przesądzony. Jego koniec nastąpi szybciej, niż przypuszczano. Raporty z obserwatoriów Dark Energy Survey (DES) w Chile i Dark Energy Spectroscopic Instrument (DESI) w Arizonie dostarczyły naukowcom badającym kosmos niepokojących informacji.

Dark Energy Survey (DES) jest międzynarodowym projektem astronomicznym, który pozwala badać proces rozszerzania się wszechświata i zrozumieć naturę ciemnej energii. Mapuje miliony galaktyk, wykrywa tysiące supernowych oraz odkrywa wzorce kosmiczne.
Z analizy najnowszych danych DES płyną niepokojące wnioski. Wynika z nich, że zamiast wiecznej ekspansji wszechświat może zakończyć swoje istnienie w Wielkim Kolapsie za ok. 20 miliardów lat. Wszechświat liczy sobie dziś ok. 13,8 miliarda lat.
Wszechświat w połowie drogi
Jak czytamy w oficjalnym komunikacie prasowym Cornell University: "Wszechświat zbliża się do połowy swojego trwającego 33-miliardy lat życia [..]. Po ekspansji do szczytowych rozmiarów za około 11 miliardów lat zacznie się kurczyć - zatrzaskując się jak gumka recepturka do jednego punktu na końcu"
ZOBACZ: Kleszcze wybierają konkretne grupy krwi. Naukowcy wskazali "faworytów"
Henry Tye, emerytowany profesor fizyki z Cornell University, przez lata opierał obliczenia na modelu stałej kosmologicznej (pojęciu wprowadzonym przez Alberta Einsteina w 1917 roku). Przez ostatnie dwie dekady naukowcy byli przekonani, że jej wartość jest dodatnia, co oznaczało jedno: wszechświat będzie się rozszerzał w nieskończoność. Najnowsze dane zburzyły ten obraz.
"Przez ostatnie 20 lat ludzie wierzyli, że stała kosmologiczna jest dodatnia, a wszechświat będzie się rozszerzał w nieskończoność. Nowe dane zdają się wskazywać, że stała kosmologiczna jest ujemna, a wszechświat zakończy się Wielkim Kolapsem" - wyjaśnia Tye.
ZOBACZ: 10-metrowy rekin u wybrzeży Morza Śródziemnego. Nagranie mrozi krew
Dotychczas zakładano, że ciemna energia (stanowiąca 68 proc. masy i energii wszechświata) jest po prostu stałą kosmologiczną. Okazuje się jednak, że to zbyt proste wyjaśnienie. Ciemna energia kryje w sobie bowiem coś więcej - cząstkę o ekstremalnie małej masie, która we wczesnym wszechświecie zachowywała się jak stała kosmologiczna, lecz z czasem zmieniła swój charakter.
Co spowoduje koniec wszechświata?
Wielki Kolaps, o którym wspomniano wcześniej, to moment, gdy wszechświat przestaje się rozszerzać, a zaczyna kurczyć. Według obliczeń Tye'a pierwsze procesy odwrotne zajdą za ok. 11 miliardów lat.
Emerytowany profesor wraz z Hoangiem Nhanem Luu i Yu-Chengiem Qiu opublikował wyniki w "Journal of Cosmology and Astroparticle Physics". Naukowcy wskazują dwa scenariusze:
- wszechświat kontynuuje ekspansję, jeśli stała kosmologiczna jest dodatnia (Λ≥0), czyli z nieskończoną długością istnienia
- do dużego kryzysu dochodzi, gdy stała kosmologiczna staje się ujemna (Λ<0), co sprawia, że wszechświat zapada się do zera
ZOBACZ: Nikt nie ma tam wstępu. Zdjęcia satelitarne ujawniają zmiany na słynnej wyspie
Końcowa faza może przypominać odwrócony Wielki Wybuch.
Hipoteza, nie pewnik
Sami naukowcy zastrzegają, że to wciąż hipoteza. Piszą wprost, że mimo wysokiego prawdopodobieństwa ujemnej wartości stałej kosmologicznej, istnieje pewien margines błędu. Jeśli kolejne obserwacje (np. z europejskiego teleskopu kosmicznego Euclid czy misji NASA SPHEREx) wskażą inaczej, wszechświat może trwać znacznie dłużej.
Bibliografia:
- Luu, Hoang Nhan, Yu-Cheng Qiu, and S-H. Henry Tye. "The lifespan of our universe" Journal of Cosmology and Astroparticle Physics 2025.09 (2025): 055.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej