Koń padł po kuligu. Właściciel twierdzi, że o niego dbał, aktywiści zawiadamiają prokuraturę

Do zdarzenia doszło po zakończeniu kuligu w Wiśle Czarnem w Beskidach. Lekarz weterynarii, który przyjechał na miejsce, nie stwierdził żadnych obrażeń u zwierzęcia. Wykluczył przemęczenie. Sprawą zajęli się obrońcy praw zwierząt z fundacji "Viva!". Zapowiedzieli, że złożą zawiadomienie w cieszyńskiej prokuraturze.
Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj: