Polscy turyści utknęli na Saint-Martin. "Konsulat nam nie pomaga, boimy się o życie". MSZ: placówki są w kontakcie z rodakami

- Konsulat wysyła nam od chwili huraganu jednego sms-a dziennie. Np. o treści, żeby słuchać radia, a my tu nie mieliśmy prądu - mówi w rozmowie z Polsat News Sylwia Wierzchowska, turystka z Polski, która wraz z mężem, nie może wydostać się z dotkniętej huraganem karaibskiej wyspy Saint-Martin. Polski MSZ zapewnia z kolei, że "placówki pozostają w kontakcie z rodakami. To sprawa priorytetowa dla służb dyplomatyczno-konsularnych".

Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj: