Rachunek za ugaszenie restauracji wystawiono strażakom. Właściciel twierdzi, że zanieczyścili pobliski staw

Gdy w grudniu strażacy gasili potężny pożar restauracji w Egiertowie, wykorzystali wodę ze stawu położonego obok niej. Właściciel lokalu twierdzi, że strażacy przy okazji zanieczyścili zbiornik wodny benzyną i zniszczyli znajdującą się wokół zieleń oraz parking. Straty oszacował wstępnie na prawie 400 000 złotych.

Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj: