Zaatakował przypadkowe osoby, a potem wjechał samochodem w sklep. 43-latek z Radomia nie żyje

Do serii zdarzeń doszło w nocy w Radomiu za sprawą 43-letniego mężczyzny, który zaatakował najpierw swojego znajomego, a potem przypadkowe osoby, które stanęły mu na drodze. 43-latek nie żyje. W szpitalu przebywa 75-letni mężczyzna, który przypadkowo stał się ofiarą szaleńca.

Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj: