Wrobiony w kredyty. Nie wie nawet, ile pieniędzy wyłudzono na jego nazwisko

Nigdy nie zgubił i nie zostawiał nigdzie dowodu osobistego, a i tak padł ofiarą oszustów. 35-letni Sebastian Firkowski z Łodzi od dwóch tygodni przeżywa koszmar. Z tego, co się dotychczas dowiedział, jest zadłużony na co najmniej 12 tys. zł w firmach oferujących szybkie pożyczki. Cała sprawa wyszła na jaw przypadkiem.

Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj: